-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
[quote name='Greven']Nie wiem, czy jest w ogóle sens pisać w tak zaśmieconym offami wątku, bo informacja momentalnie utonie, ale mimo wszystko pragnę powiadomić, że z przyczyn niezależnych, wyjazd MamyPe został przełożony na poniedziałek.[/quote] jak sytacja finansowa mamci (plany, tj koszty operacji, ew. długi i aktualne konto)??
-
jezu, jakie dokładnie tłumaczyć:crazyeye:???? prosze,wskaz mi, gdzie tak napisałam, z czego to kazałam ci się tłumaczyć? :shake:. a co wam niepotrzebnie zabiera czas? ten wątek, czy mój ewentualny pomysł (przeciez to nie był rozkaz, tylko pomysł z podanymi argumentami, dlaczego warto). nie widzisz zasadności działań systemowych, strategii dla fundacji, pomysłów długofalowych, wystarczy doraźne gaszenie pożarów? przecież tu nie chodzi o ten, konkretny, niezmieniony ani na jote pomysł, tylko o gromadzenie kapitału społecznego. weź to wszystko przełóż na specyfikę fundacji i pomysł, co by dało się zastosować. co i dlaczego opłaciłoby sie wam długofalowo. weź przeczytaj moje posty ina spokojnie i przemysl sprawę. nie dla mnie, dla siebie. powtórzę: odpierasz nieistniejące ataki.
-
ada, takie emootikonki sa nie na miejscu, az tak jestes wkurzona??? moim zdaniem reforma pisemka - poinformowanie, że przeznaczyliście kasę na konkretnego psa, a nie prosicie o wybór, jest jak najbardziej słuszna, bo inaczej zakopiecie sie w korespondencji. wystarczy allegrowiczom, 500 zachwyconych postawa fundacji osób to wielki kapitał. nie musi byc w 1 dzień, a kopiuj/wklej to pomocne funkcje. fakt, bedzie wymagac czasu, ale wierz mi, na takich sprytnych działanich pr-owych zbudowano fortuny (zaufanie działa). warto! najzwyczajniej w świecie wam się to opłaci!!! nie mam all rights reserved do tego pomysłu, mozna go przeceiż zmieniac dowolnie przykrawając do specyfiki fundacji. a ty sie pienisz. nawet nie odniosłas sie do mojego postu, który wyjasniał, że miałam co innego na mysli, niz zorzumiałaś, ze cie nie atakowałam. nic, ani słowa na ten temat nie usłyszałam. ..:shake: a teraz pomysł na promocje jest ośmieszany jako domaganie się :crazyeye: odłożenia na później pomocy psom i przeznaczenia czasu na głupie papiery. chcesz odwracac kota ogonem, to proszę. przewrażliwienie i zacietrzewienie na maksa. z powodu niewinnego postu z pomysłem! nie z żądaniem, nie z oskarżeniami o cokolwiek, z pomysłem!!!! (do ewentualnego wykorzystania i dowolnej modyfikacji zresztą). jak nie wyluzujecie, to skończycie z nerwami jak postronki. NIKT WAS NIE NAPADAŁ.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
dobra riposta. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Ori']Witajcie, Nie bylo mnie na dogomani ze 2 lata, chcialam sie jednak z Wami podzielic wrazeniami ze spaceru. Nie lubie niejsnosci w temacie "Wilczaki", wiec przedstawiam druga strone medalu. Mam 3 Wilczaki, 2 dorosle ulozone i 1 mloda - bardzo zabawowa sunie, ktora kocha wszystkie psiaki na swiecie. Na spacerach w miejscach publicznych chodza generalnie na linkach. Na spacerach w miejscach publicznych, ale takich gdzie jest bezpiecznie (brak drog), i spotyka sie glownie psiarzy - mala chodzi zwykle luzem. Jest zupelnie bezpieczna, wiecej, gdy pies nie ma ochoty na zabawe - szybko rezygnuje z zaczepiania i wraca do nas. Pare miesiecy temu (mala nie miala pewnie jeszcze nawet roku), szlismy sobie jak zwykle dosc pustym laskiem/parkiem. Zero ludzi, czasem trafil sie ktos z psem dla mlodej do zabawy. Nagle na gorce pojawila sie pani z belgiem chyba, daleko byla wiec nie wiem na 100% Mala poleciala do psa, jak zwykle: pies = zabawa, oczywiscie szczekajac dla odwagi, skoro stado zostalo musiala sama sobie dawac wsparcie ;) Nie zdazyla dobiec, nie zdazyla dac zadnego sygnalu psu (a wiecie pewnie, ze Wilczaki sa boskie w sygnalizowaniu), wiecej nie zdazyla zrobic tego co zwykle gdy dobiega do obcego psa - czyli wywalic brzucha do gory, bo nerwowa pani zaczela krzyczec, wymachiwac rekoma i suka zglupiala. Najgorsze bylo to, CO wywrzaskiwala ta psia przewodniczka - ze zabije mi suczke, ze jestem...., dobra nie bede kusic cenzora ;) , generalnie ziala