-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Aga mieszka u siebie w domu? bardzo trzymam za nią kciuki. plis, dawaj raz na jakiś czas znać, co tam u niej. skąd te przykurcze u malinki? to bardzo niepokojące, a poza tym - przeciez maja jakąś przyczynę i pytanie, jaką? przekazałam kasę z bazarku, ona jest po to, żeby malinki wydatki wspierać. korzystajcie z tego. zęby trzeba zrobić koniecznie, bez dwóch zdań! jakie koszty (zeby plus rtg z opisem?). mam kolegę ortopedę, mogę go poprosic o konsultację może? słuchaj, czy malinka potrzebuje jakichś dodatkowych badań okulistycznych? być może będę mogła załatwić takie w ramach szkoleń prowadzonych przez dr łobaczewską - za darmo. daj znać!
-
witki opadają. a policjanta faktycznie trzeba spytac w ramach wzajemności, jak sprawa ;-). nie macie wrażenia, że ergo po prostu ma pierwszy raz w życiu osobę, ktora mu poświęca czas? widziałam taka reakcję wiele razy, psy bardzo uzalezniają się od człowieka, jak odkrywaja, ze to potrafi być super sprawa.
-
dr jekyll i mr hyde :-)
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
do obejrzenia: https://www.youtube.com/watch?v=WIlPFRsseQ8 -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
sleepingbyday replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
to jest jasne i zrozumiałe. ja tez czasem się odzywam po dłuższym czasie na zasadzie, że co tam słychać. a czasem odzywają się oni. -
może to jest konkretna rasa? dynius niezwykłus albo dynio nizinny....
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
fajnie, ze wam się udało go odchudzić, bo na zdjęciu z choinka to ma wałek nawet nad głową :-) :-) -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
sleepingbyday replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
ha, i ja też :-) -
hmm, czyżbyś wpadła w nałóg dyniowy? a co to za dżenetelmen, opowiedz co s o nim?
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
nie znałam tego, dzięki :-) -
ok, masz do niej mejla? możesz mi na pw podac? albo dac jej znac, ze jest sprawa. napisałam darczyńcy, że to sprawdzamy teraz i damy znać, ale wiadomo, że z minuty na minutę tych wyliczeń nie będzie,
-
jak byłam mała mialam gronkowca odpornego na penicyline. tzn najpierw nie był, ale dostałam za małą dawkę i sie uodpornił. zaisali mi wtedy autohemoterapię, czyli pobierali mi krew i wstrzykiwali w tyłek. takie panie cuda.
-
a widzisz, czyli że producenty zwietrzyły biznes. moja zosia owoce lubi (zwł. jabłka),ale tymczas pluje na boki ;-). trudno, za to warzywa rąbie. daj znac, co wet powie.
-
malamut na łańcuchu? co za pomysły ludziska mają... A Lady piękna :-)
-
wiem, ze jakieś barfowe pakiety mozna przez net kupić, kiedys widziałam. ale dokładnie nie wiem, co to jest i czy cos warte. kiedys mi wetka mówiła, ze z barfem to różnie jest, minusy mogą być, ale szczerze mówiąc to było dawno i nie chcę namieszać bzdurami. warto byłoby znaleźć, czy i jakie ew. minusy tej diety są podnoszone, by miec pewność czy pasuje dla konkretnego psa i czy tak będzie cały czas. nie, żebym była przeciwna. sama karmię gotową karmą na zmianę z gotowaniem (plus jakiś nabiał i owoce, orzechy, ale tylko dla zosi, bo lisiek nie lubi), a jeszcze rok temu tylko gotowałam. uważam, że jedzenie całe życie suchych kulek to straszne ;-).
-
Przygarnę - białą bullterrierkę (NIEAKTUALNE)
sleepingbyday replied to TerrorZone's topic in Już w nowym domu
i co, coś się urodziło? -
pisze, że od trzech miesięcy przychodzą zwroty. więc wcześniej nie przychodziły. bał się, ze aramis nie zyje... szczerze mówiąc wydaje mi sie, że zapomniałam mu napisac, zasugerowałam sie, że wszyscy powiadomieni. a przecież ja mam do niego kontakt. trzeba to wyjasnić i zwrócic mu róznicę, jakby co. co niestety oznacza przekopywanie sie przez konto.....
-
no toteż własnie.
-
są sensowne fundacje. co nie znaczy, że nie potrzebuja kasy, na działalność i na pensje, jeśli ktoś pracuje na ich rzecz, a nie np tak jak ja, jako wolontariat. co tez nie znaczy, że są aniołami w każdej innej sprawie. dopoki robia, co do nich należy i co w statusie oraz misji stoi - to ok. można się wzajemnie nie lubić, bo cos tam, ale jeśli to "coś tam" nie jest łamaniem prawa dot zwierząt albo nieetyczne zachowanie, to najwyżej z takimi nie współpracuję. nie zawsze "pyka" między nami jako ludźmi, no nie? niestety, tej roboty wystarczy jeszcze na długo i dla wielu.
-
real jest ciężki. "fundacje" łamią prawo o ochronie zwierząt, są tylko spodobem zarobkowania. nasza w tym rola, żeby mieć oczy otwarte. nic innego nie da się zrobić. AgaG, mocno trzymam kciuki za pobitego psiaka i za tych ludzi, co chca zeznawać, bo to niemal precedens w PL, żeby sąsiedzi otwarcie chcieli zeznawać w sądzie. ergo wygląda świetnie, to szczęśliwy pies. ewkar, jeśli masz do adopcji szylkretkę, to takiej szuka lunarmermaid. jakby co ;-).
-
dziewczyny, słuchajcie, dziwna, i pilna sprawa, darczyńca ode mnie napisał, ze od trzech miesięcy dostaje zwrot swoich wpłat i o co chodzi. moja wina, bo zapomniałam mu napisać (zasugerowałam się, że wszyscy zostali poinformowani, a przeciez tylko ja mam z nim kontakt). ale tak czy siak - dlaczego od trzech? możemy to wyjaśnić? dzięki!