cez u moich rodziców jest suczka Lola i kotka Mordzia i WSZYSCY maja dosłownego bzika na punkcie mojej Meli. Mają nawet troche pretensji, że "stresuję" Melę tymczasami :razz:
chociaż ostatnio moja siostra strasznie "truje" na temat Lady - podhalanki, która była u mnie na tymczasie... Zwyczajnie się zakochała :)