Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. delph, juz pisałam, nie zazdroszczę sytuacji. jedyne, co mogę na razie zrobic, to zapewnić cię o poparciu.... nawet kaski nie moge ci kombinowac, mam parę rzeczy w kolejce na bazarki, rzeczy obowiązkowe (zobowiązania wobec skarpety ONkowej, dług za szczepienia i transport). jak sie z tym ogarne, to sajuki będzie pierwsza w kolejce do jakiegoś wsparcia bazarkowego. trzymajcie się dziewczyny.
  2. sześć? najwyższy czas nowe mieszkanie obstalować ;-) ale chciałam zaznaczyć, ze koty to nie moja wina :-)
  3. myslałam kiedys o tych kulach odkłaczających, ale nie wiem, nie wiem, opinie na necie przypadkowe, nie psiarzy. jak ktos używał, niech sie wypowie, bo może to jakas szansa? ja mam wsyztsko w sierści, no ale z drugiej strony fakt - chrzanić sierść, ciepły futrzak grzejący nerki w łóżku to mega przyjemność :-)
  4. no szok, teraz się powinny rozdzwonic telefony! piescofajnyjest dzięki!
  5. nawet, jka kajko wróci w innym futerku, to po zachowaniu od razu go rozpoznam. nie było takiego drugiego.
  6. wolf, dzięki bardzo. sunia jest śliczna, grzeczna, szkolona, tylko potrzebuje zdecydowanego piekuna, bo inne psy ją denerwują ;-).
  7. to sprawdż pw, jakie wymieniałyśmy, kilka dni września i październik liczyłyśmy.
  8. mestudio, w ogóle nie myślałam, że to ma być kontrola, raczej wizyta towarzyska. proponowalam wizytę nie po to, żebvy zawracać gitarę panu jackowi, tylko dlatego, że mnie ciągnie poznać yodę na żywo :-). więc luzik. zdjęcia bosssskie!
  9. ewidentnie się wysusza. z tą adopcją to było śmieszknie, bo toyota sie do mnie odezwała, czy bym pa nie zrobiła, bo w mojej okolicy i się okazało, ze bardzo w mojej, bo klatka obok ;-). z nitro się nie znałysmy wcześniej. no, a odkąd tośka zawitała, to może wódki i piwa popłynęło ;-). nie mówiąc o radykalnym zwiększeniu liczby kotów w domu. bo przed tośką był jeden kot, a teraz to juz nie wiem, 4? wszystkie z dozysku, włącznie z chorą dzikuska mieszkającą za lodówką dobre kilka miesięcy, znaim wyszła pogadać z resztą mieszkańców ;-). w zasadzie to niby już dawno żyć nie powinna, a proszę.
  10. pomysł jest świetny, a większośc psó jednak robi I kupę, I siku ;-). że im się nie chciało czekac na odpowiedni, to juz inna sprawa. ja basię oglądałam kilka razy, ale nie śledzę.
  11. tak jak napisałam - w grudniu ma byc operacja, ale nie wiadomo, kiedy, więc minimum miesiąc ma, a potem, to rosyjska ruletka. plus zapewnienie, że jak trzeba będzie kilka dni, to jedna z pań opiekunek ja przetrzyma dłużej. jest to sytuacja, której bym sobie zyczyła w każdej takiej awaryjnej historii - opiekunko-właścicielki nie zostawią psa i robia wszystko, co się da, oraz dały znac jak tylko wynikneła sprawa.
  12. a on tez pracuje 24 godziny na dobę ;-)?
  13. bela, zapisz, małej potrzeba naszego wsparcia/
  14. może znacie kogoś, kto szuka ONki do adopcji. mam taką w podpisie, przykra sytuacja.
