-
Posts
3169 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by emdziolek
-
No dobrze to nei kupie tego co Pani Teresa poradziła jezeli uważacie ze to bez sensu. Nie zdrowo mu dawac tyle narkozy ale inaczej sie nie da uwierzcie mi jeku czemu wy wszyscy jestescie tacy podejrzliwi?? PO za tym on miał narkoze przed wczoraj jak był operowany i dzisiaj zeby móc cokolwiek przy tej ranie zrobic. Napewno jak zacznie sie goic to bedzie go mniej bolało i bedzie mozna wiecej przy nim zrobic niz teraz... Jeżeli jesteście tacy obeznani to weźcie go na tymczas i Wy sie nim opiekujcie i płaccie mniejsze pieniadze jezeli takie możliwości macie. I dziekuje wszystkim tym co mi pomagaja i tym co chca pomóc ......
-
Ludzie, to są Suwałki, znajdzie mi w Suwałkach tańszego Weta to bardzo chetnie do niego pójde, to juz jest najtańszy wet w Suwałkach ale i najlepszy bo prace wykonuje z powołania a NIE DLA KASY Czesto nam leczył zwierzaki za pół darmo. PO kosztach leków, czasami sam nawet dokładał. Prosze Was nie czepiajcie sie do kosztów bo naprawde sama nie chce zeby to tyle kosztowało...
-
Suwałki, 8 miesieczna Kela już w SUPER DOMKU!!!
emdziolek replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
Marta, sznupek z ta rana i z tym stanem zdrowia nie moze siedziec wiecznie na balkonie a wczesniej niz za dwa tygodnie i tak go nie bede mogła nigdzie zawieźc, trzeba wybrac mniejsze zło. Kela dzisja latała jak opetana, jest juz tak wesolutka. Tylko do obcych ludzi jeszcze ma jakieś "ale" No chyba ze ja głaszcza przez ogródek to jest ok. A juz najbardziej ok to są wszystkie dzieci. Ona jest juz w dobrym stanie. Mysle ze potrzeba jeszcze tylko postarac sie popracowac nad jej lekliwoscia do samochodów. Boi sie też mopa i suszarki. No i koniecznie nauka chodzenia na smyczce. TO tyle co z nia trzeba jeszcze wypracowac -
Nie nie chce zatrzymac ale szukam jej czegos pilnie zeby chociaz on mógł do pokoju iśc bo zaczyna sie trzesc z zimna, narazie przykrylismy klatke dwoma kocami i jeden duzy dostał do środka zeby było mu cieplej. Dla mnie nie zależy na stałym tymczasie tylko nawet zeby ktoś ją wziął do czasu aż sznupek bedzie mógł pojechac do DT. Małego i tak nie moge zawieźc wczesniej niz w przyszły weekend bo w ten mamy uroczystosc w domu wiec chcac nie chcac nie bede mogła a maly nie moze przeciez dwa tygodnie siedziec na balkonie. Kela byc moze bedzie miala w sokolce tymczas, do sokolki mam godzine drogi pociagiem , później godzine czekam i wracam do domu wiec te trzy godziny w niedziele bym znalazła. ale zeby jechac do wawy musialabym tam zostawac na noc u znajomej wiec caly weekand jest potrzebny . Kolejna wizyta to tylko antybiotyk który kosztuje 20 czy 23 zł bodajże. Najwiecej kosztowały te wszystkie narkozy bo małego wogóle nie chciało brac wiec musiał dostac wieksza dawke, za same narkozy było 60zł czy 50zł, nie wiem dokłądnie ile bo nie ma tej rozpiski, dostane ją po jutrze. Inaczej on nie da sie dotknąc. Własnie próbowałam mu przemyc troszke rane tym Rivanolem, no niestety próba nie udana, mały uciekł i pokazał zęby... Książeczki wet sam kupuje, doliczył te 4zł. To chyba nie tak dużo Wiec kolejna wizyta to bedzie koło 20zł. Teraz trzeba tez kupic wszystko to co poleciła Pani Terasa - kolejne 70zł. Nic na to nei poradzimy takie są realia, tyle za to wszystko trzeba płącic, uwierz mi że sama bym chciała zeby to wszystko mniej kosztowało to można by było pieniazki na innego psiaka przeznaczyc bo tych potrzebujacych jest mnóstwo. Udało mi sie wyciac juz chyba wszystkie wieksze dredy i kołtuny, "przemyc" go z grubsza ale to jeszcze jak był "otumaniony" Nie zdazyłąm mu wyczyscic oczek z wielkich śpiochów, mam nadzieje ze jak troszke sie uspokoi to da chociaz tyle sobie zrobic. Nie wiem jak ja mam mu tą rane przemywac jak on nie daje sie dotknac. Nie wiem czy nie kupic takiego pojemniczka tym spriskiwaczem i poprostu mu nie psikac tej rany? Zdjecia nei dałam rady zrobic, jak tylko podchodze do klatki to sie budzi i podnosi. Wiec nic z tego nie wychodzi, Moze jutro z rana cos sie uda. Idziemy spac. Pozdrawiam
-
Suwałki, 8 miesieczna Kela już w SUPER DOMKU!!!
