Jump to content
Dogomania

amelka0

Members
  • Posts

    1470
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amelka0

  1. Oj biedny Pieseczku,coś nikt do Ciebie nie zagląda:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  2. No proszę jaki przystojniaczek,zobaczycie że taraz szybko go ktoś wypatrzy;)
  3. Tak,Foksik jest bardzo grzeczny,ale jednocześnie to bardzo energiczny i zwinny,większy piesek(na tymczasie na spacerach tak odżył),ale jasne że lepiej zawsze panią uprzedzić,by wiedziała na co się porywa.
  4. Inez nie przejmuj się,wiesz jak ten wyrzucony Foksik na smyczy chodził? Ludzie pękali ze śmiechu bo biegał na smyczy we wszystkie strony,podskakując w góre i obgryzając smycz,po prostu duży pies a jak dwumiesięczny szczeniak,nie wiedział do czego smycz służy.A teraz go tak pani ułożyła że chodzi nóżka w nóżkę i nigdy nie wyprzedza!Więc i Kokosik się nauczy(o ile nie umie)A myśle że jak Pani się zdecydowała na dużego psa,to nie jest taką staruszką i będze potrafiła go utrzymać na smyczy.;)
  5. Kokosku,super że Ci się udało i będziesz miał domek! Mam nadzieje ,że tym razem nikt w biurze nie zrobi z ciebie agresywnego psa,bo przecież Ty jesteś łagodny psiak!:loveu::loveu::loveu::loveu:
  6. Malibu: Ten pies to mój ulubieniec, faworyt. Wszystkim pieskom rasopodobnym łatwiej znaleść domek, a ten bidak [B]Ari[/B]. Dla mnie on jest śliczny , ale dla niektórych z taka blizna stracił na swojej urodzie. __________________ Tak Malibu,Święta Racja;),Ari jest naprawdę śliczny,oryginalny i wyjątkowy. Jest po prostu jedyny,a że bliznę ma?dla PRAWDZIWEGO MIŁOŚNIKA ZWIERZĄT nie powinna mieć żadnego znaczenia,kochamy zwierzątka,za to że są,a nie za to jak wyglądają.Ci,dla których liczą się tylko pozory,wygląd powinni wziąć maskotkę a nie psa,tylko wtedy jest pewność że nigdy nie zbrzydnie,nie zachoruje ani nie zestarzeje się.
  7. Czy ktoś jeszcze pokocha Tancerzyka?:-(:-(:-(:-(
  8. Agusiu-Terierko i Mulinko,piękne są te Wasze hasła,aż się popłakałam..
  9. Ulu,co sądzisz o naszych pomysłach,domi nique ma rację,taki festyn to naprawdę wielka szansa,a co myślisz o spacerkach,o tym by móc się z nią przejść gdzieś dalej jak weźmiesz ją ze schronu z doczepioną kartką,w stylu"tak bardzo pragnę domu,czy jest ktoś kto mnie przygarnie?"wtedy ludzie na pewno by się oglądali i zaczepiali,pytali,w końcu trafiłby się ktoś kogo podbiła by serduszko.Naprawdę Ulu to jedyne wyjście,z Nią trzeba wyjść''do ludzi"Oni sami jej nie znajdą...Do schronu przychodzą głównie ludzie,którzy chcą młodego psa,a poza tym tam taka konkurencja...A na mieście będzie jedyna,czy na festynie jedna z niewielu.Właśnie z takim wzruszającym tekstem może chwyci kogoś za serce!
  10. Juszes,przesyłam inne zdj.Tancerzyka,wybierzesz które lepiej nadaje się do banerku,ok?;)[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img473.imageshack.us/img473/7520/tancerzyk003xz4.jpg[/IMG][/URL]
  11. Kokosku,pamiętamy o Tobie!podnosimy!
  12. Ulu,czekamy co o tym myślisz...
  13. Prosimy o fotki i info.co u Koszi Kochanej?;)
  14. Juszes,naprawdę możesz zrobić banerek?To super,będę bardzo wdzięczna,ja i Tancerzyk też.Jeśli to zdj.nie jest zbyt dobre,to ok.lepsze postaram się przesłać.pozdrawiam Cioteczki Kochane;)
  15. Super Draculka,najważniejsze że ma dach nad głową i dobrą opiekę a nie stres w schronie.Zobaczysz,ogłoszenia na pewno przyniosą rezultat;);)
  16. Kokosek,bardzo prosi o domek:-(:-(
