-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='orpha']luz , przywloke sie do Ciebie :evil_lol: kuurcze , nie wyglada to fajnie :shake: , w sumie lepiej by bylo gdyby bylo to "popradowe"[/quote] pewnie, że byloby lepiej. jak tylko do ciebie napisałam, miaam tel od erazm, ze ludzie napisali mejla, ze rezygnują... tak myśle, ze chciała tylko jedna strona. starszne jest miec takiego męża/zonę, co za chiny nie chce psa.... :-( -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
sleepingbyday replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
tez sie spłakałam na tej prezentacji... pixie będzie szczęśliwa, zobaczycie. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
osho, rozliczanie po akcji jest ok na szybko, nie jestem przeciwna, rozliczenie profesjonane całościowe to inna sprawa. ale dla mnie to szczegół, którą opcje wybierze fundacja, byle jakąs wybrała i sie jej trzymała... a wiecie co to BARF w slangu usa? bełt, rzyg. i co :evil_lol:??? jeszcze gorzej, niż fart :roll:. zwłaszcza, ze barfa sie je... no, ale pieski lubia rózne takie...:diabloti: -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
nie mam, sama chce mieć na czwartek, napisz do orpha (ze ode mnie masz info), ona ma dobra ponoć umowe adopcyjną, niech ci prześle. a i wzory umów sa na któryms wątków przyklejonych działu pwp (a tez na stornach schronisk bardzo czesto są). trzeba wybrac, która ci najlepiej pasuje... -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
orpha, w czwartek przed 20.00 jesteś zajęta? bo maja przyjść do mnie ludzie obejrzec baraczka i potrzebuje wsparcia... poza tym: MAM ZŁE NJUSY: barraczek wczoraj miał dziwny atak, jak weszłam do pokoju leżał wpatrzony w przestrzeń i siusiał pod siebie. zadzowniłam do wetki - byc może padaczka, byc może stres, byc może prąd (podgryzł mi dzień wczesniej kabel zasilacza od kompa, jak byłam w łazience - co prawda po tej konsumpcji, kóra mnie ostro zdenerwowała był ok), może upadek i uderzenie (bo wymiotował -chyba on nie zosia, bo zrobi kupe na stoliku!!! rzadką, więc współgra z wymiotami...) nie wiadomo.. oczywiście powiem tym ludziom, co i jak, ale chcę ich obejrzec i zobaczyć, jak na baraczka reagują.... -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
hehe, ja mam doświadzcenie wieksze o..jedną adopcję. to zawsze stres, czy sie rozpozna złe symptomy, czy nie. ale: najlepiej, żeby doswiadczony dogomaniak poszedł do tej dziewczyny i zadawał je pytania (jakie plany na wakacje, co może z psem zrobic,c zy ma gdzie oddać. czy ma kontakty z dziecmi, czy będzie je uczyła kontaktów z psem. czy ma własne mieszkanie, a jak wynajmuje, to czy ma wpisana w umowę zgodę na zwierzęta (czy tylko na kota). czy zdaje sobie sprawę, ze kot z psem moga sie zreć i trzeba to będzie ustawić. czyzdaje osbie sprawe z porzymusu wchodzenia conajmniej 3 razy dziennie przez ok 0 lat z psem, bo kuweta odpada...:evil_lol:. czy wi4e, ze pies, w przeciewieństwie do kota jest stadny i potzrebuje zabawy, pracy z czlowiekiem. może ona ma znajome psy i mniej więcej kojarzy różnice pom. gatunkami? spytaj sie o kastrację, jak najbardziej, po reakcji bedzie widać, co wie i jak podchodzi... można jej podesłac linki do fachowych "za" i "przeciw". niech się zapozna. chce przyjechac do was do łaciastego??? to już dużo... -
chcę, soema. chciałam przed łokietkiem, zaraz po jego tragicznej śmierci bałam sie wogóle cokolwiek przy psach działać, ale pomyślałam sobie, ze mój strach i moja porażka sa mniej ważne niz uratowanie ze schronu dziadka... szjabus, w takim razie wierzę. czy on w tym dt bezpieczny jest? czy dt jest bezterminowe?
