-
Posts
16165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by auraa
-
Mnie to jednak zawsze niepokoiło.. Kiedyś moja bokserka tak sie czasami zachowywała..
-
Pani Kasia już miała psa i ma pewne doświadczenie. Jeśli takie zachowanie ją niepokoi to może jest to zbyt intensywne. Moje psy śpią spokojnie. Rzadko zdarzają się sytuacje pobudzenia w trakcie snu
-
Rozmawiałam z P. Kasią. Największy problem w tej całej sytuacji stanowią sąsiedzi alkoholicy, mieszkający przez ścianę. Urządzają całonocne libacje.Sąsiedzi się ich boją i tylko p. Kasia raz nie wytrzymała i zadzwoniła po policję.Niestety jest jeszcze gorzej. Ten sąsiad rzucił sie na Bezika kiedy wyszedł z nim na spacer syn P. Kasi. Od tej pory Bezik zrobił się jeszcze bardziej nerwowy a na widok tego człowieka i jego psa dostaje szału. . Pani Kasia boi sie o siebie i o psa. Kolejnym problemem jest lęk separacyjny. Dobrze, że P. Kasia jest w domu ale teraz już nie wychodzi ze względu na ujadanie Bezika, które słychać w całym bloku. Bezik jest bardzo nerwowy. Kiedy głęboko zaśnie cały drży i ujada przez sen. P. Kasia musi go budzić, żeby się uspokoił. Nie wiem co w tej sytuacji robić? Jak pomóc temu biednemu psu? Co w tej małej główce się dzieje? Wczoraj Bezik pogryzł swoje posłanie, czego nigdy wcześniej nie zrobił... :(
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
auraa replied to Poker's topic in Już w nowym domu
To bardzo duży postęp ! Psy potrafią się bać nie tylko ludzi ale też "latających w powietrzu" ubrań. -
Powinnam ale nic nowego im nie powiem.
-
Mam nadzieję, ze tak.
-
Niestety nie. To straszny dzikus. Ona nie podchodzi nawet do Marzeny, która jest tam dwa razy w tygodniu z jedzeniem. Nie zjada nawet w jej obecności. Tam jedynym rozwiązaniem jest pomoc właścicieli, której oczywiście nie ma i nie będzie. Sytuacja jest patowa. Jeśli chodzi o Bezika to ja milczę, bo na razie nie mam co z nim zrobić. Najlepszy byłby tymczas, tylko skąd go wziąć . Bezik potrzebuje na nowo nauki chodzenia na smyczy i pokonania lęku separacyjnego. Nie może póəść do hotelu do zewnętrznych boksów, tylko do domu lub boksów wewnętrznych . Boję się, żeby p. Kasia nie zadzwoniła, że mam go już zabierać bo nie wiem co z nim zrobię. Czekamy na miejsce w hotelu u papryki w Skierniewicach.
-
córka bez zmian (chuda, malutka , wystraszona) i szansy na lepsze życie... Najgorsze jest to że oni mają tam tak samo przerażonego psa...
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
auraa replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Biedna psinka. W swym nieszczęściu miała jednak duzo szczęścia i szansę wyjścia na prostą.. -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
auraa replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Wiadomości wspaniałe! W niedzielę nikt panny H. nie szukał. Sama powinna się znaleźć..... A figa!!!!!!!! :) -
Nie rozmawiałam....Czekam na miejsce w hotelu.
-
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
auraa replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Facet jej raczej nie wykradł. On zawsze miał małe psy. Krysia być może wie skąd ją wziął. Ona nie miała o co wytrzeć pazurów tam jest tylko trawa i piasek, miękkie podłoże. Tak się cieszę, że mała ma wreszcie ciepło. Natusia dzięki!!!!!! Ja przez mojego kuzyna nie mogę nic tam zrobić oficjalnie i nieoficjalnie bo zaraz wszystkie pijaczki się o tym dowiedzą. Juz i tak usłyszałam, że powinnam się leczyć! -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
auraa replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Tak sobie podczytuję..... -
Četka w Helsinkach, Helcia w Zabrzu, czyli podwójny happy-end!
auraa replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
za jakiś czas pewnie sprawi. Niech pekinka na razie zostanie na tym wątku. Nie chce aby było o niej głośno, tak będzie lepiej.... -
Helka już bezpieczna !!! W drodze!!!
