Jump to content
Dogomania

jusstyna85

Members
  • Posts

    12216
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jusstyna85

  1. [quote name='marillka']kciuki w garść - czy już wiemy że ma dom ?? czy jeszcze trzymać??[/quote] poczekajcie do 17 30
  2. Justyna będzie dzisiaj dzwoniła do Iczing...zobaczymy,co ustalą :)
  3. zobaczymy co będzie do końca tygodnia...nie wiadomo też ile wyniesie kastracja...
  4. [quote name='Pianka']Zawsze trzeba wierzyć. I co z nim zrobisz? Będzie juz u ciebie mieszkał?[/quote] Ona bardzo tęskni za wolnością, na każdym kroku chce uciekać, nawet przez okno.Jemu przydałby sie domek z ogrodem...Męczy sie w bloku
  5. ile jeszcze będziesz czekał...
  6. to mój nr gg 1788222.Będę jutro od 11 00.Gdybyście miały jakieś wieści,to prosze dajcie znać.Ja z tą Panią umówiłam sie na 12 00 na telefon.Sama ma dzwonić.To naprawde super osoba, ręcze za nią.
  7. [quote name='ziuta-23']Justyna sprawdź Agusie na mapie dogo....może tam podała swój numer telefonu. A co do odpowiedzi tej pani to wydaje mi się, że trzeba powiedzieć iż psiak jest nadal do adopcji....w końcu po to jest ten wątek i szuka się domku dla boksia. A czy domek jest sprawdzony :roll:[/quote] O tej godzinie chyba nie wypada dzwonić... Agusiaterrierka była dostępna na gg, pisałam tyle i nic...może ma jakieś problemy z gg? Pani bardzo fajna, strasznie sie przejmuje losem zwierząt.Szkoda zmarnować taką szanse,
  8. [quote name='maciaszek']Na razie nie zmieniam tytułu, bo nie wiadomo co z psem. Czy jednak nie weźmie go ten pan, co oglądał go w poniedziałek. Na razie czekam na wieści. No chyba, że zebrane pieniądze przekażemy na inne bidy (gdyby tu nie było potrzeby). Co Wy na to? No i gdzie wpłacać? Założyć mu skarpetę? Tylko wtedy trzeba mieć faktury (to akurat nie problem) no i zanim dostaniemy zwrot to ktoś będzie musiał wyłożyć z własnej kieszeni...:roll: a o to będzie ciężko. Mogę podać własne konto, jeśli macie do mnie zaufanie...:oops: Wszelkie wpłaty i wypłaty będę opisywać, prezentować (w formie skanów, zdjęć) tutaj. Mówcie co myślicie. Tak, jak powiedziałam na razie muszę z przyczyn osobistych zawiesić swoje działanie, ale po poniedziałku, wtorku zainteresuję się znowu psiakiem i zobaczę co u niego słychać.[/quote] Najlepsze byłoby Twoje konto...po co robić zamieszanie.
  9. [quote name='Ulaa']Lęk... Jest przerażony i broni się. Wszystko w nim w środku szaleje, wariuje ze strachu, on nie potrafi sobie poradzić z tym... Wszystko odbiera jako potencjalne zagrożenie. Przejdzie mu, tylko nie wolno z nim postępować nerwowo (krzyczeć, szarpać itd), bo jeszcze bardziej się zamknie w świecie swojego lęku i może być naprawdę niebezpieczny. Nie wolno też nazbyt ulegać i ustępować mu zbyt wyraźnie, bo nauczy się, że agresja przynosi efekt - ulgę (ulga = ustąpienie źródła nerwów/strachu np człowieka). Właściciele zdają sobie z tego sprawe,dlatego postępują z nim delikatnie, nie namawiają do niczego.Gdyby udało sie tej osobie zalogować na dogomanii,to sama by napisała.On raz jest normalny,a zaraz warczy...To nie jest normalne :( Teraz lezy sobie w budzie na poduszkach,bo nie ma nawet ochoty wejśc do domu... Przepraszam, że może wtrącam się zanadto i nie chcecie moich rad, ale może przyda się... pierwszą rzeczą w tej sytuacji powinno być wprowadzenie rytuałów. Jakieś zasady, które są trwałe i zawsze. Np pory posiłków oraz przed jedzeniem np "siad" (nie wydajemy komendy, tylko czekamy aż pies sam usiądzie i dostaje miskę tylko wtedy gdy nie rzuca się na nią, dlatego stawiamy powoli, jeśli podrywa pupę, zabieramy i czekamy aż znów usiądzie, po jakimś czasie zezwalamy na jedzenie tylko po komendzie itd). Psy kochają zasady i rytuały. One dają im poczucie bezpieczeństwa - bo coś w otoczeniu jest stałe, niezmienne, mogą na tym polegać. Stałe godziny i trasy spacerów. Właściwie wszystko co nam