-
Posts
7715 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olenka_f
-
ślepy foksterier nie pasuje do świątecznej choinki...
olenka_f replied to Aga - Czakra's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga - Czakra']Oluś - kochanie - jak możesz tak brzydko o nim mówić?[/quote] :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: -
ślepy foksterier nie pasuje do świątecznej choinki...
olenka_f replied to Aga - Czakra's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga - Czakra']Ola - a kojarzysz tego foksika od nas ze schronu - taki biało - czarny? Podobno złośnik straszny z niego i nadpobudiwy, nie to co Wawerek[/quote] zrobiłam wątek tego przykurcza , podobno ładny MOP -
jak mu damy imię to takie będzie miał w tym schronie imion nie nadają ten co na mnie skacze ma 2,3 lata fajny jest chłopiec nie wykastrowany ale w schronie jak się uprę to to zrobią , szarpie mnie za smycz ale też przytula się i próbuje zatrzymać żeby nie wychodzić i pcha sie za mną dziadek to ma jakąś 10 bardzo taki nieastowy bo mnie nie targa za smycz nie ciąga tylko pobiega sobie pochodzi przytula sie bardzo fajny taki wiek określa schron ja tego nie umiem ale w przypadku Chico była spora pomyłka w wieku
-
jest poprawa w kaszlu , pogorszenie w sercu ale to jest przyczyna w płucach ale jest lepiej niż było jeśli chodzi o kaszel, biegam do wetów i biegać będę to staruszek i chory nieuleczalnie więc chyba tak trzeba to że serce osłabnie wiedziałam bo ile może pracować za siebie i płuca aaaaa już nie wiem czy pisałam operacja nogi nie wchodzi w rachubę " nim on osłabi zdrową nogę ....:-( a teraz to skazanie go na nieobudzenie - wet jest przeciwny Wy też a ja najbardziej musimy schudnąć troszkę i brac leki i cieszyć się każdym dniem rozmawiałam z wet i to że Szyszka dochodzi do siebie to 50% leki a reszta to to jej wtulanie się, płacz jak wychodzę itd w przypadku Atoska leki to 20% - przy tak białym obrazie płuc Atos nie powinien żyć a on dyktaturę w domu wprowadza i zabawki psuje no i te ozdóbki świąteczne na biało ...:evil_lol::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Gdańsk: Zaniedbany Foxterier Szorstkowłosy -MA DOM
olenka_f replied to olenka_f's topic in Już w nowym domu
nie nawet nie wiem gdzie oni są -
Gdańsk: Zaniedbany Foxterier Szorstkowłosy -MA DOM
olenka_f replied to olenka_f's topic in Już w nowym domu
.........................................:shake: -
chyba jednak trochę utyty jest i dlatego ta dietka też jest, wychodzą nocne kanapeczki:roll: dziś w nocy i rano nie miał ataku ale dzień wcześniej był i to silny a trzeba uważać na Dziadka więc pojechałam, te wizyty będą bo być muszą - stary człowiek też ciągle do lekarzy chodzi i mnóstwo leków bierze to i pies tak samo - cóż zrobić starość ani u ludzi ani u psów nie wyszła Panu Bogu:shake:
-
karma na nerki ale................... tak sobie myślimy i dumamy że może zostawić ją na tych rybkach, puszki są tak drogie że to aż głowa boli a Szyszce potrzebny będzie kubraczek bo marznie i moze za te pieniądze to byście jej kupiły suchy na nerki taki mały bo jej 0,5kg na tydzień nocy wystarczy bo tylko go skubie jeszcze jedno wydaje mi się że Szyszka jest przygłucha sprawdze to ale przydałaby się jej smycz rozciągana i bardzo długa, jakieś miękkie duże i ciepłe legowisko bo Szyszka śpi wyciągnięta i tak jak Maciek schowa fotel to ona tam nie mieści się i może na to wydajcie bo raz że mi dość ciężko latać po sklepach a dwa to chyba wyniesie taniej niż te puszki, kupiłam jej obróżkę bo wybaczcie ale w tej niebieskiej to nie tego ...:eviltong:
-
to jest tak : jak mnie ktoś doprowadzi do furii to ma na imię Mistrz a na drugie Samobójca :evil_lol: ja walnąć potrafię serio pomogły zmniejszył się mocznik mam badania ale na takiej karteczce komputerowej i tych bohomazów nie przepiszę i już:flaming::flaming:, mamy być w poniedziałek poproszę o rozpiskę dla ludzi a nie lekarzy i wtedy przepiszę to porównamy bo teraz wgapiam sie w to szukam choć znaczku takiego samego i wielkie g....
-
ma zdjety wenflon a zastrzyki jeszcze dziś i KONIEC ja widzę że wywołałam lawinę ale zrozumcie Szyszka to kochany i grzeczny piesek, nie broi , prosi na dwór nie niszczy i ten kochany na zabój mój piesek kuli łapinkę pod siebie jak widzi kroplówkę i ogromnie płacze przy zastrzyku a tak mi ufa że nie ucieka efekt jest taki że pierw płaczę razem z nią a potem wylewam swoją gorycz i żal na wetów tu bo gdzie , dobrze że nie mam telefonu bo wczoraj bym zadzwoniła i jeszcze Wam bym kłopotów narobiła, ja porywczy człowiek jestem
-
jak bedziemy jutro na zastrzyku to poproszę o wydruk z karty, leki mamy psiowe więc nazwy nie ma -wiem które na serce i że jedna rano i na płuca to dwie dwa razy dziennie dadzą mi taki wypis to przepiszę mam też badania krwi na takim paragonie za diabła tego nie przepiszę ale z karty jest bardziej przejrzyście i po ludzkiemu
-
z Gdańska wcześniej dawałam rudego i wydaje mi się że jeszcze są dwa ale pewna nie jestem jeden na 100% [IMG]http://images27.fotosik.pl/139/e7bca55171058a13med.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/106/a7c2e29ceefba1d0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images24.fotosik.pl/140/433687aaea029926med.jpg[/IMG] i dziadek mix, przekochany a ja sie boje tej rasy [IMG]http://images31.fotosik.pl/106/ad0d08f77948cb01med.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/139/037888964923052bmed.jpg[/IMG] nie udało mi się zrobic zdjęcia pyszczka bo on przywiązany bardzo płacze
-
cud może i cud ale Atos choruje nadal :mad: dostalismy zastrzyki dostaliśmy leki na serce i na płuca te na oskrzela nadal podajemy, przechodzimy na dietę i to ścisłą nie może tych wdechów dostać przez tą tchawicę , wyniki krwi ma dobre, troszke podwyższone cos wątrobowego ale nie dużo i nie groźnie, przytył do 18,300 osłabia nam sie serduszko i to dość szybko i dlatego te leki i dieta
-
ja nie na Was te krzyżyki tylko na te wety Wy jesteście laikami tak jak ja , prawda? Lekarz jest od tego żeby sprawdzić co i jak.Mi obraz USG nic nie mówi same plamy i przypuszczam że tak jest z Wami ale lekarz widzi, dla mnie wyniki to czarna magia ale lekarz się zna i skoro sam pisze wyniki bardzo dobre to do cholery ciężkiej czemu nie szuka przyczyny bólu Szyszki, na jakiej podstawie skoro próby wątrobowe Szyszki są dobre przepisuje steryd? To nie do Was mam pretensje to do tych wetów i mam nadzieję że im się czka a skoro było ich dwóch to niech czkają w duecie:mad: Do głowy mi nie przyszło że możecie to odebrać jako gromy na Was, nawet przez myśl mi to nie przeszło ale tym Waszym wetom nie oszczędzam i już:angryy: Jak już pisałam Szyszka dzisiaj się źle czuje pytałam weta bo byłam z Atoskiem i tak będzie , teraz ma zmianę leków w sumie od wczoraj może to i to tak ją osłabia ale to moje zdanie idziemy w poniedziałek robić znów badania żeby sprawdzić czy te poprawy utrzymują się i może wtedy już pójdzie w ruch śledziona ( bardzo ciężki temat) i serce. Puszki jak możecie to zamówcie suchy też ale suchego nie za wiele no bo Szyszka nie lubi ale w nocy podjada właśnie suchy( bo innego nie ma:evil_lol:) Szyszunia sypia na boku to dobra nawet bardzo dobra wiadomość - chodzi o oddech brzuszny ale zabijcie mnie nie umiem wytłumaczyć wiem tylko że źle jak śpi w pozycji na brzuchu z łapkami mocno wyciągniętymi. Powiem Wam jeszcze że Szyszka cieszy się do Baska i kładzie się obok jak Basiul jest na łóżku, obserwuję że od kiedy nie cierpi aż tak nie warczy aż tak na psy, włazi między nich kiedy robię kanapki a na wspólne oglądanie telewizji też wpasowuje się na tapczan między wszystkie.Piją razem z jednej miski wodę Szyszka i np Antoś jednocześnie (micha wielka 5l) jeszcze sie nie bawi ale wita wskakując dwoma łapkami na nogi tego też nie było. Nikt tu w Gdańsku nie wydał wyroku na Szyszkę ona ma dużo więcej czasu niż te płakane 6 miesięcy jest chora i zawsze będzie musiała brać leki ale to wcale nie znaczy że ma mało czasu. Wczoraj mówiłam wet że ona wariacji dostaje jak wychodzę gdzieś bez niej i że wiecznie jest wlepiona w nogi a wet powiedział że to własnie 50% jej zdrowia a tylko 50% leki. Dziwne bo moja córka chciała żeby Szyszka zamieszkała z nią w pokoju a Maciuś : "po moim trupie ona jest moja" i się pokłócili :diabloti: a niech się leją stare konie :angryy: Już pisałam gdzieś że podaję jej rybę i nie ma problemów z wymiotami.
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
olenka_f replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale to nic poważnego? -
Umierająca Diana potrzebuje pomocy!!! Diana za TM
olenka_f replied to bmj's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jej dom potrzebny i to szybko:placz::placz::placz: