Mam nadzieję, że jak zdiagnozują Guzika, to innym wystarczy podawać to samo... Chyba że trzeba będzie wszystkie na leczenie specjalistyczne i odseparowanie...
Halbina, u Ciebie to musi być wesoło! Nie wiem, jak Inka będzie tolerowała to szczeniackie towarzystwo, bo cały czas jej spokój będą zakłócać ;) Ona jest taka piękna i dostojna!
Ale się cieszę!
Jestem w szoku, że Twój Marek się zaoferował do spacerków!!!! A jak Wam nocki mijają? Niedługo się okaże, że Oskar z Gutkiem śpią w jednym łóżeczku!
A'propos jedzenia: może polać mu suche rosołem?
O, matko i córko!
Halbina, po tym Twoim opisie zaraz przypomniało mi się takie zadanie z matematyki:
"W gospodarstwie mieszkają koty i kaczki. Razem mają (załóżmy)13 głów i (załóżmy)40 nóg. Ile jest kaczek, a ile kotów?" Ble!!!!