przyjdzie do głowy, a ma związek z psem lub naszymi interakcjami z nim. Po pewnym czasie powinno się poprawić, jeśli nie będą stosowane żadne negatywne metody typu kolczatki, kary i takie tam. Dobrze poczytać na temat metody pozytywnego wzmocnienia (dzięki której pies uczy się innych metod "kontroli" otoczenia niż agresja :) ). On nie nadaje sie na tą chwile nawet na spacery, nie da sobie zapiąć smyczy, bo warczy, głaskać też nie.Ciągle śpi, nie wiadomo czy dalej te srodki uspokajające nie działają.............. Boże biedna psinka :-( Dobrze, że znalazł domek... Oby tylko właściciele okazali się wystarczająco cierpliwi... A czy on jest kastrowany? bo zapomniałam :roll: nie jest wykastrowany, to mogłoby pogorszyć jego zmiany na grzbiecie.Jeśli do tygodnia mu to nie przejdzie,to zostanie wykastrowany,a jak to już nie pomoże,to wiecie same...
  10. Dopiero to znalazłam...:) takie zdjęcia odbudowują wiare w człowiek...
  11. [quote name='Mrzewinska']Prosze, daj te informacje na strone [URL="http://www.owczarek.pl"]www.owczarek.pl[/URL] Tam czesto oglaszaja psy do oddania. Zofia[/quote] Dzięki :)
  12. Mam dla niego domek, pisałam do AgusiTerrierki na gadu,ale ona nie odpisuje.Ktoś wie dlaczego? Musze dać tej Pani odpowiedź do jutra.
  13. Dziewczyny... Macie jakiegoś Owczarka Niemieckiego Długowłosego do 3 latek? Miałabym chętną osobe. Niestety ma takie wymagania...Osoba jest z Białogardu, podczas rozmowy bardzo miła,opanowana.
  14. [quote name='Mysia_Zabrze']co tu tak cichutko? :roll:[/quote] Nie wierze w to , że domek znajdzie sie dla niego.
  15. On tylko nie lubił innych psów.na spacerze był spokojny, chciał wracać nawet do schroniska.Czasem nikt nie może do niego podejść.
  16. [quote name='karusiap']zaen wolontariusz nie podejmie sie pracy z psem????[/quote] z tego,co wiem to wolontariuszy jest chyba z 3...na pewno nikt...
  17. [quote name='Klementynkaa']nadal pytam co pomoże szkoleniowiec? ja mogę umówić się z osobą - opiekunem psa na kilka lekcji i nie wezmę za to kasy ale kto będzie z psem pracował? wolontariusz ze schronu, ktoś kto weźmie go na DT? jesli tak to nie ma problemu, umawiamy się, oglądamy zwierzaka i pracujemy![/quote] Nie znajdzie sie osoba, która sie tego podejmie. W schronisku jest ok 500 psów
  18. [quote name='Klementynkaa']słuchajcie a co pomoże szkoleniowiec? nikt w schronie nie będzie szkolił psa :( jesli jest agresywna to też nikomu z czystym sumieniem jej nie wyadoptujemy, bokto weźmie na siebie odpowiedzialność? takiego psa powinna adoptować osoba która ma ogromne doświadczenie! jussyna85 ja mogę umówić się z Tobą, podjechać i zobaczyć psa ale co dalej? jak mamy jej pomóc?[/quote] Ja napisałam o nim, bo nie chce, żeby było tak,jak w przypadku psów Villas, że odzew był dopiero wtedy, kiedy psy zostały uśpione,bo nikt nie umiał dac sobie z nimi rady... Ja jestem także za jego uśpieniem, jeśli nie znajdzie sie szkoleniowiec. "cieszył sie na widok smyczy dał sie zapiac na spacerze sie bawił gonił,po chwili zaczął na mnie warczej i zęby pokazwywac. [COLOR=#000000]ten pies jest nie do opanowania naprawd enie wies zkiedy mu odbije" [/COLOR]
  19. [quote name='karusiap']Matko uspia tego biednego psa??co my zrobimy??moze dobry szkoleniowiec by ja zobaczyl!!!???????[/quote] Wyrok już dawno wydany, ja jednak poprosiłam jeszcze o dwa ostatnie dni
  20. A więc... Nie wiadomo, czy to po Sedalinie, czy po prostu odbiło mu,ale jest agresywny.Warczy,rzuca sie... Jego nowi właściciele,to naprawde dobrzy ludzi, robią co mogą, nie skreślają go, tylko tłumaczą że to wina stresu, leku. Nie wiadomo co jest...:(
  21. W końcu ktoś zainteresował jego losem,a nie skupia sie tylko ns kolczatce
  22. będą dobre wieści, jeśli AgusiaTerrierka sie zgodzi :)
  23. Czyli nikt nie pomoże Dobermankowi, którego opisałam? ona ma tylko 2 dni i śmierć..:(
×
×
  • Create New...