-
Trzymajcie mocno kciuki za Helkę. Dziś ważny dzień!
-
mam gdzieś zdjęcie, poszukam,, Pekineczka jest śliczna.. Trzymam kciuki!!! teriery to psy, bracia
-
straszne ale prawdziwe. Na tej wsi jest dużo psów potrzebujących pomocy. Są dwa teriery spędzające dnie i noce na łańcuchu. Jeden bardzo łagodny i spragniony człowieka ale cóż, są karmione, nikt sie nad nimi nie znęca i ich życie nie jest zagrożone. Wegetują więc przy budach i chyba tak będzie wygladało ich życie do końca. Choc tego łagodniejszego pani chciałaby oddać. Ratujemy bezdomniaki i te z domów alkoholików, którzy nie panują nad swoim zyciem a zycie zwierząt jest zagrozone. Nie chcę pisać jak kończą tu psy i koty kiedy pan nie ma humoru lub są nieposłuszne. Choć są tez ludzie ratujący zwierzęta i dbająy o ich zdrowie.
-
Wcześniej ustaliliśmy, ze dopóki nie zwolni sie miejsce w hotelu , tam gdzie poprzednio przebywał. Chcemy aby trafił do boksów wewnątrz domu. Nie wiem co sie tam wydarzyło, muszę zebrać siły, żeby zadzwonić. Nie wiem skąd facet ma tą psinę. Jest młodziutka i bardzo ładna. Myślę, ze domek znajdzie błyskawicznie ale trzeba ją wykraść bo facet kiedy jest trzeźwy to ją bardzo kocha . Dał jej piękne imię Helka. Krysia chodzi ja dokarmiać wieczorem, zeby się nie zorientował , że się nią interesuje. Z tego samego domu ma Grosika, który jest juz po dwóch operacjach kręgosłupa u dr. Sterny. Grosik został skopany lub pobity. Nie wiemy kto to zrobił ale ostatnio Krysia widziała jak wydzierał się na nią sąsiad tego faceta, który skopał na śmierć swoje dwie suczki, matkę i córkę za to , że rzuciły sie na kurę. Chyba dwa lub trzy lata temu widziałam straszliwie wychudzonego małego pieska, który na widok człowieka uciekał w popłochu. Rok wcześniej był ponoć radosnym szczeniakiem. Nie wiem co ten facet mu zrobił. Pies juz nie biega po wsi... Sąsiad był jego właścicielem. złożę suni wątek i wszystko opiszę dokładniej. To wątek Bezika :)
-
Niestety na horyzoncie pojawiło się kolejne nieszczęście, malutka pekinka o której już wcześniej wspominałam. Boimy się, ze zamarznie bo w swojej łaskawości pan ofiarował jej budę po onku i kawałek szmaty. Sunia przyzwyczajona do mieszkania w domu śpi na schodach. Jest ciągle głodna a jej pan pijany.
-
bałam się takiej sytuacji..
-
nie ma sensu. Bezik musi znaleźć nowy dom..
-
Nie wiem co się wydarzyło ale musimy szukać domu dla Bezika.Jeszcze w piatek Państwo entuzjastycznie zareagowali na pomysł szkolenia a dziś otrzymałam smsa, że mąż p. Kasi ma już dość i zdecydowanie chce oddać psa. Nie mam siły i czasu żeby tam dzwonić. Ostatnio nie mam czasu wchodzić na dogo. Szukamy domu dla psa! :(
-
Rozmawiałam z Panią ze szkoły. Ustaliłyśmy, że pójdzie zobaczyć Bezika i sprawdzi czy może jakoś pomóc. To spotkanie będzie bezpłatne. Koszt ewentualnego szkolenia ustalimy w zależności od sytuacji. Oby wszystko się udało....