emdziolek replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
Nie nie, ona toleruje inne psy, na poczatku przed psami ucieka, musi sie poprostu dobrze zapoznac z psiakami. Ale ten maluch jest wystraszony wiec powarkuje na nią to i ona na niego, ona pokój uważa za swoje królestwo, swój bezpieczny azyl i jakbym tam teraz drugiego psiaka wrzuciła to byłaby wojna. Bo z moim buldogiem super sie zgadza ale jak nie jest w "jej" pokoju. Kela potrzebuje kilku dni zeby zaufac komuś nowemu. Ona jak sie kogoś boi to tylko sie kuli a kiedys albo wywalała brzuch i sie cała trzesła, albo lała pod siebie albo uciekała w panice. Teraz juz tak nie robi. A na dzieci reaguje niesamowicie przyjaźnie, cieszy sie, skacze dawac buziaki. TO cudowny psiak, potrzebuje jeszcze troszke czasu aby do końca sie zsocjalizowac. -
Suwałki, 8 miesieczna Kela już w SUPER DOMKU!!!
emdziolek replied to emdziolek's topic in Już w nowym domu
nie, kela jest u mnie na DT ale pilnie szukam jej nowego gdyz mam sznaucera z podcietą szyją po operacji i mały mieszka teraz na balkonie w kenel klatce, trzeba go przeniesc do Pokoju a kela na niego warszy i szczeka a Fart ma juz wystarczajaco stresu. PILNIE DT DLA KELI -
Już pisze.. Ja nie mówilam ze to na 100% wnyki - takie są tylko podejrzenia. Skóre ma pęknieta tylko z lewej strony, z prawiej ma tylko takie szramy. Jakby potracił go samochód to napewno miałby pogruchotane kości, kości są całe. Brzuszek twardy i spuchniety od robali. Mamy tabletki na odrobaczenie, podamy jutro bo dzisiaj dostał antybiotyk i przeciwbólówki , do tego miał głupiego jasia bo inaczej nie da sie dotknac po lewej stronie tam gdzie ma rane. Co to pytania czy biore go na noc do domu- nie nie biore bo w jednym pokoju mam Kele która na niego warczy a w drugim swojego buldoga który na niego skacze do zabawy co jest niebezpieczne bo zaraz moze mu rozwalic swieżo zaszytą rane. Nie mam gdzie go trzymać dlatego na poczatku był apel o DT . Być może jutro Kele weźmie moja koleżanka na DT to mały pójdzie do drugiego pokoju. Innej możliwości NIE MA wiec prosze darowac sobie komentarze typu że jestem bez serca idt. Jak psiak chodził conajmniej 4 dni z tą rana po lesie i bóg wie gdzie to teraz napewno nic mu sie nie stanie jak dwie czy trzy noce spedzi w czystej klatce na codziennie zmienianych kocach i ręcznikach. Wet powiedział ze nic mu nie bedzie. Byle to na czym śpi było wyprane w delikatnych środkach i dobrze wypłukane i suche przedewszystkim. Co do dzisiejszej wizyty u weta - wet właśnie dzisiaj użył właśnie roztworu olejku z wodą, delikatnie obmył brzegi rany, kupiliśmy też Rivanolum , mówił żeby niewielką ilością na gaziku też delikatnie przemywać ale tak żeby rany zbytnio nie zmoczyć. Wzieliśmy szampon Dr Seidla antybakteryjny , powiedział ze można zrobić roztwór tego szamponu z wodą i gąbką delikatnie nasączoną tym można mu grzbiet i łapki umyc ale unikać okolic rany, później dokładnie ręcznikiem osuszyć. Psiak śpi po głupim jasiu. Mamy wiec czas zeby skończyć wycinac mu dredy z łapek i brzuszka i zeby go delikatnie oczyścić. Mamy też pipetke od kleszy bo psiak kleszcze ma, zaraz pójde mu je usunąć. Wzieliśmy tez kilogram karmy Ariona dla szczeniat - nasz wet okreslił go na max 1-2 lata. To naprawde młodziutki psiak a już tyle go spsotkało... Nie zrobie lepszych zdjęć rany bo rana jest ZASZYTA. Moge zrobić zdjęcie szwów tylko po co..? Za dzisiejsza wizyte 100zł. + rivalon + karma = 115zł. Dopisze na pierwsza strone. Jak ktos ma jeszcze pytania to piszcie. Pani Tereso- dziekuje za cenne rady , postaramy sie wszystko kupić jeszcze dzisiaj i do rad sie dostosować.
