-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Ada-jeje
-
epe byles juz na watku naszego psiaka potraconego ktory jest pod opieka wetki o wielkim sercu i to ona zalatwila dla psa operacje wszystko na kreche a my zobowiazalismy sie pokryc koszty leczenia i z tym Onkiem z tego watku chcialam rowniez ja o pomoc poprosic.
-
Mysle ze do soboty powinnam sie wszystkiego dowiedziec, i wtedy bedziemy mogli podjac jakas decyzje.
-
Jezeli ktos z was moze przyslac zdjecie rentgenowskie tego Onka to bardzo prosze o info na PW, Jesli same nie dacie rady w Warszawie bedziemy cos kombinowac u nas. Jutro porozmawiam z wetka o zlotym sercu moze cos wymislimy razem. U nas jest domek chetny na Onka tylko pytanie czy zgodza sie na psa ktorego trzeba leczyc i niewiadomo ile wyniosa koszta czy jestescie w stanie pokryc koszta leczenia, napewno nie beda wyzsze jak w Warszawie. Mamy u wetki Onka po wypadku w o wiele ciezszym stanie i wierzymy ze bedzie zdrowy.
-
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
Ada-jeje replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Ale argumenty podane przez panstwo przemawiaja za ich racja i jesli tylko zabranie Koffi ma sie odwlec do 3 listopada to przeciez nic sie zlego nie stanie. -
Wilczurowy Baffi - pies zaginał! pilnie trzeba sprawdzić dom!!
Ada-jeje replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
baffi wreszcie sie udalo. :loveu::loveu::loveu: -
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
Ada-jeje replied to Dea's topic in Już w nowym domu
Kurde brak Dt zeby psy zabrac a ja mysle ze u nas dla jednego psiaka bylby domek, oczywiscie tego malego czarnego lub rudego. Dlaczego daja tak malo czasu, przeciez to jest prawie niewykonalne, cztery psy do uspienia zeby ich sz....g trafil i alergia zezarla.:placz::placz::placz: A i napiszcie dziewczyny czy to leczenie jest kosztowne. -
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
Ada-jeje replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
Zycze nam wszystkim tylko tak wspanialych dni :multi::multi::multi::multi::multi: dni w ktorych zwierzaczki znajduja domki a jak najmniej takich w ktorych czytamy o porzuconych zwierzaczkach.:shake: -
Monia ona juz tam nie wroci zaraz dajemy kolejne ogloszenia bo nie wiem czy jestem na biezaco ale ona chyba jeszcze nie byla oglaszana do adopcji. Dzewczyny trzeba dawac ogloszenia do zoltego jeza tez, okazuje sie ze przez jeza tez mozna domek trafic. Ulka miala racje wspominajac kiedys ze jest to gazeta darmowa i sa rowniez ludzie ktorzy nie kupuja Przelomu a chca pieska, to juz drugie ogloszenie w zoltym jezu i jakze owocne.
-
Jestem w kontakcie z wetka wiem juz ze psu wraca czucie, zreszta nie mogl trawic w lepsze rece i pod lepsza opieke, blagamy o wsparcie dla okolo 1,5 rocznego psiaka, dzieki nam i wam oraz kochanej wetce bedzie mogl nabierac sil i wracac do zdrowia. Ulenko zrob tez dla pieska od nas bazarek. Plis :lol::lol:
-
Czarny oryginał - JAMNIK Z KRÓTKIM OGONKIEM :) .......MA DOM!!!!!!
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Jestem juz po rozmowie telefonicznej z panem i jezeli jamnior bedzie tolerowal koty to zamieszka w domu na 13 arowej dzialce gdzie oczywiscie juz jeden piesek tez jest. Tylko ze chyba nie wyrobimy czasowo przed sobota. Reszte uzgodnimy telefonicznie. -
Czarny oryginał - JAMNIK Z KRÓTKIM OGONKIEM :) .......MA DOM!!!!!!
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
O godzinie trzynastej bedzie telefon od pana z Trzebini w sprawie jamniora jest nim zainteresowany, dzwonil juz ale nie moglam zapisac jego nr.tel. bo nawet idac do kapieli musialabym zabierac ze soba nie tylko telefon ktory oczywiscie biore ale rowniez dlugopis i kartke nastepny raz zabieram te rzeczy tez. -
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
Ada-jeje replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
A mowilam ze kazdy towar ma swojego kuca :multi::multi::multi::multi::multi: -
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
Ada-jeje replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
To chyba jeszcze zdarze przed wyjsciem dowiem sie jakiejs nowinki :-o:-o -
Ewcia to jest w Sierszy, wlasnie taki mamy zamiar najpierw tam kilka razy podjechac zeby pies poznal nas z dobrej strony czyli karmiac go a pozniej zobaczymy co dalej. Jedno jest pewne nie mozemy go tam zoszawic bez opieki bo pojdzie do Olkusza ktorzy na telefon od babci wyrazili od razu zgode.Poprosilam jednak babcie zeby dala mu szanse ze my sprobujemy go najpierw ujarzmic a pozniej szukac domku. Na razie babka sie zgodzila.