-
Posts
3169 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by emdziolek
-
Miał miec robione usg ale po pierwszej kupie przed podaniej jeszcze tabletek odrobaczajacych widac było robale wiec napewno jest tak zarobaczony. Dlatego narazie daliśmy an luz z tym usg bo to kolejne koszty, poczekamy jakie beda wyniki po odrobaczeniach i zobaczymy jak tam sytuacja z brzuchem bedzie dalej wygladała.... I prosze Was juz darujcie sobei te komenatrze ktore tu niczego kompletnie nie wnosza oprócz napięcia i nerwów ;/ Trzeba cos zrobic zeby ten pies wydobrzał, jak znajdziecie kogos kto sie nim prawowicie znajdzie to w weekend moge do do Wawy dowieźć za zwrotem kosztów..
-
Jejku jak tak narzekacie to śmiało bierzcie go !! Ja swojemu weterynarzowi ufam, wyleczył mi wszystkie zwierzaki, co do jednego, nie jednego tez musiał zszywać, wszystko zawsze sie ładnie goiło! Wycielismy mu tyle włosów ile daliśmy rade, pies nawet po silnej dawce narkozy czy głupiego jasia szybko sie budzi ma tak silny organizm! wstawiam rachunek i wypis od weta z sejn, wlasnie wrócilismy: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/228/skanowanie0003b.jpg/][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/5373/skanowanie0003b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/19/skanowanie0002so.jpg/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/5342/skanowanie0002so.jpg[/IMG][/URL]
-
Hej. Willy ma sie wyśmiecinie, czesto jeździ z Kamilem i jego dziewczyna do ciotki na wioske tam maja ogromny ogrodzony teren wiec Willi ma gdzie sie wyhasac. Ogólnie jest grzeczny. Raz tylko poniszczył a raczej poobgryzał mu klamki od okien jak siedział i na niego czekał w oknie i wydrapał troche drzwi ale to jak Willi został z Kamila dziewczyna na kilka dni jak ten pojechał gdzies w Polske. Mam narazie jedno zdjecie bo młody jest tak energiczny ze nie sposób mu zrobic zdjecie moim beznajdziejnym aparatem w telefonie bo sie rozmazuje. Kamil obiecał ze sam cyknie kilka zdjec w tygodniu i mi podeśle. Tak wiec Willi kanapowiec na rogówce w kuchni :P [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/846/wili.jpg/][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/7707/wili.jpg[/IMG][/URL] Umowa cały czas w aucie które na warsztacie na litwie stoi , niestety dzisiaj sie nie wyrobilismy, podskoczymy w sobote. Bez paniki, chłopak naprawde ma super ;-)
-
Musze wetowi zapłacic, jest to wet który aktualnie zajmuje sie psami ze schroniska wiec chcac miec jakikowleik dostep do schroniska nie moge mu nie zapłacic ... Zapłace mu i wiecej sie u niego nie pokaze... Wg Socika szwy były za daleko od siebie to raz a dwa były słabo zaciśnięte. A tak to wszystko ok. No cóz.. bede wiedziala do kogo nie jeździć nawet jakby sie "paliło"...