-
Wet u którego byliśmy juz kilka razy miał psy z wnyków które uwalniali ludzie lub schronisko stąd padło podejrzenie że albo sam sie uwolnił albo ktoś go wypuścił z tych wnyków. Co z rana? Pisałam już wcześniej, rana została oczyszczona, odsączona została ropa , wycięta martwa tkanka i psiak został zaszyty, dostał antybiotyki w zastrzyku i te w sprayu przyśpieszajace gojenie. Dostał tez kroplówke z glukozą i innymi potrzebnymi składnikami zeby go postawić na nogi. Rana teraz wyglada w miare dobrze. Ropa juz nie cieknie. Napewno idzie to wszystko do przodu. Narkoze zniósł dobrze, dobrze sie wubudził, nie wymiotował, nic. Jest dzielnym psiakiem z wielką wolą życia i walki. A co do ostrzyżenia psa pod narkozą - on nie miał takiej maszynki co by wzieła te jego dredy wiec nożyczkami wyciął ile dał rady do okoła tej rany aby móc spokojnie sie nią zajać. Reszte zrobiłam ja. Wet zrobił wszystko to co do niego należało. Nie ma tu do czego sie przyczepić. Zreszta wszystko bedzie na rachunku bądź obdukcji wystawionej przez weta prawdopodobnie jutro. Jedziemy tam koło 18. U innego weta robimy usg gdyż tamten u którego był operowany niedawno przeniósł swój gabinet i nie ma teraz urzadzenia do robienia usg. Jak cokolwiek sie wyklaruje to napewno napisze. Ja wiem tyle samo co Wy wiecie. Pisze wszystko co tylko wiem i co sie nowego wydarzy. Psiak już śpi. Zrobił siusiu na ogrodzie. Mocz ma raczej naturalny kolor, ale tak czy siak zrobimy badania. A teraz idziemy spać Buziaki
-
To może narazie poczekajmy z allegro cegiełkowym, narazie mamy do zapłącenia 120zł, dojdzie conajmniej jedno usg - 80zł, antybiotyki, karma specjalistyczna, nie wiadomo czy to robaki czy mału siedzac we wnykach nie najadł sie kamieni czy piachu, po za tym ma przepukline i trzeba bedzie ją wyciać napewno bo go ona boli. Dojdzie też kastracja ok 100zł. myślę że łącznie bedzie potrzebne conajmniej z 500zł jak nie wiecej. Bo beda odrobaczenia, szczepienia i inne rzeczy, jak mu sie rana zagoi zabiore go do psiego fryzjera to też ze 30zł wyjdzie. Także pieniążki sie przydadzą. Jakby cokolwiek zostało to jest jeszcze u mnie Kela którą trzeba zaraz odrobaczyc i zaszczepić. Jest tez Baster u Łukasza z nużycą i świerzbem. A jak nie to jest masa innych psiaków na dgm którym grosik każdy by sie przydał :P Tak ja jestem z Toz'u ale kontem TOZu zarzada tylko i wyłącznie Łukasz wiec nie mogłabym korzystac z pieniazków do czasu aż łukasz przyjechałby do Suwałk a to czasami trwa miesiace. Także dlatego podaje konto prywatne zeby miec zawsze pieniążki pod ręką żeby maluch jak najszybciej wrócił do zdrowia i dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Ktoś tam z FB sie zadeklarował że wpłaci jakieś grosze, nie wiem ile, dowiem sie w tygodniu jak pieniazki dojdą. Wszystko bedzie podane w pierwszym poście ;)
-
ten śmierdziuszek to tak w żartach było bo mały śmierdzi okropnie. Proponujcie imiona :) Coś wybierzemy. Maluch dostaje wode przegotowaną z glukozą rozpuszczoną. Dlatego zaczął już w maire normalnie sie poruszac i zjadł. Jutro bedzie miał usg, mam nadzieje ze z tym brzuchem to nic poważnego.. trzymajcie kciuki... zobaczcie, maluchowi udało sie zejsc kilka schodkow z balkonu na ogrodek!! :) To ogromne osiagniecie :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/204/p290811191302.jpg/][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/1862/p290811191302.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/545/p2908111913.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/9961/p2908111913.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/143/p290811191301.jpg/][IMG]http://img143.imageshack.us/img143/4766/p290811191301.jpg[/IMG][/URL] te niebieskie na jego szyi i uchu to antybiotyk wspomagajacy gojenie.
-
Udalo mi sie Śmierdziucha troche obcią i ostrzyc. Kosztowało to nas obojga dużo stresu ale .. mam nadzieje ze teraz bedzie czuł sie lepiej bez tej śmierdzacej kupy dredów i kołtunów na sobie. fotka świeżo po "strzyżeniu" [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/26/p2908111718.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1826/p2908111718.jpg[/IMG][/URL]