Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Biedny ten maluch, bez braciszka...
  2. Opcja 2 chyba jednak nie jest najlepsza. Boję się , ze sunia zniknie w natłoku ratowanych psów i slad po niej zaginie. Wójt dziś znowu był bardzo zajęty i niczego sie nie dowiedziałam. Chyba rodzinkę trzeba spakować i niech jadą zobaczyć Smoka Wawelskiego!
  3. Opcja pogotowia też nie wydaje mi się zła. Miały by być w domu tymczasowym. Suczka wysterylizowana, małe zaszczepione... Do DoPI jest ok.300km...
  4. Są trzy opcje: 1. psiaki zabiera gmina 2. psiaki zabiera Pog. dla Zwierząt do domu tymczasowego za połowę kwoty za odłowienie, które gmina płaci w wypadku odłowienia i oddania psów do schronu 3.psiaki jadą do DoPi do Krakowa jeśli zbierzemy kasę na transport
  5. Juz wiem, ze maluchy to chłopcy! Jeden jest ciut większy i bardziej bojaźliwy. Mniejszy jest odwazniejszy. Na widok karmicielki sunia już macha ogonem. Natomiast kiedy pojawiła się Marzena i P. Ania (od Mikrusa) ze swoją sunią Lady, to suczka mocno sie denerwowała. Marzena zawiozła dzisiaj suchą karmę i puszki dla rodzinki. Maluszki juz zainteresowały się suchą karmą ale jeszcze ssą mamusię.. :)
  6. Tak bym chciała wiedzieć jakiej płci sa maluchy...Czy ktoś z okolicy Warszawy przygarnie psią rodzinkę ????
  7. Ze starszymi kotami rzeczywiście jest problem ale maluchy po oswojeniu mają szansę. DT by się przydał, jak zwykle...
  8. Jest to wieś Rakówiec koło Mińska Mazowieckiego.
  9. Marzena ogłasza kociaki i jej idą. Martwi się, że siedzą dłuzej niz tydzień.
  10. Na miau tak jak na dogo ale jeśli nikogo nie znasz , ciężko będzie. Wstaw link to będę zaglądać choć dawno tam nie byłam
  11. Niestety nie mam żadnych nowych informacji. Rano Wójt miał spotkanie W międzyczasie Pani musiała pojechać w teren a kiedy wróciła wójta już nie było. Pani w Gminie jest bardzo w porządku. Zadzwoniła do mnie już pogodzinach pracy, zeby przeprosić, ze nic nie udało jej się załatwić. Podałam jej adres,posesji na której jest rodzinka. Pani przeprowadziła ciche śledztwo i powiedziała, ze mogę być spokojna.Ta osoba jest odpowiedzialna i psiakom nie powinno nic się przydarzyć. (Nie znikną bez wieści). Zaczynam się jednak niepokoić. Jeśli nic się nie wydarzy to w niedzielę na wieś pojedzie Marzena , żeby obadać sprawę na miejscu.
  12. Może takie zdjęcia trzeba wstawić? Domowy, kanapowy, przyjazny dla innych... Po prostu cudo!!!!
  13. Dokarmianie sprzyja oswajaniu maluchów. Już nie uciekają tak bardzo. Nie wiem jak sunia. Najgorsze jest to, że to daleko i nie mogę ich zobaczyć na własne oczy. Pani z Gminy prosiła o tel Panią u której są maluchy a ta się nie zgodziła. Uważa, ze zgłosiła problem i sprawa załatwiona. Ja dzwonię do jednej osoby, zeby uzyskać informacje od drugiej osoby. Przy czym ta pierwsza osoba cały czas sprawia wrazenie, że już ma troche dość tej całej sprawy. Jakaś paranoja!!!!!
  14. Już mam migrenę z tego wszystkiego, plus pogoda....
  15. Dziś dowiedziałam sie, że szczeniaki sa coraz odwazniejsze i bardzo śmieszne :). Jak zachowuje się sunia nie wiem..
  16. Cioteczki, dziękuję ze jesteście. Dziś kontaktowałam się z bardzo miłą Pania w Gminie. Przedstawiłam jej propozycję Pogotowia dla Zwierząt, zeby część pieniądzy które mają pójść na odłowienie rodzinki Gmina przeznaczyła na utrzymanie psów w domu tymczasowym Pogotowia. Mam wątpliwości czy na to pójdą ponieważ Gmina ma kojec, w którym trzymane są takie psiaki. I tu mam poważne watpliwości. W ubiegłym roku wydarzyła sie podobna historia. Młody człowiek mieszkający na stałe na działkach znalazł porzucone szczeniaki. Ponieważ dopiero przygarnął bezdomna sunię, szczeniaki zgłosił do gminy i poszły do tego kojca. Ponieważ jest psiarzem ta sprawa nie dawała mu spokoju. Po kilku dniach poszedł sprawdzic co sie dzieje ze szczeniakami. W kojcu została jedna sunia, pozostałe zostały juz adoptowane. Poszedł w ostatniej chwili bo sunia miała parwo, cudem przeżyła. Nikt tego nie zauwazył i nie zgłosił . Nie wiadomo co sie stało z pozostałymi szczeniakami, czy żyją. Nie oszukujmy się, że te szczeniaki pójdą na kanapy. Wokoło są same wsie i kanapę zastąpi słoma w budzie. Na pytanie czy sunie przed wydaniem sa sterylizowane pani odpowiedziała, że nie jest to praktykowane, chyba że ktoś sobie tego zażyczy.Jutro Pani będzie rozmawiała z wójtem i powiadomi mnie o jego decyzji. Mam jeszcze jedną opcję związaną z dogo ale muszę trochę popisać...
  17. Kolejne bidy z "mojej wsi"koło Mińska Maz. W trakcie wakacji wyadoptowałyśmy podrzuconą małą czarną sunieczkę, porzuconego Mikrusa a niedawno do domu pojechała Helcia .Wakacje sie skończyły, cieszyłyśmy się , że nie pojawiło się nic nowego ale niestety za wcześnie :(. W niedzielę otrzymałam telefon, że jedna z gospodyń znalazła w swojej stodole niewielką sunię z dwoma szczeniakami. Sunia jest przerażona a w obecności człowieka nawet nie podchodzi do miski. Jeszcze karmi ale maluchy już zaczynają wychodzić i niestety zaczynają bać się ludzi. Potrzebują kontaktu z człowiekiem bo zdziczeją. Dostarczyłyśmy Pani karmę ale jest to bardzo tymczasowe rozwiązanie. Stodoła nie znajduje się w obejściu i Pani musi do niej dojeżdżać, żeby dać psom jeść. Zgodziła się przez jakiś czas karmić psy ale obiecałam, że postaramy się je stamtąd jak najszybciej zabrać. Nie wiem jakiej płci są maluchy. Sunia jest mała ok. 35cm w kłębie. Jedno wielkie przerażenie obydwa maluchy są czarne mam dwa zdjęcia ale ponieważ one błyskawicznie chowaja sie w sianie pan nie wiedział czy fotografuje jednego czy drugiego szczeniaka. Wbrew pozorom maluchy nie sa bezpieczne. W pobliżu jest droga, którą kierowcy traktują jak tor wyścigowy. Poza tym nie bez powodu wyciągamy stamtąd psy i suki, które mają rodzić, same się nakarmić i wyleczyć. wykonałam już troche telefonów. Mam obiecana pomoc w złapaniu psiaków ale żadna z organizacji nie ma miejsca żeby je zabrać. Jutro będe dzwoniła do gminy, żeby dowiedzieć sie jakie działania są tam podejmowane. opcji schroniska nie chce brac pod uwagę, ( o ile gmina ma w ogóle podpisaną umowę) . Pomóżcie ratować tą rodzinkę!!!!!!! Rozliczenie Przychody: 100 zł - wpłata Aurry 50 zł - wpłata Poker 62,66 - zapłata za karmę Ilona (koleżanka z pracy) 3 puszki - pedigree 2 paczuszki pedigree po 400g 2 miseczki plastikowe .................................................. 212,66 Koszty: transport - 7,6 (760km)x 7(litrów na 100km)x 4,29 = 228,23 odrobaczenie odpchlenie - 80 zł karma - 62,66 ........................................................ 370,89 saldo: -158,23
  18. [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/8e9fb9260adb00a4][/URL] sunia
  19. Wykonałam szereg telefonów w tym do trzech organizacji prozwierzęcych na razie jeszcze nic nie wiem. Moga pomóc w łapaniu ale co dalej? Jutro dzwonię do Gminy. Potrzebny jest tymczas , bo hotel dla tylu psów to majątek :( Przed sekundą dostałam zdjęcia suni i szczeniaka (ów)
  20. Zaglądam chociaż... Sunia jest trochę smutna...
  21. Ami, bądź grzeczna, koty też potrzebują dobrego ludzia!:)
×
×
  • Create New...