-
[quote name='ARKA']:angryy::angryy::angryy: a Ty Belula na co czekalas, ze ciaza Klamki "rozejdzie sie po kosciach"?? Gdyby nie czujnosc innych byla by Klamka i ile szczeniat, z 9 conajjmniej??:angryy::angryy::angryy: Do Ciebie na dt nie moze trafic [B][U]ZADEN[/U][/B] pies, tyle powiem.[/quote] ręce opadają. arka, pomijając oczywisty brak rozeznania osobistego w osobie beluli i jej sprawach oraz jakości dt i innej pomocy, jaka daje psom, to tyle wykrzykników i emotkionków wedle forumowego słownika oznacza krzyk na ostrym wkurzeniu... naprawde każda twoja wypowiedź (poza zartami watkowymi) jest przewidziana jako krzyk? nie wierzę...dobrze, że jeszczcze kapitalikami nie piszesz non stop. zrozum, to jest przełożenie języka mówionego na pisany i tak jesteś odbierana. na zywo byś nie krzyczała, tylko rozmawiała. rozmawiaj i tu. jeszcze -zorientowałaś się już po odpowiedzi beluli, co i jak było z ciążą klamki - odniesiesz się do tego? umiesz powiedzieć -sorry, myliłam sie, miałam złe info? umiejętność przyznania sie do błedu jest na dogo rzadka jak alabaster. tym bardziej jest ceniona... żeby nie było, ze jestem stronnicza: @belula, jak rany. nie wierze, że jakby [U]nie było[/U] możliwości zabrania klamki z krężela, to bys sie zgodzila puścić rzecz na żywioł i niechs ię co chce dzieje w boksach. ponieważ możliwość normalnych warunków była, dzieki tobie, pies został uratowany z ulgą nawet dla tych, którzy byli za jej zabiciem (to jest prawdziwy sens słowa "usypiać"). ja sie do nich zaliczam -z zastrzeżniem, że zabija sie, jak nie ma mozliwości jej zabrania stamtąd. niestety czysta arytmetyka zycia i smierci tu działa... ponieważ była - uff, psa nie trzeba zabijać. i uff, okazało sie, że w normalnych warunkach jest normalna, więcej, jest słodka i przyjazna dla innych psów. ale to nie znaczy, że chodziło o zabicie klamki dla samego faktu zabicia.to powinnaś rozumieć, proszę. @organizacje prozwierzęce: zwykłą krytykę nalezy przyjmowac i dyskutowac (nawiasem mówiąc pisdz wpada już w manię prześladowczą powoli). należy się rozliczać z psów i z pieniędzy. przejrzystośc przede wszystkim. rozliczanie wychodzi na zdrowie wszystkim, to widac tam, gdzie takie rozliczenia są. ratowanie sierściuchow nie czyni z was [I]bogów[/I] ponad krytyką (krytyką, a nie dowalaniem). oprocz tego liczy sie klasa, zwykłe dobre wychowanie i umiejętność życia w grupie.
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
pytanie o finanse to nie jest oskarżenie, tylko... pytanie o finanse. przejrzystośc finasowa to podstawa działań organizacji pozytku publiczego i, co tu gadać, zaufania publicznego. uczmy sie w końcu [B]w praktyce[/B], [B]na sobie, społeczeństwa obywatelskiego[/B]. pytanie o finanse może zadac każda osoba z ulicy, nawet jak złamanego gorsza nie wpłaciła i ma prawo otrzymac odpowiedź. to nie jest brak zaufania, tylko sposób na to, żeby to zaufanie mozna było mieć. innego nie ma. dla mnie rozliczenie roczne, przedstawione na dogo, tez jest fair. jedna robota a tylko dłużej czekamy, a księgowa i tak musi je zrobić.... -
Jack Russell Terrier Poszukiwany!!
sleepingbyday replied to VanillaCafe's topic in Jack & Parson Russel terrier
hmm, co do jrt (i każdego innego) psa ez rodowodu, ja nie jechałam 230 km, czekałam, az przyjechała do mnie zosia, wiewórnik nadrzewny: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/5.jpg[/IMG] a tu z jrt: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/3-1.jpg[/IMG] jeszcze sie pochwalę: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/2-1.jpg[/IMG] i na koniec, bo sie nie powstrzymię i wrzuce cały album :roll: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/1-1.jpg[/IMG] kosztowała mnie datek na schronisko, a charakter, ruchy, zachowanie ma 100% jrt (wczesniej miałam baaardzo spokojna suke,to rozumiecie mój szok, jak to zaczęło pruć jak rakieta i nie miało dość :evil_lol:), jest nieco przyduża, nieco za długa...jakas domowa hodowla, za 1000zł, "do kochania nie na wystawy" nie wyszła i zasilono szereg bezdomnych. zosia trafiła do schronu z rodzeństwem jako 8tyg szczenię... to tak do tej pani, ktora wybuliła kupe kasy na kundelka i jeszcze tłukła sie 200kilosów po niego :shake:. ale od tej pory poznałam i pokochałam jrt. zośka trafiła do mnie jako 3,5 latka. szczeniora przez pierwsze dwa lata życia sobie nie wyobrażam mieć. to musi byc rollercoaster :diabloti:!!!! jak mnie pytają, co to za rasa, to mówię, że silesian terier... -
[TG] Psie nieszczęścia - czy ktoś podaruje im dom? Możesz pomóc!
sleepingbyday replied to BoUnTy's topic in Już w nowym domu
ale kluchy. mniam mniam. -
gonia, otóż to. ja zauwazyłam, ze na dogo jakiekolwiek rady, przeciez chyba z dobrego serca dawane (przynajmniej taka mam nadzieję), spotykaja się czesto z atakiem frontalnym, sa niezrozumiane (tzn np uważane za atak:crazyeye:, czy krytykę dla krytyki). a skądże! jaki atak! czasem obserwacja z zewnątrz jest bardziej obiektywna (ja ma na przyklad paranoje na tle zdrowia mojej zosi, więc opinii z zewnatrz potrzebuję, bo bym zwariowała :oops:). no ale - można się przeca mylić, min dlatego, że nie widzimy stanu psów, wiemy, co przeczytamy,a w końcu nie da się na 100% zrelacjonowac wszystkiego. no i zwyczajnie można się mylić, ludzka rzecz. co nie zmenia faktu, ze to chęc pomocy, nic więcej... a ta cierpliwość to zwykła klasa... ja bym chciała, zeby nie była przymiotem ducha wyjątkowym, ale regułą tu na dogo...
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
sleepingbyday replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
buehehe! co więcej narobił na fakture z tepsy, dziecko kochane :loveu: