Jump to content
Dogomania

olenka_f

Members
  • Posts

    7715
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olenka_f

  1. byłam dziś na kontroli z Maciusią i lekarz ma nadzieję że jeszcze choć 1/3 rany się zabliźni i wtedy niestety będzie raczej potrzebna operacja kręgosłupa. Maciusi w miejscu gdzie jest złamany cały czas saczy sie płyn kręgowo mózgowy i to trzeba będzie zaczopować. Myśleliśmy że się zabliźni ale niestety cały czas jest wyciek. Myślę że w następny poniedziałek będzie konkretna decyzja lekarza, na tą chwilę jak na jej stan jest dość dobrze, tak powiedział doktor. Niestety Maciusia robi pod siebie i choć myta kilka razy dziennie robią się rany a na jednej nodze łysieje - odleżyny. Ona wstaje i troszkę chodzi ale nie może jeszcze napinać się i dlatego załatwia się na leżąco. Siusiu robi normalnie. Zdjęcia prześlę Ilonce jutro.
  2. Kasiu dziękujemy :) są wpłaty myślę że z allegro czy mam je zapisywać , przekazywać? nie mam kompletnie doświadczenia w tym temacie. Nasza Maciusia jest bardziej ciekawa wszystkiego, lubi towarzystwo i lubi jak się przy niej siedzi i głaszcze ją. Widać ją na filmiku, cóź filmik z gwiazdą od gówien czyli ja, ale Maciusię widać :) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=VztgrUSpRy4[/URL]
  3. ja kupuję podkłady 60x90 , na tej stronie ich nie znalazłam
  4. jest wszystko dobrze, ciut rozlazła się rana ale nie będzie trzeba szyć dalej chodzi w kołnierzu i biega po całym schronie :)
  5. Kasiu pewnie w poniedziałek będę wiedziała dopiero Kochani moi. Maciusia jest oskalpowana - to co widać na zdjęciu jest wielką raną a obok zawinięte to jest skóra, to wyglada jak wielka kieszeń naderwana z trzech stron, teraz walczymy by ta skóra nie umarła i żeby można było zszyć ranę ale wdarły się bakterie , gniło, śmierdziało i lało się osocze. Dziś pierwszy raz doktor powiedział jest lepiej. Codziennie jest wycinana martwa tkanka i nie można rany zszywać na taki stan zapalny. Plastry na ten moment nam nie pomogą. Dr zastosował leczenie i przynosi ono rezultaty jak na razie, zszedł obrzęk całej "kieszeni" , Maciusia dostaje 2 antybiotyki a z mieszanki 2 maści jest robiony kompres dostaje środki p.bólowe i ma czyszczoną ranę Dr powiedział że potrzeba dużo czasu i cierpliwości i mamy nadzieję że uratujemy ten odpadajacy płat. Jeśli się nie uda wtedy i plastry i nie mam pojęcia co jeszcze będzie bardzo potrzebne. Najciężej będzie w miejscu gdzie jest wyrwany ogon , teraz nawet go amputować nie możemy. Po badaniach wiemy że nie ma uszkodzeń nerek i wątroby a Maciusia jest bardziej zainteresowana otoczeniem niż np 3 dni temu. ja bedę pisać, o ile dogo pozwoli a nie tak jak wczoraj, tylko tu bo jak pragnę zdrowia już go nie mam a czasu najbardziej, Seciu gdybyś mogła w moim imieniu pisać na FB , ja tam wejdę ale raczej mało regularnie a przecież na każde pytanie trzeba odpowiedzieć, koszty alegro biore na siebie tylko błagam o przypominanie, ja sie nigdy nie obrażam a mam galopującą sklerozę buziaki i tak wielkie dziękuję że nie wiecie jakie - cieszę się że Was mam :)
  6. super, wielkie dzięki był już nawet jeden telefon w jej sprawie :)
  7. wiem i bardzo dobrze bo to horror ale chciałam żeby wszyscy wiedzieli że to co widać to prawie zadrapanie :(
  8. na zdjęciach nie widać jak wielki jest to płat skóry, do okolic żeber skóra jest oderwana , jest stan zapalny i martwica, no ale walczymy
  9. są adopcyjne Kirek nawet za mocno, więcej mogłam zrobić jak był dzikusem teraz włazi na głowe i ciągle się mizia
  10. dostaliśmy od martasekret podarunki :) dziękujemy :loveu:
  11. koty będą jutro robione, pewnie po 2 fotki ale będą nowe Travita miała złamaną łapkę w 3 mijscach a na drugiej zdartą opuszkę całkowicie, dlatego zawsze będzie źle chodzić i pewnie nie będzie biegać ale jak na takie urazy jest w świetnej kondycji
  12. dziś przyjechały do nas 3 sunie, Animalsi zabrali psy chowane w chlewie i nie wypuszczane na dwór, karmione paszą dla świń i zresztą mieszkały razem ze świnkami. Dziewczynki są bardzo bardzo wysraszone, jeszcze nie mają imion, jakieś pomysły?
  13. bardzo przepraszam że tak długo nie pisałam Karwia jest już ze mną, radość jaka była jak wróciła to się nie da opisać, chodzi w kołnierzu i niestety jest tak jak mówiłam, guzów masa - nieoperacyjne, następna operacja za 4 tygodnie, nie ma wyjścia trzeba Karwula nie odstępuje mnie na krok, ja do kuchni ona za mną , ja do kociarni ona za mną, wszędzie idziemy razem :) ale na tą chwilę mają księżniczkę nic nie boli :)
  14. dzwoniłam kurrrrrrrrrrrr pochwa to wypadła usuneli twór wielkości figi wielkiej, dalej na ściankach mega dużo guzków nieoperacyjnych bo tak jakby kaszą wysypać wybudziła się , parametry w normie, niestety przez całą operacje trzeba było Karwunie stawiać do pionu bo im zchodziła przez bardzo spadające tętno powiedzieli że jak do rana będzie dobrze to będzie dobrze sory za błędy ale wiecie jak ja zobaczyłam że jej coś wypada z tyłka to narobilam takiego wrzasku że dwóch kolegów zwiało bo nie iwdzieli co chce im zrobić ona jest taka moja i nie ukrywam , że nerwy mi puszczają
  15. dzwoniłam kurrrrrrrrrrrr pochwa to wypadła usuneli twór wielkości figi wielkiej, dalej na ściankach mega dużo guzków nieoperacyjnych bo tak jakby kaszą wysypać wybudziła się , parametry w normie, niestety przez całą operacje trzeba było Karwunie stawiać do pionu bo im zchodziła przez bardzo spadające tętno powiedzieli że jak do rana będzie dobrze to będzie dobrze sory za błędy ale wiecie jak ja zobaczyłam że jej coś wypada z tyłka to narobilam takiego wrzasku że dwóch kolegów zwiało bo nie iwdzieli co chce im zrobić ona jest taka moja i nie ukrywam , że nerwy mi puszczają
  16. wczoraj wyszedł taki biały pęcherzyk wielkości dużej figi a dziś był czerwony ja się cały czas upieram przy tej cewce ale może z nerwów napieprzyłam, jutro zapiszę co do mnie gadają bo powiem szczerze teraz zgłupiałam
  17. co do Karwi dziś miała operacje, miała byc o 15 a była o 19 a nawet po , nie mam wiadomości jak i co, nie dzwonie bo może jeszcze trwać operacja , podobno ok 2 godzin nawet gdyby coś się złego działo dostałabym od razu telefon, więc jest oktzn żyje. Karwi wypadła wczoraj cewka moczowa, wet ją wsadziła ale wypadła znów, na pewno przy wsadzaniu wet wyczuła masę guzów, cewka wypada na skutek hormonów i to że teraz będzie zrobiona nie zmiania faktu że jak ją nie wysterylizuje znów się powtórzy, czeka babinke jeszcze jedna operacja ja mam nadzieje że będzie dobrze, ale uprzedzali że może być cholernie źle :(
  18. przepraszam ale nie doczytałam tak Pchełka w domku jest :)
  19. rany ten FB jak ja go nie umiem :( dobra wleze i postaram się coś :)
  20. pytałam nie da rady, dziś Karwia biega i szaleje z cewką znów na zewnątrz, ją to nie boli póki co
×
×
  • Create New...