wanda ABSOLUTNIE TO NIE PRZESADA! wiozłam 8 lat temu psa i kota z Włoch (samolotem) i koszty sa naprawde baaardzo wysokie :(
Z tym, ze podróz zwierzatka , które waży ponad 10 kg samolotem to koszmar - moja suczka Lola leciała w klatce z bagażem. Weterynarz uprzedzał mnie, że tam panuje bardzo niska temperatura, musiałam psu kupic pikowana kamizelkę. Kot jako małe zwierzatko leciał na pokładzie (na kolanach w torbie)> nie musze ci mówic jaki to stres dla psa taka podroz samolotem... wiec samochód to może dłuższa podróz ale najlepsze wyjście - biorąc pod uwage dobro psa.