ogniem :angryy: Reakcja malej byla prawidlowa, moze po raz pierwszy w swoim krotkim, jak by nie bylo prawie szczeniecym zyciu spotkala sie z... nienawiscia do psa. I to ze strony psiego przewodnika. Wrocila wiec do nas. BWY - jako ze (jak slusznie i uprzejmie zauwazono) mam posture solidna, bez obaw - jestem stabilna kotwica dla dowolnej ilosci Wilczakow, ktore chca nawet czasem bardzo zapoznac sie z innym psem. Troche psow juz wychowalam, z jakimi efektami - niektorzy wiedza, wiec droga Juliusz(ko) - przyjmij moje przeprosiny za "niekontrolowany atak wilczakowej mlodki", wyluzuj troche i przyjmij tez pokorna rade - socjalizacji z psami nie da sie zalatwic izolowaniem psa od problemu. Jesli chcesz chetnie spotkam sie w lasku na cwiczenia lub nauke zabawy psow z psami (moze byc 1:1 - bez reszty stada) pozdrawiam cieplo[/quote] nie ma to jak przeczytać relacje drugiej strony. może i inne zdarzenia tu opisane powinny byc relacjonowana z dwóch stron :cool3:. robi sie ciekawie....:eviltong: ja bym przyjęła ofertę, co dwie głowy to nie jedna. [B]Rinuś[/B], ot co, ot co :p. no, ale żeby byc sprawiedliwym, tu sie opisuje skrajne przypadki, to wrażenie może być dość ponure. choc fakt faktem, że czasem mam wrazenie, że ja to mam raj u siebie w parku... matko, robie się jak tewie mleczarz... -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
gratulacje! wypiekniała że hoho, inny pies, no nie? sama b edzie wtym domu, czy inne siersciuchy też bedą? -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
mówiłam baraczkowi o orphie i jej bandzie i pamieta doskonale i ... pewnie dlatego nie ucieka ;). erazm, moge wykorzystać twoje foty w ogłoszeniach? -
Falbi - od dziś Książe kluczborski :) ma domek!
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
obżarł sie i spi.... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
juluiszka, o tej pani dogoterapeutce z wsciekłymi wilczakami pisałam. czy to dogoterapia więźniów psychopatów. tzn, raczej żartowałam :p -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
brak zainteresowania, zajrzyjcie do nich :-( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/mix-pinczer-krzywe-lapy-po-operacji-przepukliny-dochodzi-do-siebie-w-schr-pilny-dt-126346/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/uszkodzona-peknieta-m-e-d-n-c-przerzucony-przez-plot-schroniska-pomoz-126342/index2.html[/URL] jutro baraczek dostanie od siostry mru adresowke hand-made waterproof i chustę szukam domu :multi:. dzieki! sił nie miałam i nie mam jakos do ogłoszeń, ale przez weekend się zawezmę.. zapomniałam z tego wsystkiego o telefonie do tych państwa od jagi :oops:. za wszystko sie wezme, bo baraczek potrzebuje domu, a nie tymczasu - a jest wtakim momencie dorastania, że nie ma co czekać. ostatnio natura wcisneła guzik i nasz chłopczyk podnosi nóżkę. zastanawiam się, czy to nie po tym jednym razie, jak widział łokietka siusijącego na drzewko... uczy się ładnie przywołania, choc oczywiście podczas zabawy to 3 z minusem. powoli zaczęłam go spuszczać, zwlaszcza wśród piesków znajomych i trzyma się. a powtarzam mu" kretynku mały, przed ciocią sbd myslałeś, że zwiejesz? i po co, na co?" -
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
sleepingbyday replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jezu, myslałam, że po sprawie.. ale jest odroczenie. ktos ma parter? plisss. -
gdzies dziś widziałam wątek, w którym senior jako czort dalej siedzi w schronie.. nie pamietam, gdzie. orpha, jutro odbieram chustki, bedziesz ponoc miała adresówke też... a tu skromny oftopik z prosbą o uczestnictwo, bo jakos nie ma zainteresowania.. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/mix-pinczer-krzywe-lapy-po-operacji-przepukliny-dochodzi-do-siebie-w-schr-pilny-dt-126346/[/URL] i taki wynik ludzkiej pomysłowości: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/uszkodzona-peknieta-m-e-d-n-c-przerzucony-przez-plot-schroniska-pomoz-126342/index2.html[/URL]
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
sleepingbyday replied to Dea's topic in Już w nowym domu
sziwo??? mój cichy ulubieniec...:-( -
no... rozczarowąłam sie,ale trudno..
