Dzwoniłam dziś. Nie ma zdjęc bo nagle padła bateria w aparacie. Suka krąży ale nie daje do siebie podejść. Znów wyprowadza szczeniaki. Przyprowadziła tego, który juz niby znalazł dom. Kiedy właściciele wyjeżdżali nie było małej suni, poleciała za matką. boję się,że to wszystko źle się skończy. Co robić?