  17. Co tam u Ardiego słychać?
  18. Tylko że właśnie taki dojrzały pies jak żaden inny doceni doceni nowy domek i będzie przeogromnie wdzięczny. Pies który przez 7 lat był pieszczony,głaskany,bezgranicznie ufał panu,naprawdę przeżywa straszne męki w schronisku.Dla niego jest to straszny szok.
  19. Niestety,nasze społeczeństwo jest bardzo snobistyczne,ale tak jest.Dlatego uważam że zwłaszcza ludziom starszym,emerytom trzeba ją polecać,bo oni już wiedzą co znaczy samotność,odrzucenie.Pozatym niektóre psy dożywają18-19lat(zwłaszcza te małe jak Kajusia)także naprawdę można jej podarować parę ładnych lat życia,a potem...dać szansę innej,niechcianej biedzie.Z drugiej str.ktoś kto bierze szczeniaka,też nie zawsze zdaje sobie sprawe że to jest odpowiedzialność na 18lat życia,a potem okazuje się,że dzieci dla których był brany pies,wyrosły,założyły rodziny i też jest dla nich"uwiązaniem"staje się niepotrzebny.A poza tym biorąc psa młodziutkiego,też nigdy nie wiadomo czy nie zachoruje, w końcu dzieci też umierają.A jak słyszę tłumaczenia w stylu"nie chcę starego psa,bo niedługo będę musiał po nim płakać jak odejdzie"to myślę sobie że ta osoba wcale nie o psie myśli tylko o sobie,o swoich emocjach,nie o tym by psu pomóc,bo nawet jakby rok żył-ale godziwie,to umierałby przy panu szczęśliwy. Ja też dzisiaj się załamałam bo w szczecińskim schronie,miałam nadzieje że wyadoptuje Tancerzyka,bo byłam umówiona z Panią i jej dorosłą córką i co?Piesek był już z boksu wyprowadzony,tak bardzo się cieszył i...wrócił do budy z podkulonym ogonem,bo powiedziano że ma 8 lat,a wcześniej mówiono że ma 4.Myślę,że mu parę lat dodali,ale co by nie było,to nie roumiem czemu zrezygnowały,skoro tak im się spodobał...to jego wątek:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4157322#post4157322
  20. Czy jeszcze los będzie łaskawy dla biednego Psiaka,wyrwanego ze schroniska?:-(:-(
  21. Nie zdążyłam Ci Justynko odpisać,ale już wiesz gdzie jest Tancerzyk. Do tej pory go niewidziałaś,bo On jest już tak zdołowany i przygnębiony,że praktycznie wcale nie wychodzi z budki,ożywia się tylko gdy do niego przychodzę i wywołuje go,myślę że On nie tyle broni budy,co siebie,bo te większe psy nad nim dominują i czasami wykorzystują swoją przewagę nad nim,a że jest zastraszony,to w końcu nauczył się trochę bronić i odszczeknąć się.Obawiam się tylko że On jest taki"ważny" przy mnie-bo wie że jestem Jego Ciocią,ale jak mnie nie ma,to pewnie nie jest mu tam za dobrze,dlatego ciągle w budzie smutkuje:-( Miałam dziś wielką nadzieję,bo umówiłam się z Panią i jej córką na adopcje Psiaka,gdybyście widziały jak bardzo się ucieszył,jak ogonkiem machał i ładnie szedł na smyczy gdy Go pan robotnik na smyczy wyprowadził...Ale niestety w biurze okazało się że nie jest już młodzieniaszkiem i panie rozmyśliły się,a Tancerzyk wrócił i od razu skulił się w budzie...
  22. Znam Kokoska,odkąd przyszedł i naprawdę to nie jest żaden agresywny pies! W boksie z nim był mój ukochany Puszek(ten biało-brązowy na zdj-banerku po lewej str.)i nigdy nie było tam żadnych awantur,pieski się bardzo tolerowały.Owszem,był w tym boksie jeszcze taki żółty pies i on zachował się agresywnie,bo raz rzucił się na biało-brązowego Puszka,a biedaczek nawet nie umiał się bronić.Za 4 dni jak przyszłam nie było już ani Puszka,ani Agresywnego.Został tylko Kokos i teraz kogoś mu dołożyli do klatki.
×
×
  • Create New...