-
Posts
12216 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jusstyna85
-
ON LUB ONA NIE ŻYJE :( ODSZEDŁ ŚMIERCIĄ NATURALNĄ OK 18 00. [SIZE=2]Chciałam podziękować kolejno: Justynie_Wolontariat która pracuje w schronisku,bo przyjechała własnym samochodem po niego i zajęła sie nim w schronisku.Bounty ,Ani z Bytmia i Malawaszce(wymieniam wg kolejności kontaktu). Wiecie za co... Znowu dzisiaj pod moim blokiem na ruchliwej ulicy JAKIŚ ******** POTRĄCIŁ PSA.... SPÓJRZCIE NA TEN TRAGIZM: Zadzwoniłam od razu do schroniska,ale kierowca był w rozjeździe w Katowicach, mógł dopiero przyjechać za 2-3 godz.Pies wył z bólu, nie mógł wstać :( PATRZYŁ :( dzwoniłam do 3 różnych wetów- ŻADEN NIE ZGODZIŁ SIE PRZYJECHAĆ NAWET ZA SPORE PIENIĄDZE, czas mijał...w koncu Justyna,która pracuje w schronisku przyjechała..minęła prawie GODZINA :( ja siedziałam na poboczu z głośno płączącym, WRĘCZ WYJĄCYM PSEM-NIKT SIE NIE ZATRZYMAŁ, LUDZIE PRZECHODZILI I TYLKO PATRZYLI, JEDNA BABKA NAWET POWIEDZIAŁA -MIAŁ PECHA.Myślałam, że ją zabije,a najlepiej wrzuce pod auto. BOŻE...POWIEDŹCIE MI DLACZEGO LUDZI SĄ TAK TĘPI I OBOJĘTNI? JEGO BYŁO SŁYCHAĆ Z DALEKA,PRZECIEŻ ON CIERPIAŁ,A JA PRZY NIM RYCZAŁAM Z BEZSILNOŚCI. W schronisku wetka powiedziała, że ma prawdopodobnie pękniętą śledzione,jakiegoś krwiaka i jest bardzo osłabiony i wyziębiony, dostał kroplówke i środki przeciwbólowe.Chciałyśmy go przewieźć na rtg do weta do Bytomia,ale w schronisku powiedzieli nam, że on nie przeżyje narkozy i nie można go ruszać,bo będzie gorzej.Mamy poczekać do rana,bo wtedy rozstrzygnie sie,czy będzie operacja. Kochana Malawaszka nawet już jechała do Rudy za co jej bardzo dziękuje.Oprócz niej chciałam podziękować Bounty za wsparcie i uspakajanie,a przede wszystkim Ani z Bytomia, która zabierze psa do siebie na DT,jesli przeżyje.To wszytsko wiąże sie z kosztami, ja sama nie wiem czy nie lepiej go uśpić :( nie znam sie na tym :( On tak bardzo chciał żyć....
-
[quote name='lena13']wypraszamy sobie, Aron jest ładny, mądry, a że nie młody to co, za to jest kochany tulaśny słowem ideał:lol: wiem wiem :) podałabyś jeszcze maila i nr gg? czy na wątku dawałaś jeszcze jakieś jego słodkie zdj? czy rzuca nim jeszcze tak na bok? trzeba pomyśleć o 12,50 na wyróźnienie...