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88'] Birma jest obecnie w 90% odwoływalna... Jaga w pozostałych 10% :evil_lol:.[/quote] buehehehe!!! dobre :lol: [quote name='Juliusz(ka)']Ja bym w tym przypadku nie 'mrugała'. Ciekawa jestem bardzo jak Ty byś zareagowała, gdybyś szła leśną alejką z psem na smyczy i dochodząc do skrzyżowania została napadnięta przez pieniącego się wilczaka (luzem oczywiście:angryy:), a jego 'szersza niż wyższa' Pańcia, będąca w odległości ok. 20metrów, szamotała się ledwo trzymając pion z dwoma innymi chcącymi dolączyć do kumpla-agresora. Jago jeszcze wtedy 'wyskoków' nie miał, więc to ja ruszyłam na 'piseczka', również z pianą na pysku i ciężkim orężem słownym. Wilczak zgłupiał, że człowiek na niego szarżuje i zwiał. Fajnie, nie? Wolę nie myśleć co by się działo, gdyby baba tych dwóch nie utrzymała... Zwiałam w alejkę, z której wyszliśmy, chwilę się potrzęsłam, a Pańcia - już z wszystkimi psami na smyczy - doszła do skrzyżowania i pyta czy coś się stało? Nieee... no nic przecież!:angryy: Grzecznie ją poinformowałam, że kolejnej takiej akcji jej pies nie przeżyje. Była oburzona...:angryy:. (Powyższe w dużym skrócie, bo incydent miał miejsce wiele miesięcy temu.) BTW sporo później, przez zupełny przypadek, dowiedziałam się, że ta kobieta robi z nimi w dogoterapii... Szczęka mi opadła do samej podłogi.:crazyeye:[/quote] matko boska, czyjje, więźniów psychopatów??? [quote name='CHI']pauli_lodz jak jesteś eksperymentatorka :razz: (= chodzisz prosto po swoim parku:razz:) to sprzedam Ci patent, który mi kiedyś ktoś sprzedał, ale od razu uprzedzam, że z braku conajmniej jeszcze jednej pary rąk nie wypróbowałam, ale podobno niesamowicie skuteczny - jak się ma 1-go psa... 1. nabywasz prasol (jak największy) 2. oswajasz z nim SWOJEGO psa (a swoja drogą podziwiam Cię za pracę z biglą :razz:) 3. na spacerze jak coś Was napadnie GWAŁTOWNIE otwierasz parasol w kierunku agresora i krzyczysz ŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁaaaaaaaaaaaaaaa (lub coś równie głupie byle głośno). 4. chciałabym zobaczyć takiego agresora:diabloti: [B]ja bym chy ba umarła ze smiechu, zanim bym parasolke otowrzyła...[/B] Kiedyś, jeszcze w mieście, jak wychodziłam z moimi na spacer to gów....rze rzucili mi petardy pod psy. Nadziali się okrutnie bo w stawce 3 bule +bokserka był pies kolegi (bull -szkolony jeszcze milicyjnie), który szedł na strzał... Jak pooszedł na gó...:mad:, a banda za nim.. utrzymałam...ale od tej pory, niezależnie z którymi wychodziłam to gó... znikali w odległych zakamarkach parku....:diabloti::razz:[/quote] [B]oj niefarcik, niefarcik miały chłopięta...:diabloti:[/B] [quote name='aina155']To ja jestem wyjatkowo cieta na dobermany. A to wszystko wina tego ze kiedys wracajc z psem wujka ze spaceru natknelam sie na jednego samopas i bez smyczy. Jakims cudem udaslo mi sie konfrontacji uniknac, choc dusze mialam na ramieniu i dobrze zdawalam sobie sprawe ze z dwoma psami sobie nie poradze. [/quote] Tego nie rozumiem. byc ciętym na rase z powodu 2 sztuk należacych do jednej osoby :crazyeye:? -
o matko kochana! tak cos myslałam, ze wypali, ale to jednak nerwy. fantastycznie po prostu. po tej całej dordze, jaką przeszedł. ale jakim psom greckim? to gdzie on jedzie, do niemiec, czy do grecjic skubaniec? może szybki kurs języka... albo dajcie mu rozmówki....:multi::multi: miód na moje zbolałe serce...