Suka została uśpiona i śpiącą przewieziono i umieszczono w kojcu. Obudziła się na miejscu. Kojec był po psie, który odszedł za TM. Mam nadzieję,że dobrze trafiły. Szkoda,że nikt nie nie zadzwonił z ogłoszeń.
Przed chwilą dowiedziałam się, że sunia i matka są w nowych domach, które znaleźli im właściciele. Z ogłoszenia nikt nie zadzwonił.
Psy zostaną u nich.
ten jasny ma na imię Maksio a podpalany Misiek. Jeśli nie znajdą domów,to zostaną na miejscu. Sunia nawet nie ma imienia i ona pilnie szuka nowego domu.