Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Ona już jest trochę starsza. :)
  2. biedaczka.......:( jakoś musi sobie radzić ........
  3. Ciężka sprawa z tą Gigunią...
  4. Dlaczego mi się ubzduralo że to jutro? Dobrze że juz po...Trzymaj się maleńka ❤
  5. co słychać u Kolesia ? Dogadują się jakoś z kotem? Na wszystko potrzeba czasu a i dużo zalezy od kota..
  6. Sunia rzeczywiście prześliczna a uszy ma zabójcze!!!
  7. o czymś takim jeszcze nie słyszałam :))
  8. A buty pancerne jeszcze są całe?
  9. Wiedziała, że większą łyżeczkę lodów dostanie :)
  10. Taką potrzebę "urozmaicania" posiłków Helcia wyniosła z domu. O karmie dla psiaków nawet nie marzyła. Kilka lat temu mój "sąsiad" alkoholik namawiał mnie do zabrania szczeniaka chwaląc, ze wszystko zjada: ogórki i pomidory też. A co to biedactwo miało jeść? Jak tylko ogórki i pomidory spadały ze stołu.Za flaszkę szczeniak miał być mój. Oczywiście się nie zgodziłam ale jakimś "dziwnym trafem" kiedy sąsiad zasnął, szczeniak znalazł się w moim samochodzie a potem w lecznicy , gdzie z tydzień dochodził do siebie po urokach dotychczasowej opieki i karmienia. Mój osobisty kuzyn stwierdził, że "koty wcale nie są głodne, bo nie ruszyły takiej dobrej zupy szczawiowej". Ostatnio , kiedy zabierałyśmy ze wsi dwa szczeniaki ich pan stwierdził że to skandal takie karmienie jak teraz. Kiedyś psy zjadały to czego świnie nie chciały i żyły! Helcia jest cuuuuudowna!!!!!!:)
  11. Sylwia w czwartek wyjechała na tydzień na wakacje..
  12. Brak wiadomości, to dobre wiadomości. W przyszłym tygodniu Krysia ma dostać jakieś zdjęcia. Czy wiesz ile mamy SylwiI zapłacić?
  13. Jak to jaki? Piękny!!! Cała mamusia ! :)
  14. Ja też sie przyłączam do wspierania. Boję sie wszelakich operacji....:(
  15. A skąd wiesz, że nie rosna jej przeciwpancerne ząbki? :)
  16. Już jestem. Z niepokojem czekałam na wiadomości o Czarusiu - Fuksie. A kiedy już sie dowiedziałam to natychmiast napisałam......:) Psiak w samochodzie pierwsze pół godziny jechał "na baczność" a potem zasnął i spał do samego domu. Z łowicza do Otwocka trochę sie jedzie... Z samochodu biedaczek nie chciał wyjść i znowu trzeba go było wynosić ale kiedy już wyszedł to od razu zwiedził dokładnie kazdy kątek w całym domu. Z jednym kotem od razu się zaprzyjaźnił a drugi przywitał go bardzo brzydko i teraz omijają się z groźnymi minami. Noc przespał ładnie na swoim posłaniu ale w ciągu dnia jeśli ktoś się ruszy Fuksio natychmiast sie podrywa i chodzi za ludźmi krok w krok. To samo miałam z moimi wszystkimi tymczasami. Jego poczucie bezpieczeństwa ciągle jest zagrożone. Cały czas wystawia brzuszek do głaskania. Ma straszny apetyt i z tego powodu mogło dojść do nieszczęścia bo zrzuciłby na siebie garnek z gotująca się zupą. Na szczęście nic się nie stało . Pani przerażona krzyknęła a Fuksio wystraszony uciekł na podwórko a potem wszyscy się przepraszali. Może juz więcej tego nie zrobi ale będą go bardzo pilnować. W ogóle pani Fuksia stwierdziła, ze to bardzo "Surowy" piesek i wszystkiego trzeba go uczyć ale teraz ma wakacje więc będzie miał nauczycielkę z prawdziwego zdarzenia. Fuksio upodobał sobie brata pani i jego darzy szczególną sympatią. Tyle pierwszych wiadomości...Prosiłam Krysię, żeby pani przesłała jakieś zdjęcia chłopaka jak się czuje w nowym domu!
  17. Wszystko ok. Ponieważ nie reagowal na czarusia, został fuksem. Więcej napiszę wieczorem
  18. nie piszę ale cały czas czytam więc i ja mocno trzymam kciuki!
  19. A wiec to było tak. W ubiegłym tygodniu dostałam smsa od Krysi z prośbą o tel do Sylwii, bo jej kolezanka z pracy szuka psa. W styczniu na nowotwór odszedł jej pies i teraz rodzina dojrzała do przygarnięcia kolejnego domownika. Warunkiem jest, żeby pies tolerował koty bo takowe w liczbie dwóch są już w rodzinie. Tel. podałam i na tym właściwie skończyła się moja rola. Pani zadzwoniła do Sylwii okazało się, że Czaruś nie zwraca uwagi na kota, który gościnnie przesiaduje u Sylwii. Krysia stwierdziła że jej koleżanka to wspaniała i odpowiedzialna osoba. W rodzinie zawsze były psy ,które dożywały sędziwego wieku. Czaruś będzie miał do dyspozycji duży ogród i kanapę w domu. Kolezanka Krysi to młoda osoba ale w domu będą starsze osoby, tak więc Czaruś nie będzie przebywał sam. Sylwia umówiła sie z Pania na dzisiaj a na wszelki wypadek Czaruś został doprowadzony do "gotowości adopcyjnej." Spotkanie nie było wcale radosne bo Czaruś myślał, że ciocia Sylwia to już jest jego pani. Pokazał się, po czym poszedł do garażu majstrować przy samochodzie z mężem Sylwii. W ogóle nie miał zamiaru opuszczać hotelu. Sylwia wniosła go do samochodu na rekach i ze łzami w oczach uciekła do domu. Zdaniem Sylwii będzie to wspaniały dom. Pani sie zdecydowała choć myślała że Czaruś jest trochę mniejszy. Teraz z niepokojem czekam na informację od Krysi jak przebiegła podróż i jak Czaruś zareagowal na koty. Trzymajcie kciuki. Myślę, że Krysia zrobi wizytę poadopcyjną.
  20. No właśnie, jak się mała czuje?
×
×
  • Create New...