Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. to wręcz obowiązek. nie mówiac o tym, że byc może ktoś nieinternetowy zgubił, i tęskni. a psiak sie dłuzej błąkał, niezbyt wygląda, ale też tęskni i ma za czym a dynio był oplakatowany? pozostaje mieć nadzieję, ze jak naszym psom, stary i schorowanym, zdarzy sie zagubic, zeby znalazły i zaopiekowały się nim osoby, które wiedzą, ze życie pisze rózne scenariusze i będą szukac własciciela. znalezionemu właścicielowi - można wszak psa nie oddać, jakby co. są legalne sposoby. a staruszków szukających domów ci u nas dostatek.
  2. [quote name='rosa']Merrick jeśli ktoś przypuszczalnie napadnie na Ciebie na ulicy, a Ty w obronie własnej złamiesz mu np. nos to też będziesz się czuła winna?[/QUOTE] będzie, bo dziewczynki wychowuje się na grzeczne. jak chodziłam na kurs samoobrony milion lat temu, to dziewczyny musiały uczuć się uderzać faceta w specjalnych ochraniaczach! nawet tego sie bały, nie chciały- a co, jak zrobię ci krzywdę? taka była w znakomitej większości reakcja. facet w ochraniaczach oczywiście udawał napastnika. [quote name='Merrick']Dziękuję Wszystkim za dobre rady :) postaram się z nich skorzystać. Odpowiadając "Pani Profesor" - tamten pies miał otarcie przy oku i ranę kąsaną na grzbiecie, nie wymagającą szycia. Zalecili mu opatrunek i octenisept. Natomiast Baldur na obu łapach ma takie jakby centymetrowe dziurki, małe ale całkiem głębokie. Odpowiadając "Faustus"- w sumie sama nie wiem czemu czuję się winna. Myślę, że tak jak napisałaś to dlatego, że "duży pies pogryzł małego". Zrobiłam co mogłam żeby temu zapobiec, tamta kobieta doprowadziła do zajścia, ale wiadomo, że taka sytuacja i tak nie jest przyjemna :( To chyba dlatego[/QUOTE] powinnaś od niej wymagać zwrotu za leczenie tych dziurek. być może wiem, o czym mowisz - czy kieł przeszedł przez skórę? jeśli tak, to gorzej, niż zadrapanie. u tamtego - zadrapany naskórek, u baldura - przebita skóra wlaściwa. to się paprze nieźle. jeśli tak jest, to droższe leczenie zapowiadałoby się u baldura.
  3. lepszy rydz, niż nic. dzięki za informację :-)
  4. o matko, obowiązek "mania" psa na smyczy jest też po to, żeby temu psu zapewnić bezpieczeństwo. bo poleci za kotem przez ulicę i bach, albo podleci nawymyślać baldurowi - i bach. moim zdaniem masz wręcz obowiązek [B]nie [/B]płacić ani 10% za weta! nie ma żadnej winy we włacicielu psa, nawet bardzo agresywnego, jeśli ma psa na smyczy, a ten drugi przez swoich właściceli jest narażany na niebezpieczeństwo - przez brak odwoływalności i/lub smyczy. jakby baldur cię pociagnął 10 metrow, można się zastanawiać, a tak? pytanie jest - kto spowodował sytuację, prawda?
  5. Apsa, przykro mi! jestem zaskoczona i zasmucona... niby było wiadomo, że morgan wygrał ten czas w totka, niby wiadmo, że organizm wyniszczony może odmówic posłuszeństwa, ale jednak - jestem zaskoczona. i tak sobie myślę, że dlatego, że nie następował widoczny zjazd formy, tylko po prostu umarł. i jeszcze tak sobie myślę, ze to dobrze, bo organizm po prostu wyłączył się, nie zafundował morganowi męczących dni cierpienia. żegnaj morganie :-(
  6. martens, takie? [url]http://sprzedajemy.pl/pitbull-szczeniaki,9528187[/url]
  7. [quote name='wolf122']Imponująca jest praca i aktywność naszej Skarpety Owczarkowej :multi: Szacunek :) i dumny jestem z tego,że mogę być również skromnym "udziałowcem" w pomaganiu naszym owczarkom :loveu:[/QUOTE] jestem dla was pełna podziwu!
  8. dokładnie, i dlaczego miałby nie wejść do sklepu ;-)?
