Jump to content
Dogomania

MINOG

Members
  • Posts

    243
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MINOG

  1. kochane osoby pamietajace o Kalifie-chcialam przekazac , ze dzis nad ranem psiak odszedl. niestety tym razem nie udalo sie...
  2. ja wolalabym aby SZEKLA kogos zakochala nie brakiem lapki a soba-to wyjatkowa suka, bedzie oddana i wierna absolutnie, taki typ-za odrobine uwagi i troche pieszczot odpowiada wielkim sercem, prawie wyskakuje z futra na widok kogos znajomego, jest jeszcze mloda -wszystkiego mozna ja nauczyc, brak lapki to tylko defekt, ktory niestety ogranicza adopcje(trzeba pamietac , ze kiedys sunia bedzie stara , moze nie miec sily wdrapywac sie po schodach-wiec albo winda w bloku lub parter albo dom...) to duzy pies...jesli ktos szuka psiej przyjaciolki ona bedzie idealna.no i wsrod psiej populacji na pewno moze uchodzic za pieknosc-sliczne futro(teraz niestety zaniedbane jak i caly psiak-lekka nadwaga..) fantastycznie umaszczona (mordka jak myszka miki), srebrzysty odcien...
  3. ja tez tego nie rozumiem-za malo dramatycznie?...wystarczy , ze Kalif umiera po TYLU latach w przytulisku, czy taki sam los ma spotkac innego trzylapkowego psa?SZEKLA PILNIE SZUKA DOMU!
  4. nadal aktualne!
  5. nadal aktualne!
  6. no wiec u Kalifa jako tako...po antybiotu przyplatala sie jakas grzybicza? infekcja-nos zatkany, z oczu cieknie-pies nie ma wcale apetytu-wczoraj nic nie zjadl...zaczyna to wszystko wygladac nieciekawie, bo o ile rany goja sie dobrze o tyle psiak jest mocno oslabiony-bardzo mocno... jesli przestane jesc zupelnie to bedzie tragedia. na razie nie mysle o tym kiedy i czy wogole zacznie chodzic...
  7. a i zeby nie bylo tak lzawo zrobilam kilka swiezutkich zdejc wczoraj podczas wypoczynku na balkonie:) z pozdrowieniami od piaskowego dziadka..
  8. prosze przestancie- nie piszcie tutaj takich rzeczy! ja sie nei dziwie-stary pies bez lapy to klopot no i ludzie chca sie moc nacieszyc swoim zwierzakiem...nikt z nas sie wprawdzie nie spodziewal , ze nagle stan Kalifa tak sie pogorszy ale wiadomo bylo , ze kiedys to nastapi...Dziekuje ICZING za pomoc-mam wszystko-i lekarstwa i spore auto:) za to z pewnoscia skorzystam z rozmowy/pisania-gdy bedzie juz na prawde ciezko.:)
  9. pieknie dziekuje
  10. Nie znamy sie i lepiej abysmy po tej twojej "miłej' korespondencji nie poznały sie. Jestem innego zdania ;) ( z przymruzeniem oka -dla jasnosci) acha -ja NIGDY nie klamie, zeby bylo jasne
  11. tak wiec sprawa adopcji bedzie uzgadniana nie na forum tylko konkretnie miedzy paniami z przytuliska a paniami z Niemiec.jesli bedzie jakis efekt ich rozmow-i pies wyjedzie -poinformuje tutaj zainteresowanych.pozdrawiam
  12. co do Arki-jesli nie mozesz pomoc w znalezieniu domu dla Dandiego bede wdzieczna o nie zabieranie glosu. TO nie jest miejsce na prywatne wycieczki czy pyskowki-napisalam ze jestes lokalna celebritis z przymruzeniem oka-no bo niby skad mam wiedziec kim jestes, jesli sie znamy to przeciez mozesz mi przypomniec kiedy to mialysmy okazje sie poznac- nie znam nikogo z miejscowosci janinow...a potem pomyslalam ze moze jestes pewna niezbyt rozgarnieta pannica, ktora pol roku temu upchnela "na 2 dni" psa u mojej znajomej za moim posrednitwem i tyle ja widzialam, na prosbe o zabranie psa odpisala mi ze mam go zawiezc na paluch...co do listu na priv dotyczacego Pani xxx52, nie chcialam pisac na forum, aby nie urazic jej swoja nieufnoscia-identycznego mejla wyslalam do kilku innych zaangazowanych w Dandiego osob. nie znam tej pani nie znam organizacji i probowala sie czegos dowiedziec od ludzi , ktorzy mieli kontakt z tego typu adopcja. co do przytuliska-to fakt odkad je znam co roku jego sytuacja jest niepewna ale co roku szczesliwie udaje sie przedluzc jego istnienie, jesli przestanie istniec -psy znajda sie na paluchu, duzo z miejsca pojdzie do uspienia ze wzgledu na stan , wiek etc i twoje telefony do gminy(konkretnie do pani ktora zajmuje sie finansami-bo z nia rozmawialas) z pewnoscia to przyspiesza-tylko tyle moge ci napisac.
  13. Pani xxxx52-ma Pani racje, to czy zostanie oddany do adopcji zalezy od wlascicielki przytuliska-i prosze z nia sie kontaktowac, wszelkie watpliwosci tez prosze wyjasniac tylko i wylacznie z nia-nie na forum i nie w korespondencji ze mna.
  14. wizyta u weterynarza przeniesiona na pt, poki co chlopak nabiera troche sily i probuje wstawac :)
  15. dodam tylko i podkresle-[B][COLOR=red]watek zostal zalozony aby znalezc dom dla Dandiego[/COLOR][/B] a nie w celu wzbogacenia mojej prywatnej poczty o takie listy cyt. "... gdybys była bystra to bys wiedziala kim jestem. Wrecz powiem,ze jestes głupia. Napisalam Ci, u kogo mozesz tez potwierdzic wiarygodnosc Romy ale widac masz klapy na oczach i na adopcjach tych zwierzat tak naprawde ci nie zalezy. Kolekcjonerka?" lub takie.. "Nie osmieszaj sie. warszawianka sie znalazla spod warszawskiej wsi." i teraz pisze oficjalnie-SZANOWNA ARKO nie zycze sobie twojej pisaniny na moj priv! Z poczatku myslalam , ze znasz przytulisko- ale nie znasz , bo gdybys znala to doskonale wiedzialabys chociazby to ile jest tam psow wzietych charytatywnie+nieoficjalnie=leczonych, karmionych, sterylizowanych z wlasnej kieszeni. NIE WIESZ-NIE PISZ! Nie oczerniaj ludzi, zwlaszcza tych , ktorzy faktycznie pomagaja psom. do Pani xxxx52 mam pytanie-dlaczego przytacza Pani tu informacje o innych schroniskach, ktore nie maja nic wspolnego z Dandim? sa rozne schroniska-dobre i zle. Dandi nie siedzi w klatce -czy to chciala Pani zasugerowac?jesli przyjedzie Pani-chetnie Pani poznam osobiscie i pokaze , ze sa tez miejsca w Polsce, ktore nie usypiaja z byle powodu, nie wydaja psa byle gdzie i wprawdzie nigdy nie zastapia domu ale pomimo malych budzetow -staraja sie by psom bylo ogolnie dobrze.zapraszam
  16. Arka to idz sobie potyraj za gminne pieniadze -serdecznie zapraszam ..a te DUZE pieniadze ida na np znalezione nieoficjalne psy takie jak TYRAN(koszt samego leczenia min.20zl dziennie-samo lekarstwo, bez opatrunkow, i innych cudow)-chcesz kochana 200zl i TYRANA?prosze bardzo-moge gratisowo dowiezc! taaa, jesli ktos zaklada przytulisko to z pewnoscia robi to dla tych duzych zyskow...przyjedz , zobacz a potem pisz takie bzdury!
  17. acha ARKA niezgodne z prawem jest adoptowanie psa ze schroniska a potem wyadoptowywanie go/udostepnianie go innym osobom.w kazdej umowie adpcyjnej (m.in.moich psow) jest taka "mala wzmianka"...