-
Wróciliśmy od weta. Psiak zaszyty ale tym razem już porządnie. Cos pochrzaniłam z rozliczeniem wiec jeszcze raz 108zł wet w sejnach 100zł pierwsza wizyta u socika +15zl karma i rivanol i gaziki + 22 zł pipeta 70zł dzisiejsza wizyta razem 315zł Socik prosił zeby do niego nie wydzwaniac z zastrzezonego numeru bo on i tak zalatany wszystko załatwia przed piatkowa kontrola i specjalnie dla nas zostal godzine dluzej w pracy. wstawiam zdjecia i skan od socika [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/9/p310811175501.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/808/p310811175501.jpg[/IMG][/URL] Tak mu sie dzisiaj rana rozwaliła [U][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/ranaaj.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/9577/ranaaj.jpg[/IMG][/URL][/U] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/268/p3108111816.jpg/"][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/1950/p3108111816.jpg[/IMG][/URL] Tutaj już zaszyte [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/855/p3108111819.jpg/"][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/7756/p3108111819.jpg[/IMG][/URL] i skan od Socika [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/802/skanowanie0001r.jpg/"][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/7077/skanowanie0001r.th.jpg[/IMG][/URL] Jak tam udało sie znaleźć inny tymczas i tańszego weta?? Btw mój TZ zaczyna sie irytowac tym ze musi mnie z psem wszedzie wozic, za same dojazdy do sejn to juz 120km zrobione. Tzn zrobione 60 i za pół godziny tam jedziemy kase zwrócic bo nie chce podac nr konta ;/ wiec bedzie 120 kilometrów zrobione ;/
-
Wystawi, dzisiaj jedziemy do niego późnym wieczorem. Najpier jedziemy na wizyte poadopcyjna później do weta do sejn, zapłacic i wziać rachunej i inne papierki które mozna zeskanowac i tu wstawic. Nie mniej za dwie-3 godziny najpierw pojedziemy do naszego weta eby zrobił porzadek z tą rana. zostawimy mu Farcika i przez ten czas załatwimy tamtego weta z sejn Stary folwark jest po drodze do Sejn. Pisałam juz ze pojechalismy do niego bo w Suwałkach wszyscy weci mieli zamkniete gabinety
-
Ludzie prosze was czytajcie ze zrozumieniem Psa operował wet z SEJN to on go zszył tak ze mu sie to rozwaliło A aktualnie zajmuje sie nim mój wet z SUWAŁK który jest dobrym weterynarzem, miał podejrzenia że te szwy mogą puścić ale go nie ma teraz, wraca dopiero koło 15 a reszta wetów w Suwałkach to konowały a nie weci :/ Psiak pewnie próbował sie podrapac czy cos nie wiem, musiałam wyjsc do sklepu, wrociłam to piszczał strasznie i zobaczyłam ze ma rozwaloną rane ;/ Dzwoniłam do weta, powiedział zeby zostawic, połozyc go w klatce niech za bardzo sienie rusza i przyjechac do niego po południu
-
Juz nie aktualne
-
Dobra umówiłam sie z Kamilem na dzisiaj, wczesniej go nie był był na wyjeździe w Polsce a póxniej ja nie miałam czasu. Paulina pracuje od 8 rano czasami nawet do 20 wiec tez nie ma czasu. Wysle Cisiaj Zuzi umowe razem ze zdjeciami wiec Zuzia wstawi bo ja i tak ledwo wyrabiam
-
Ludzie on nie dostaje całkowitej narkozy ttylko głupiego jasia pisałam juz!! On go nie dostaje codziennie weźcie ludzie sie opanujcie, pierwsza narkoze miał podczaz operacji bo była potrzebna to było w SOBOTE, w PONIEDZIAŁEk dostał głupiego jasia bo nie można go dotknąć a rane trzeba było przemyc, Socik musiał sprawdzic jak ten poprzedni go zszył, musiał przecież dostać antybiotyki, zastrzyki przeciwbólowe itd . SOCIK TO JEDYNY WETERYNARZ W SUWAŁKACH KTÓRY PRACUJE Z POWOŁANIA wiec wypraszam sobie komentarze typu ze chce naciagnac na kase , ludzie zlitujcie sie :/ Mi sie wydaje ze jak po dwóch dniach dostaje głupiego jasia to chyba mu nie zaszkodzi co nie..?? Nie moja wina że pies sie nie da dotknac, kagańca mu nie założymy panie mądre bo pasek od kaganca pojawi sie bezposrednio na ranie, utrzymac go tez sie nie da bo gryzie , Jezu jakie wy wszystkie mądre , żeby to było takie proste to myslicie ze bym go narażała na jakies głupie jasie i inne tego typu rzeczy?? Te Wasze teksty tylko podcinają skrzydła, wiec jak chcecie to smiało bierzcie go i same leczcie :/ Bo mi sie odechciewa pomagac jakiemukowlwiek zwierzakowi jak tu wiecznie na kogoś sie naskakuje i snuje jakies podejrzenia :/ Powtórze jeszcze raz - NIE MAM JAK ZROBIC ZDJECIA RANY - pisałam juz ze jak tylko do niego podejde to sie Farcik kręci a telefonem nie zrobie wyraźnego zdjęcia jak mi pies sie zaczyna ruszać. ;/ A co do tego weta - malawaszka - to nie ten, ten o którym tam pisza to koleś ze Słupskiej którego nie powinno sie nazywać weteryanrzem ;/ Mi kiedys uśmiercił kociaka.. tak go leczył :/ Koniec kropka ;/