Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. kajko mały, pamiętam o tobie i nigdy cie nie zapomnę. wariacie ty, jedyny w swoim rodzaju...
  2. tu też nic nie wiem aga niemal nie bywa na dogo. ale myśle, ze jakby było trzeba jakiejs pomocy, to by dała znać.
  3. nic nie wiem. ale oby ten rok był lepszy od poprzedniego.
  4. brzózka, nowe dogo jest masakryczne, zmiany zazwyczaj sa cięzkie do przesoczenia. ja zupełnie nie wiem, jak usunąć zamkniete, nieaktualne wątkiz mojej listy, więc ich ilość mi frośnie. ale zasubskrybuj sobie ten jeden wątek z opcją powiadamiania mejlem o nowych postach, tak będzie łatwiej. zdrowia życzę twoim zwierzakom i mega, mega powodzenia salonowi :-)
  5. jola, nie było! dzieki, b. dobre przypowieści :-). znam tę parę, ale niezbyt dobrze tych historyjek nie widziałam. zwłaszcza pierwsza genialna.
  6. do tego też nie najłatwiej...
  7. to od kogo mamy mieć njusy o malince? o jej zdrowiu, finansach? aga też nie zareagowała. przyslij mi swój mejl, niech chociaz mam do kontaktu. tu nie musi być ruchu na wątku, wiadmo, jak ogolnie sytuacja wygląda. ale może weź go w subskrybcję z powiadomieniem na mejla o nowych postach? no i rozliczyc też bazarek muszę. a tak czy siak info o jej finansach, jak sytuacja, chciałabym czasem wiedzieć. robię bazarek jak pierwsza naiwna a może ona nie potrzebuje? zero odzewu ze strony opiekunki i ze strony ciebie, prowadzącej finanse maliny - tak to formalnie tu na dogo wygląda, co poradzę. dziewczyna też chce pomoc kasą i cisza, głupio tak! no i tu trzeba rozliczać przecież, dać znać na wątku bazarowym, ze kasa doszla, wpisac to w ten wątek. jak wyslę ci kasę to napisz proszę na bazarku, ze dostałaś - ale to po 3 króli. \ no i co u dziewczyn??
  8. dziewczyny i chłopaki, deklaracje wpłacę po trzech królach (tzn najpierw oni, a potem ja, hehe)
  9. bo to był ten, co umiał czytać, a nie liczyć. sołtys na moje oko tyłka tam ne ruszył, bo po co? nie raz widział i wie, jak tam wyglądało. zachowanie fundacji - bez komentarza. wiem, to mogoby byc odebrane jako znęcanie się nad starą babcią, której sie pomieszało le to akurat nasz obowiązek, takie sprawy. dobrze mówisz i ja jestem zawsze tego samego zdania - jak najwięcej spraw, niech te masowe umorzenia w końcu wyjdą na jaw, plus "niewygoda" dla skażonych. teraz odbieramy, łaskawie się zrezkają, potem kolejnego psa na skraju śmierci odbieramy od tych samych ludzi. bo za pierwszym razem nie dostali po łapkach nawet leciutko. w przypadku tej pani (jeśli faktycznie demencja) zakaz posiadania zwierząt bardzo jest potrzebny. mam nadzieje, że wielki punta ochorn mnie od takiego stanu umysłu, że nieświadomie będę dręczyła kogokolwiek na starośc. jeśli ona ma ten kłopot, nie sądzę jej srogo za ergo, ale sądzę całą reszte tego grajdola, bo widzą, ale nic nie czynią (a w dodatku ich psy wyglądają często tak samo). niezależnie jednak - ta pani po prost nie powinna miec zwierząt. może być mi żal jej z powodu stanu głowy, ale to niesytuacji, moje współczucie nie rozszerza sie o zgodę na kolejnego biedaka. jak wyzej, choć rozumiem twoje zastrzeżenia. w takich miejsach to powinny być zmasowane interwencje i sprawy, jeśli nie będzie poprawy warunków. jedynie taka masówka w gminie ma sens. ale mój borze, za co i kim takie akcje robić? ergo wygląda świetnie, kupy i siku na posłaniu oby mu przeszło! ale na fotkach już jest inny!