  9. wciąż mam wrzucić jeden kajkowy filmik i wciąż zapominam. ale w końcu. oto proszę, kajko i smaczki. tak było, tak było. z ręki jeść niezbyt lubił, ściągał z reki na ziemię. [video]http://s536.photobucket.com/user/sleepingbyday/media/stycze1440009_zps5262abfe.mp4.html[/video]
  10. nie było mnie, dzis dopiero przeczytałam na sąsiedzkim wątku. smutno. i dobrze dziuniek, że dalaś radę podjąc decyzję wtedy, kiedy trzeba, bez przedłużania cierpienia. strasznie, ale to strasznie chcę umieć to zrobić, bo moja poppy męczyłam zbyt długo i mam do siebie ogromne pretensje o to. i wciąż nie wiem, czy będe umiała, bardzo się boje, że nie..
  11. hehe, doskonałe. a ja to lubię koty obserwujące takie sceny - ta pogarda i zniechęcenie plebsem ;-). a tu macie tez czadowych kumpli: [video]http://www.pawbonito.com/cat-and-owl-are-best-friends/[/video]
  12. hej! wklejam podsumowanie zamówienia. kupiłam Dauli tą tańszą karmę, skoro działa, a o wiele więcej wyjdzie. za resztę kasy kupiłam 5 puszek dla kotów, pomijając 3 osobiste, bdt dokarmia też wolnożyjące. Olena, dzieki raz jeszcze :-) [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Daula_zps33ee44de.jpg[/IMG]
  13. dostałam mejla, że z adopcji nic nie wyszło. ajć, daj znać, czy ostatecznie, czy może coś się przedłuża, coś wiadomo? super, że madox będzie ogłoszony w gazecie! Amadorka, jeśli ktoś zadzwoni (tfu, tfu) prosze mów ludziom o wizycie PA i umowie adopcyjnej ze mną. mam nadzieję, że ktos fajny zadzwoni...
  14. mój bazar też się skończył, ale długo mnie nie było, jak się wszystko pozbiera do kupy na koncie, to kilkadziesiąt złotych wyślę.
  15. i dobre i złe wieści. lupusik nie zyje.... byłam długo poza dogo, nie wiedziałam :-(.
  16. dokładnie, tych trzech aramis najdłużej czekal na dom. ale się doczekał :-).
  17. nie chce mi sie wierzyć! już rok??? boszsz, jak tak dalej pójdzie, to niedługo przejdę na emeryturę!
  18. temu psu potrzebna jest pomoc. trzymam kciuki.
  19. koty biznesowe ekstra :-). jasza, dzieki za wieści o wyżle.
  20. boszsz, biedny :-(. cholera człowieka bierze z bezsilności.
  21. może go swędzą dziąsła? a może głodował i mu zostało? cholera wie....
  22. [quote name='gosia.marta']A w ogóle to mi się przypomniało, że jak byłam dzieckiem to myślałam, że jeśli będę mieć psa płci męskiej, to się będzie nazywał Aramis :) (Ale zawsze były suczki). Może to znak?? I jeszcze to, że 10 kwietnia cztery lata temu zamieszkała z nami nasza najcudowniejsza Winnie [*] (tak, tak, dla mnie to nie jest rocznica Smoleńska). A teraz Aramisek też przyjedzie w kwietniu.[/QUOTE] dałam na dt psa mega pogryzionego, z zakładów optycznych na pradze. tata koleżanki, która go wzięła na dt, troszku się zabujał, i jak było coraz bliżej do terminu odebrania psa (był dt czasowy, na leczenie ran), to tak troszke myślał o przygarnięciu i w efekcie pies u nich został na stałe. ma bosssko! w zakłądach nazwali go Atos własnie, a Atos to był ukochany pies tego pana. i też mówił, ze to znak ;-). tak to już widac jest z muszkieterami :-)
  23. karmy sensitive nie ma chyba?? tzn jest sensi plus z dodatkowym napiskiem adult sensitive. mamy czas- zakupy zrobię w najbliższy poniedziałek po powrocie, nie będę ci zawracać głowy. jeśli ustalicie dokładnie napisy na paczce, to super, zebym dobrą karmę kupiła. sensi plus moze być. zastanawiam się nad małym opakowaniem rc hepatic na wszelki wypad.
×
×
  • Create New...