-
[quote name='Agnie Koty']Fajnie, że zmieniłaś, :cool1:. Dobrze, wiesz , że chodziło mi o to usunięcie Agnie Koty....:cool3: Justyna, w takim razie pozostają wścibscy "cywile" , którzy rżną głupa i chcieliby kota dostać bo słyszeli, że pan z działek ma. Czy inna bajka. Musi u Was być ktoś z fantazję, kto lubi kryminały. I horrory. Może warto byłoby temu założyć wątek, ha? Szkoda ,ze jestem daleko....... Sama bym powęszyła na tych działkach.....[/quote] Dobrze wiesz, że gdyby nie Twój DT i transport Slapcio ,to mała byłaby pewnie za TM... Wątek jest ,założyłam wczoraj,bo nie mogłam sie nikogo doprosić, żeby pomógł...może watek pomoże... [B]FACET MORDUJE psy i koty RZUCAJĄC JE O ŚCIANE, co można zrobić? PROSZE O POMOC[/B] [URL="gg:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120306"][COLOR=#0000ff]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120306[/COLOR][/URL] [B]MAMA (kotka) PRZEJECHANA, maluchy pozostawione na pastwe losu [IMG]file:///C:/Program%20Files/Gadu-Gadu/emots/1/smutny.gif[/IMG] PRZEJŚĆ OBOJĘTNIE?[/B] [URL="gg:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120308"][COLOR=#0000ff]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120308[/COLOR][/URL]
-
[quote name='Agnie Koty']Justyna, ale Straży warto to zgłosić. Dowodów nie ma ale są poszlaki,. Poza tym w każdej plotce jest trochę prawdy. Jeśli ludzie ze Straży są rozważni a nie romantyczni to mogą tam powęszyć. Oczywiście, na razie bez mundurów....:razz: Psiakrew, szkoda maluchów. Nie macie tam nikogo na Boga kto by je zabrał? Teraz jest łatwiej niż w wakacje z adopcjami. I zmień tytuł, Justyna, zmień tytuł.. To "dzięki Agnie Koty mała ma DOMEK" brzmi naprawdę paskudnie, :oops:.[/quote] Straż nic nie zrobi, jestem pewna, że oficjalnie pójdą zapytać go...nie chce zrobić gorzej :( Slapcio dała mi teraz do myślenia, czy przypadkiem małe nie będą potrzebowały karmienia...ja sie w ogóle na tym nie znam,a ciężko mi tam podejść :( są tam jeszcze większe ok 2 miesięczne...Panie z przedszkola dają im jeść... zmienie tytuł...
-
Pani Renato nie miałam okazji tutaj jescze zaglądnąc i podziwiać zdjęęć..jestem po prostu zachwycona zdjęciami...:loveu: Po takim dniu to koi wszelkie nerwy, problemy i przykrości...Ciesze sie, że ten jeden konkretny pies jest bezpieczny i kochany,mam nadzieje że nie tylko jemu sie uda, prosze go wygłaskać ode mnie... A co do świstaka,to moja sprawka, niestety ostatnio miałam problemy zdrowotne i nie mogłam sie niczym zająć, aukcje na świstaku same przedłużały sie automatycznie...Zajme sie tym...
-
[quote name='halbina']na razie nie wiem, muszę popytać... Justyno, a schronisko w Rudzie Śląskiej kto prowadzi?... ja bym zaczęłą od zadawania tam pytań... Straż dla zwierząt działa na Śląsku?[/quote] Sprawa jest naprawde pilna, już druga osoba potwierdzila ten proceder :( schronisko nic nie może zrobić, powiedziałam o tym kierowcy kiedy odbierał psiaka wyrzuconego z auta, powiedział tylko, że można zgłosić na straż,ale tak bez dowodów i tak nic nie zrobią :( Dzisiaj auto przejechało kotke, matke maluchów :( nie wiem co teraz :( schronisko nie zabierze ich :(
-
Dzisiaj już podobno na 100 % mają być pokasowane posty..Kopiuję 1. post... wpłaty uzupełniałam w miarę, ale do osttaniego tygodnia... ARON doznał w sowim życiu wiele krzywd ze strony człowieka, jednak to,co się stało teraz przyprawia naprawde o łzy :-( Ten piesek,który szuka do dzisiaj domku DOSTAŁ WYLEWU -niestety rzeczywistość schroniskowa mimo najszczerszych chęci nie jest w stanie zapewnić mu odpowiedniej opieki. To już nie jest młody psiak-ma ok 10 lat i zerowe szanse na adopcje, dochodzi do tego wylew.Kto zechce takiego psa? :-( Co lepsze dla niego? wegetowanie w schronisku? upragniony dom? a może śmierć...? WYBIERZCIE SAMI ZA NIEGO Już tyle w sowim życiu zaznal złego- wyrzucono go na bruk w 2003 r, po 4 miesiącach znalazł dom,który miał być IDYLLĄ,schronieniem... LECZ.... jego państwo okazało sie zwykłymi KŁAMCAMI-PO 4 LATACH PRZYSZLI I SPOKOJNIE, BEZ ŻADNYCH EMOCJI ODDALI GO.. To była dla niego trauma, z której wyszedł jednak obronną ręką.Dał rade,chciał pokazać, że gdzieś tam czeka na niego upragniony dom i że w końcu pokaże im,co stracili... W cudownym serduszku Arona jest jeszcze sporo miejsca, dlatego pilnie szuka ludzi, których bedzie mógł pokochać nad zycie, i którzy nie zostawią go już nigdy. Aron ma ok 10 lat, jest jednak pełen zycia i energi, jest łagodny obec ludzi, ale nie toleruje innych psów. Znajduje sie w schronisku w Zabrzu kto pomoże biednemu i pechowemu psu? OKAŻ TROCHĘ SERCA... PO WYLEWIE: ARONEK ZNAJDUJE SIE W HOTELIKU I SZUKA DOMKU STAŁEGO DEKLAROWANE WPŁATY: 20 ZŁ Kamila_s 30 zł Zekiye 10 zł grzenka 20 zł Emilia2280 10 zł Karusiap 10 zł Inez_de_Villaro 15 zł jusstyna85 40 zł Kaas1 5 zł Madziorna 20 zł Sati 100 zł Barbara Prokopp 10 zł Agatamachynia co miesiąc, w tym miesiącu 50 zł 15 zł Iwonamaj 10 zł Madzia828, 30 zł w tym miesiącu 5 zł Łukasz K. 10 zł hekate1 50 zł Monica20, w tym mies 15 zł 10 zł Tomcug , w tym miesiącu 20 zł 5 zł t_Kasiek 50 zł od Pani Jolanty jednorazowe wpłaty: 30 zł Gemini666 100 zł Paros W TYM MIESIĄCU NA KONCIE MAMy: 10 zł GRZENKA 157,86 zł POLAK JOANNA 20 zł od Monica_20 20 zł EMILIA2280 30 zł Pani Anita z Dąbrowy Górniczej 20 zł Sati 100 zł Pani Barbara z MARZLING 30 zł madzia828 30 zł Pani Julia z Warszawy 15 zł Pani Monika z Miechowa 30 zł Pani Iwona z Sosnowca 20 zł tomcug 50 zł Pani Izabela z Sopotu 40 zł mysza1 100 zł Pani Jolanta z Warszawy 30 zł Pani Sylwia z Rudawy 40 zł Kaas_1 10 zł karusiap 15 zł INEZ DE VILLARO 10 zł T_KASIEK 5 zł Pani Magdalena ze Zgierza 60 zł od kamila_s (za 2 mies) 50 zł od Monica_20 30 zł od ZEKIYE WYDATKI -70 ZŁ TRANSPORT KONTO Małgorzata Urszula Witkowska ul. Adama Mickiewicza 3 41-807 Zabrze IBAN-pl27 1140 2004 0000 3102 4946 0354 BIC-BREXPLPWMBK BRE Bank S.A. INTERNET BANKING, al. Piłsudskiego 3, 90-368 Łódź Z DOPISKIEM DLA ARONA
-
Czytam i czytam.... Panienka ma domek :multi: Agnie jesteś kochana za to,co zrobiłaś :loveu: Bardzo dziękuje i Tobie i wszystkim, którzy pomogli.... Miała nie żyć,a ma super domek... Nie znacie może jakiejś Fundacji na Śląsku, której los kotów nie byłby obojętny? nie jest to sprawdzone,ale wczoraj kiedy poszłam na spacerek,to ludzie wyrzucili psa z auta,a kiedy próbowałam go złapać,to podszedł facet i zaczął od zdania- [B]na moich działkach facet wyłapuje przede wszystkim koty,ale też psy,wsadza je do klatek,by potem głodzić i ..... razem z kolegami wkłada do worka i rzuca nimi o mury, albo topią,albo nawet zjadają...[/B] Ja ze względów zdrowotnych nie mogę podjąć sie niczego,a świadomość, że tak sie dzieje nie daje mi spokoju :( nie znam sie na Fundacjach,które pomogłyby kotom...Wy macie lepsze rozeznanie...
-
[quote name='Agnie Koty']Na razie nic nie rób Justyna, jutro wielki dzień.:lol:[/quote] a dałabyś mi namiary w razie czego do Pani z Rudy Śl? u mnie są 3 małe kotki w przedszkolu, było 5, ale 2 zagryzione,a najgorsze, że babka świadomie chce, żeby jej pies to robił :( kotki będę musiały zniknąc,kiedy dzieci przyjdą do przedszkola... jak tylko będę mogła, to pójde tam ,porobie fotki i powystawiam na allegro i będę liczyła na cud...im mniejsze,tym na pewno mają większą szanse na dom...