  10. ergo farciarz! bardzo dobrze, że pojechałyście, że dałyście radę i miałyście odwage jechać w ciemno. podziwiam was! martwi mnie ta eks-właścicielka. niby dobra kobieta, co sobie nie radzi, ale bez jaj, dawac psu jeść każdy umie. nie każdy chce. nigdy, przenigdy nie zrozumiem takiej znieczulicy serca. byc wlaścicielem psa i spokojnie patrzeć na jego wychudzenie i cierpienie. rzygać się chce. ale tacy ludzie wciąż mają jakieś psy, choc po co - nie wiadomo. więc oczywma duszy widze kolejnego, który będzie tam tkwil obok tej budy. ona powinna miec sprawę w sądzie, nawet, jak umorzoną (bo woadomo), ale tacy ludzie powinni odczuć, że mogą miec klopoty, choćby przez "stratę czasu" na komendzie. to jedyne, co ich ew zahamuje w checi uszczesliwienia kolejnego psa. wyslałabym babie zdjęcie odkarmionego i zadolowonego egra. to naprawdę nie jest fizyka kwantowa, zająć się porządnie psem. naprawde nie wymaga bycia świrem, jak my tutaj!
  11. resurgam, toż to guziec jest :-). a świnie faktycznie lubią się w blocku taplać, ale one mają konkretny powód, ochrona skóry :-). choć jakby podejśc do tego symbolicznie, to hmmm.... to pisała gimbaza, oklasky poproszem :-).
  12. udowodnij. cytat jakis albo co. ---------------- obydwie strony sporu obrażają się wzajemnie w sposób, którego osoba z minimum wychowania na żywo by nie uzyła w stosunku do innej osoby. ten wątek należałoby wyczyścić, bo od dłuższego czasu nic nie wnosi do sprawy, służy jedynie wzajemnemu obrażaniu się.
  13. nie znam nikogo w okolicy, najbliżej 200km dalej jedną psiarę, ale ona raz, że zapsiona, a dwa, że wyjeżdża na święta do wawy i nie będzie w stanie pomóc w żaden sposób. natomiast trzymam kciuki, będę zaglądać, jak się jakos da inaczej pomóc, to zrobię, co mogę. A ludziom z okolicy na święta zycze wzajemności. niechaj zycie traktuje ich tak, jak oni zależne od siebie istoty. a wszystko będzie dobrze, czyż nie?
  14. kajko, nie mógłbyś postraszyć tych gnojków, co znęcają się nad zwierzętami? tak porządnie, żeby posiwieli...
  15. od czego wujek google ;-) http://www.psiegranemarzenia.pl/
  16. o, jesteście na krakvetowym konkursie? no to idę zagłosować. a fotki wzuca się tak samo, jak w starej.
  17. wszystko to jest jasne. osoby, które ograniczaja terytorialnie adopcję zdają sobie sprawę z tego, że dobry dom może odpaść, głupie nie są. zazwyczaj o inne sprawy sie rozchodzi, a nie brak wiary w porządne domy poza ich miejscem zamieszkania. to zreszta nie jest nic osobistego przecież. widzę, że być może sie dadzą namówić, no, trzymam kciuki :-)
  18. a skąd mieli wiedzieć, że mają rozpakować w wigilię?
  19. wszyscy robicie tu magiel. żenada.
  20. no, jak sama pisałaś, że od lutego, to masz jeszcze czas. faktycznie fundacja ast mało bulików ma, ale że się zdarzają, to warto miec na uwadze. żadna strona mi nie raportowała, że ma wirusy, a w pracy mamy porządną ochronę, co chwila cos raportuje. ale wiadomo, róznie bywa. ja to rozumiem, jako osoba, która wyadoptowuje psy. czasem niektore psy sa wyjątkowe pod jakimś względem, np chcesz mieć nadzór, boisz się zwrotu, bo pies jest specyficzny, rózne uwarunkowania się zdarzają (kasa, czas, bezpieczeństwo psa w przypadku rezygnacji) - czasem takie ograniczenia terytorialne się zdarzają. nie jest to widzimisię, z czegoś wynika.
  21. olena, super. pamiętam w tamtym roku, jak na pocztę taskałam rzeczy od ciotki, niewygodnie, nie ma jak złapac, kręgosłup jęczy ;-). będą mieli państwo spokojne i smaczne święta.
×
×
  • Create New...