Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. a ja na tym ryczę od rana. [IMG]http://l.yimg.com/ao/i/hp/news/2013/june/dog_kaiser_b_630.jpg[/IMG] [IMG]http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2013/06/01/article-2334209-1A170CEF000005DC-388_634x439.jpg[/IMG]
  2. a propos chorego onka, na sprzedaż którego policja rozpisała ogłoszenie, znalazłam takie coś w sieci: [URL]http://www.metro.us/newyork/news/2013/06/02/police-officers-salute-kaiser-before-dogs-laid-to-rest/[/URL] [COLOR=#000000]Cały departament policji w massachussets oddaje honory psu, który służył w tej jednostce, podczas jego drogi do weterynarza, gdzie ma być uśpiony z powodu nieuleczalnej choroby nerek. róznica kolosalna.... [/COLOR][IMG]http://l.yimg.com/ao/i/hp/news/2013/june/dog_kaiser_b_630.jpg[/IMG][COLOR=#000000] ----------------- nie jestem na fb a to wydarzenie nie jest ogólnodostępne. czy ten onek znalazł dom? DONka, wiem, że coś wiesz. [/COLOR]
  3. wśród tych zdjęć z linka jedno mnie mega zaciekawiło, poszperałam w sieci, znalazłam i się poryczałam. [url]http://www.dailymail.co.uk/news/article-2334209/An-emotional-farewell-Police-officers-salute-K-9-goes-final-journey.html[/url] Cały departament policji w massachussets oddaje honory psu, który służył w tej jednostce, podczas jego drogi do weterynarza, gdzie ma być uśpiony z powodu nieuleczalnej choroby nerek. jak to sie ma do przetargu na sprzedaż chorego owczarka w polskiej policji, przeniesionego na emeryturę po latach służby?
  4. no,juz sie chyba przyzwyczaiła ;-). jak wiecie, ja mam tymczasa juz ostro przeterminowanego - juzod ponad dwóch lat wszyscy mi mówią,że on juz pewnie u mnie zostanie.co mnie oczywiście wnerwia,bo dt zajete nieustająco od lat, a tyle psiaków dałoby sie "przerobić" w tym czasie.
  5. wczoraj usłyszalam o bolończyku zdziśku.
  6. [quote name='Majkowska']Ale jest lekka różnica między powiedzeniem do psa żartobliwie dzidziuś itp ale traktowanie go jak psa, a między robieniem z niego ludzkiego dziecka i to ułomnego w dodatku, ktore rzekomo ma wszelkie ludzkie odczucia...... Jestem przeciwniczką uczłowieczania psów, szczególnie tych biednych małych piesków które służą swoim pańciom za laleczki... Zresztą, chyba wiedzą wszyscy o co chodzi ;) Mój pies ma Waldek i bardzo cieszymy tym ludzi na ulicy ;) Choć ostatnio jest straszny wysyp Karolinek, Kasi, Karolków, Zuzi, Gosi, Anitek itd, to fakt ;) Już Azorka czy Burka się tak łatwo nie spotka :D[/QUOTE] nie, no to jest jasne. jak gadam do tymczasa, że czego sie czepia, co mu te psy przeszkadzaja, to raczej nie w oczekiwaniu na argumenty za napadaniem psów, ale raczej dla siebie, żeby rozładować wkurzenie, bo to taki forfiter jest. nie uważam, żeby był człowiekiem :-). [quote name='Pani Profesor']Patryk Andrzej melduje się na pokładzie :razz: ja go tak nazwałam - jakby to kolokwialnie ująć - DLA ZWAŁY, to nie to, że mi instynkt macierzyński ruszył i sobie wyhodowałam synusia :razz: i wg. mnie to prześmieszne - poza tym w ciul wiejskich burków nazywa się Maks, Sonia, Sara - to wszystko przecież ludzkie imiona, tak popularne od wielu lat wśród psów :)[/QUOTE] [quote name='lucky123']Moi sąsiedzi mają kota o imieniu Gustaw ;) A znajomi swojego buldoga francuskiego nazwali Stefan ;)[/QUOTE] mam zośkę, przypadkiem tak ma na imie teściowa mojej siostry i córka jej eee, siostry męża. uważam, że obrażanie się - czasem spotykam na mieście - za nazwanie psa ludzkim imieniem, świadczy o niskim poczuciu własnej wartości. doprawdy, róznica między ludźmi a zwierzętami nie leży w innych imionach! [quote name='zmierzchnica']Bundz? :diabloti: Ano można nie lubić, jasne, tylko to niewiele zmienia ;) A ja nie mam problemu z tym, że ktoś nazwie syna Maks, ładne imię. Tak jak Kuba czy Bruno. Tylko jeśli ma potem pretensje do świata, że psy też się tak nazywają, to sorry ;) Ja tam uważam, że dystans i poczucie humoru zawsze są w cenie. Swojego imienia śmiertelnie na poważnie nie biorę, [B]mam Karolina, co drugi sklep monopolowy u mnie w mieście nosi to imię.[/B]..:loveu: Poza tym uważam, że brzmi pretensjonalnie i jest za długie, wybaczcie wszystkie Karoliny :eviltong: Przez całą młodość miałam ksywkę Kora, a tak się zwie mnóstwo psów, może dlatego mnie to nie rusza :) A, przypomniałam sobie, jak ryknęłam do Frotka: "Co robisz, chłopie?!", a facet z przodu aż podskoczył :oops:[/QUOTE] moim imieniem sa nazwane podpaski i też jakos żyję.
  7. [IMG]http://img3.repostuj.pl/20140225081457uid2518.jpg[/IMG]
  8. tenisowa piłka jak nic, ale w smakowitym, wydziamganym wcieleniu. ja myślę, że aramis przez okno ma bliżej na dwór po prostu..... :-)
  9. no i tylko jesienią ;-)
  10. przydeptać?? mi się zdarza na spacerach dość często, ale obce koopy i bezwiednie ;-)
  11. [quote name='4Łapki']Ha, a propos, moja ciocia poszła ze znajomą do schroniska w Irlandii. Znajoma niunia i "chłopco-dziewczynkuje" do psów, co wprawiło pracowników w osłupienie i panikę zarazem - gdy przeszły przez boksy i poszły do biura, by się zapytać o wybraną suczkę, znajoma powiedziała coś w stylu "W boksie X siedzi taka czarna dziewczynka...". Zanim skończyła zdanie, pracownicy wybiegli w popłochu, szukając dziecka, które jakimś cudem znalazło się z psami :lol:[/QUOTE] bossskie. na wszelki wypadek słodkie trele do psów uskuteczniam tylko w domu, żeby sie publicznie nie wygadać ze "słodką dziewczynką" ;-). publicznie to tylko epitety, np do tymczasa: chodź tu, ty dziadu borowy; zostaw psa, buraku wioskowy! albo do zośki: puść to, małpo jedna. :-)
  12. a każda waży tyle, co moj tymczas ;-)
  13. to bądźmy w kontakcie :-)
  14. mikro psy go ogłaszają? niezłe jaja :-). umowa adopcyjna podpisywana jest ze mną. ajć, widziałas posta z moimi pytaniami? dziewczyny,dajcie znac, jak będzie cos więcej wiadomo o tej rodzinie, czy są bardzo zainteresowani, gdzie mieszkają (tzreba będzie kombinować PA) i inne ważne info. trzymam za chłopaka kciuki, żeby to było TO!
  15. gosiapk, mądrą to za mało powiedziane! mój kumpel, co psów nie lubił, mówił, ż emądrzejsza od niejednego człowieka. w sumie to sama się wychowała,ale takie rzeczy wyprawiala, że szok, wśród rodziny, znajomych i na osiedlu to żyje w legendzie. historii o niej mam mnóstwo niesamowitych. do szkoły mnie odprowadzala, jak byłam mała, a potem sobie szła w swoich sprawach gdzies tam. a jak chciala do domu, to szukała ciecia i go ciągnęła do klatki, wiedziała, ze ma kucze! po latach nam sie przyznał! a juz na klatce to albo jeszcze w domu ktoś byl, albo sąsiadka ja wpuszczała, bo miała do nas klucze. a to tylko jedna historyjka z wielu. pies niesamowity! mój pierwszy, niezapomniany.
  16. wooow! Ajć,a kto to, znasz? skąd? o takich rzeczach, jka umowy i wizyty państwo wiedzą, nie mają z tym problemu? ale byłoby super! pies jak dąb, że tak powiem, prawie wad nie ma, wesoły ale nie narwany, ładny, no wszystko co trzeba!
  17. dwa pierwsze tygodnie sa kluczowe. tinka pozna okolice, odgłosy itd. wciąz będą ja poznawać,to ważny moment. no i żeby nie dali sobie na głowe wejść! oczywiście czekamy na njusy z aklimatyzacji i foty!
  18. najlepsza była obrona przed strrasznym odkurzaczem ;-). moja śp suka nie lubiła dzieci, bo jak była mała moja kuzyneczka ją niechcący skrzywdziła. i dina szerokim łukiem dzieci obchodziła. ale jak moja siostra urodziła pierworodnego i byl zostawiany w pokoju sam na małżeńskim łożu rodziców (jeszcze się nie przewracal na bok), to kładła sie obok niego, daleko,zeby jej przypadkiem nie dotknął, ale leżała tam, dopóki ktos nie przejął opieki - z obrażona mina, że na niaspada ten obowiązek. ba, ona nawet swoich dzieci nie lubila, a miała ze 3 wpadki w życiu! gryzła je, jak jej do pyska podchodziły, a kiedys przyprawila moja mame o zawał, w nocy ją obudziła piszcząc i ciągnąc do pokoju, gdzie było ich posłanie. mama w nerwach leci, że cos się szczeniakom stało, podbiega, patrzy, wszystko w porządku, rozgląda się za diną, a ta wskoczyła sobie na fotel i śpi. opiekunke d dzieci sobie załatwiła, bo juz miała dosyć! :-) widzieliście? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251183-Rodzina-wybrała-bezdomność-żeby-nie-oddać-psa-do-schroniska[/URL]
  19. a nie mówilam, ze to się rozwija od totalnie przeciwnej strony? ha! psy ratuje zakaz posiadania zwierząt i tyle.
  20. musiałaby byc ubezwłasnowolniona, a to jest bardzo trudne.
  21. łysy szczeniaczek rulez!
  22. strach jest! ludzie potakują, a potem puszczają psa, zanim go poznają. zawsze sie tego boję.
  23. [quote name='zmierzchnica']Oj tak, jak ja czytam te rosyjskie (bo nadal tak jest) absurdy, to nieraz łapię się za głowę... Uwierzyć nie sposób ;) Mam książkę z ich korespondencją, ależ tam o autach nagadane! :diabloti:[/QUOTE] absurdy tak, ale niszczenie pamiątek rodzinnych ze strachu, to juz nie ma, odeszło z systemem slusznie minionym. a nasi panowie faktycznie sporo motoryzacja się zajmowali :-), ale w sumie jak każdy, kto miał farta mieć samochód, to trzeba było byc inzynierem i wytwórcą części :-). lub miec kumpla na zgniłym zachodzie. [quote name='LadyS']Limit psów i kotów nie jest we Wrocławiu, tylko w Bolesławcu, wypadałoby doczytać cały artykuł, a nie tylko patrzeć na miasto, pod którym jest umieszczony :evil_lol: Woreczki w dyspenserach spotkałam tylko w Kołobrzegu, w pięknym parczku - a i tak połowa "tubylców" nie sprzątała ;)[/QUOTE] a gdzie by nie był, ale z dt w takiej sytuacji to kiepsko.
×
×
  • Create New...