  18. tak zuziu na pewno Pani z przytuliska nie obchodzi los zweirzat dlatego tam tyra codziennie...to co napisalam o urzedniczce to informacja jaka uzyskalam od pani z przytuliska-mam do niej zaufanie i nie wydaje mi sie zeby miala interes w oklamywaniu mnie...co do nadgorliwych dzwoniacych -dziekuje za informacje...jesli lubisz wydzwaniac to prosze dzwon do pani xxxx52 i zapytaj dlaczego nie chce sie zgodzic na przywiezienie psa osobiscie przez nas do Niemiec- tylko chce sie umawiac na odbior na autostradzie!!...uwazasz , ze to odpowiedzialne ?Dandi nie pojedzie na pewno 13 lipca z " okazyjnym transportem"-jesli pojedzie to zawieziony przez nas-jesli bedziemy mialy mozliwosc zawiezienia go do domu tej pani...
  19. Gratka czeka na swojego czlowieka..
  20. kochane - myslcie cieplo o Kalifie, poki co stan bardzo slaby , jutro wizyta u weta, wprawdzie nie pojawily sie zadne nowe rany..ale pies nie wstaje nadal...boli go lokiec ale sie goi...na prawde jest ciezki-trzeba 2 osob zeby go podniesc...na okraglo chodzi pralka-teraz dysponuje juz 5 kolderkami- a i tak bywa ze za malo..poki co twardo probujemy go odzyskac -chociaz na troszke jeszcze... mysle , ze teskni za przytuliskiem, byl tam dlugo i bardzo zzyl sie z pania prowadzaca to miejsce, tak na prawde tam jest jego dom...
  21. wiesz byloby cudownie-taki pies to na prawde nie jest wiekszy klopot-jelsi ktos ma dom czy winde-to i w przyszlosci bedzie dobrze...a to jest cudowna przemila sunia, jeda z tych slodszych w przytulisku(nie pisze tego ze wzgeldu na brak lapy)ona po prostu zalicza sie do tych , ktore ogromnie sie ciesza calym cialkiem na widok znajomych ludzi, to dobra i wartosciowa psinka z fantastycznym charakterem, to bedzie najwierniejsza przyjaciolka ludzi , ktorzy obdarza ja uwaga i troskliwoscia...wiem brzmi wazelinowo-ale jak inaczej to opisac ...
  22. czy nikt nie szuka malej suni?
  23. nie bylo mnie wczoraj- wiem ze dobrze radzicie-ale po 1..nie dobrze jest straszyc , grozic etc ludziom urzednikom,od ktorych zalezy byc albo nie byc dla przytuliska...wierzcie na slowo... po 2 -pomyslimy o tym , czy faktycznie nie sprobowac jakos tego obejsc poprzez adopcje tutaj -jest to niezgodne z prawem ale..zobaczymy... do solito-prosze zdejmij banerek z Kalifem-jest juz za pozno na dom dla niego, przynajmniej tak to wyglada teraz...jesli mozesz zastap go banerkiem Szekli, bo ona tez ostatnio bardzo posmutniala, jest mloda ale nie bedzie zyc wiecznie, no i jest to bardzo uczuciowa suczka, wiec pilnie potzebny jakis dobry dom z ogrodem...
  24. no wiec generalnie raczej juz nie szukamy domu dla Kalifa-wczoraj zasugerowano nam uspienie psa-jednak postanowilismy , ze jeszcze damu mu szanse-dopoki nie cierpi bardzo-bedzie u mnie.Kalif na razie nie wstaje, robi siusiu i reszte na koldre , na ktorej lezy(oczywiscie mamy 3 kolderki na zmiane) , lapka toche lepiej , ale pojawily sie rany bakteryjne na ciele, brak odpornosci ...wszyscy wiemy ze to juz jego koncowka...no chyba ze zdarzy sie cud..ale psisko juz stare...i wiadomo , ze kiedys tzeba sie pozegnac...poki co pozdrawiam wszystkich i prosze szukajcie domu dla trzylapkowej Szekli, poki jeszcze jest mloda i bedzie mogla cieszyc soba swoich opiekunow..
×
×
  • Create New...