  15. zrobiłam wątek Niusi: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/248331-Pi%C4%99kna-ONka-Niusia-traci-dom?p=21483494#post21483494"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248331-Pi%C4%99kna-ONka-Niusia-traci-dom?p=21483494#post21483494[/URL]
  16. [B]17 grudnia 2013 apdejt - tymczasowa opiekunka znalazła Niusi dom - znajomy Pan pod kielcami jak usłyszął o niej, to postanowił dac jej dom. ma psa, odchował czwórkę dzieci (wdowiec), słyszałam, ze bardzo ciepły człowiek - Niusia już tam została zawieziona, ponoć wszystko ok, ale mamy być w kontakcie. świetne świąteczne wiadomości![/B] Historia Niusi jest długa i najeżona zmianami, choć ma ona szczęście do ludzi. Przybłąkała się na Bródno ok 2,5 roku temu. zajęły się nią dwie panie, koleżanki z jednego bloku. Niusia w efekcie zamieszkała u jednej z nich, ale opieką i kosztami panie dzieliły się od początku. Niusia wtedy została przygotowana do sterylizacji, ale po otworzeniu brzucha okazało się, że ma to już za sobą - najpewniej wcześnie była sterylizowana - żadnych blizn na brzuchu nie było widać. Sunia jest zdrowa, szczepiona, wiek oceniany jest na jakieś 4 lata. Po przygarnięciu nie było lekko - o[COLOR=#000000]k 6 tygodni od jej przygarnięcia zachowanie z potulnego stało się napastliwe, w stosunku do ludzi i psów, nawet zupełnie małych. Ale do pogryzień nie dochodziło, panie trzymały sunię na smyczy, problemem było jednak jej silne ciągnięcie w przypadkach ekscytacji (np. spacerujące psy). Wobec mniejszych psów zaznaczała swoją przewagę przewracając je. Jest żywiołowa, zaznacza swoją dominację. Niusia j[/COLOR][COLOR=#000000]est równocześnie lękliwa, boi się nietypowo ubranych, pijanych ludzi, huków, nawet odgłosów trzepania dywanu, ciemności na wieczornym spacerze,dymów i ognia. [/COLOR] [COLOR=#000000]Próby ułożenia jej były trudne. Bardzo długo mocno szarpała, wtedy spotkałam się z paniami (jedna z nich to koleżanka mojej siostry), poprosiłam też o pomoc Pawła z Vivy, pod okiem którego panie nad sunią pracowały. jeszcze później bródnowski trener został przez panie opłacony, żeby w pomóc w kolejnych etapach. Z czasem Niusia przestała obszczekiwać ludzi, natomiast z psami nigdy się w pełni nie zsocjalizowała. Koty w jednym i drugim domu traktowała pokojowo, a nawet ulegała im. W domu Niuśka zachowuje się spokojnie. Szczeka na przybyszy tylko do momentu wpuszczenia ich przez gospodarza domu, w nocy jest grzeczna, nie brudzi w domu, na smyczy umie chodzić. [/COLOR] Potem Niusia przeszła z domu jedne z pań, do domu drugiej z pań i odbyło sie to bez problemów (te zmiany wynikały z możliwości opieki codziennej nad Niusią). [COLOR=#000000]W tym drugim domu miała zostać, ale własnie sprawy się pokomplikowały - aktualny dom będzie przechodził ciężką operację, wymagająca też dlugiej rehabilitacji i skutkującą tym, że opieka i spacery z silnym psme (nawet całkiem już ogarniętym) odpada - chodzi o biodro. [/COLOR] [B]I znów ta piękna sunia jest na zakręcie życiowym. A opiekunki są nieszczęśliwe - ale niestety nie mają fizycznie możliwości opieki nad Niusią. [/B]drugieSzukamy jej domu! Czas jest w sumie nie wiadomy, bo zawołać na operację moga w każdym momencie - wiemy jednak, ze przed grudniem to nie nastąpi, już w grudniu natomiast - nie znamy dnia ani godziny. Oczywiście opiekunki nie wystawią jej za drzwi, kilka dni w tę czy w tamtą wytrzymają, namyśliły się tez finansowo i będzie je stać na 300zł miesięcznie dla suni na hotelik. Tego jednak chcemy uniknąć, szukamy domu dla Niusi - za dużo zmian w jej życiu też się nie przekłada na większy spokoj i łagodność wobec psów.... Bardzo prosze o pomoc w szukaniu domu dla dziewczyny! oraz w szukaniu awaryjnego wyjścia, czyli hoteliku porządnego lub dt,w którym nisuia mogłaby czekac na dom, jka już nie będzie mogla mieszkać tam, gdzie teraz mieszka. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Niusia1_zps332824bf.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/niusia2_zps23c91ace.jpg[/IMG]
  17. do tej pory pokazywałas tylko głowę i nos, pokaż ludziom całość tego onka ;-)
  18. może spróbujcie w weekend z pawłem czy faktycznie takie fajne te proszki ;-)
  19. DONka, dzięki bardzo! panie z niusia sporo pracowały i jest zmiana - oczywiście jeśli chodzi o zachowanie na spacerach, bo dla swoich niusia była i jest przylepą. ale fakt, że rozpieścić jej nie mozna ;-). będe miała pewnie niedługo więcej zdjęć. DONka, jeszcze jedno - w poniedziałek kastrujemy dziadka dziuńka - będzie miała badania krwi z racji wieku, narkozę wziewną i mamy nadzieje zając sie przy okazji zębami, murka będzie w kontakcie w kwestii dotacji od was, a ja pracuje nad bazarkiem.
  20. dobry pomysł z tym prezentem :-). a tu takie coś: [IMG]http://img5.repostuj.pl/20131031090503uid2518.jpg[/IMG]
  21. jeza, koniecznie pokazuj kolejne etapy! to sie nawet może wetce przydac. dobrze, że to wiele hałasu o nic. i powiedz tośce, żeby sie nie włóczyła po tropikach, kiedy jesteście w pracy.
  22. dawno tu nic nie było! [IMG]http://img4.repostuj.pl/20131030144145uid2518.gif[/IMG]
  23. [quote name='Gremlin']Jak to nie mamy? :mad: Palma: [IMG]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/la/zd/mg4y/PbxCWEmJkUd38amawX.jpg[/IMG] i plaża: [IMG]http://8.s.dziennik.pl/pliki/5038000/5038515-plaza-wisla-warszawa-643-482.jpg[/IMG][/QUOTE] no właśnie, a po plażach wislanych spacerują rózne stadka ;-).
×
×
  • Create New...