Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Znam p. Krystynę i jej męża zadbają o to żeby Lupus miał dobry dom!
  2. Pani Krystyna z mężem pojadą sprawdzić dom. I jeśli będzie w porządku podpiszą umowę.
  3. Mała w dalszym ciągu bardzo się boi. Biedactwo straszne.
  4. No to czekamy..........................................................
  5. Na razie cisza.............
  6. Moja córka to juz dorosła dziewczyna ale bardzo wrażliwa. Dzis mamy regres. Mała znów siedzi pod schodami w kontenerku i nie wychodzi. Za to kiedy wyszłam z domu narozrabiała. Zjadła kapcia córki i pogryzła brzeg przescieradła. Zabawek nie rusza, boi się ich. Kolację jadła tak łapczywie jakby od tygodnia nic nie miała w pyszczku. Pozycję przy jedzeniu przybrała jak bezdomny przeganiany pies. Nie jest lepiej. Dzięki za bazarek!!!
  7. Dzień dobry! Jest lepiej ale strachu w niej co niemiara........... Wymagania co do domu muszą być duże. Moim zdaniem w ogłoszeniach nie należy pisac, że to spadek po tirówkach. Budzi to niezdrowe komentarze i chamskie żarty. Moja córka wczoraj aż się popłakała z tego powodu, kiedy prosiła na fb o udostępnianie. Wdawało by się, że wykształceni ludzie powinni umiec się zachować ale niestety......:shake:
  8. Myszka jest bardzo mądra. Dziś zjadła pół rachunku z MPO. Więc zapłacę tylko połowę!;)
  9. Bo to mazowieckie! Tam jest niestety dużo bezdomnych psów. Działki rekreacyjne, które pustoszeją nie sa dla nich najlepszym miejscem. Tam w dodatku jest trasa przelotowa Warszawa-Radom
  10. Jeśli możesz wyślij pocztą. Późno kończę pracę i śpieszę się do psów bo moja rodzina wraca jeszcze później. Adres przeslę na pw. Mała już zaczyna dokazywać. Skacze, biega, energia ją rozpiera. Jednak kiedy przypomina sobie, ze trzeba się bać, ucieka do kontenerka.
  11. Czekamy na decyzję.........
  12. Widziałam jak robiła siku na dworze! Wczesniej zalała podłogę:cool3: Jest w niej tyle strachu i wielka potrzeba czułosci.
  13. Imię, Myszka? Tak średnio mi pasuje. Nie mam pomysłu. Może Mini?. Były myszka Miki i Mini. Też chyba nie bardzo? Kto wymyśli?
  14. zobaczymy............To juz trzecie światełko. Dwa poprzednie zgasły ale trzeba byc dobrej myśli!
  15. Z Lupusem jest taki problem, ze utrzymuje go w hotelu jedna osoba, p. Krystyna spoza dogomani. Nie ma zadnego wsparcia i wątpię, żeby było ją stać na kastrację psa. Pani Krystynie zalezy, żeby Lupus miał naprawdę dobry dom, więc wizytę lub co najmniej rozmowę na pewno trzeba będzie przeprowadzić. Umowa oczywiście też jest obowiązkowa. Ja będę osobą decyzyjną, choć myślę że p. Krystyna będzie chciała również w tym troszkę uczestniczyć:lol:
  16. Jestem ciekawa wyników spotkania........
  17. Ja zyję. Głowa lepiej, choc migrena to diabeł, który wyskakuje kiedy mu się podoba. Mała lepiej. Dziś biegała z moimi psami i zaprzyjaźniła się z Lili moją była tymczasowiczką, która jest u kuzynów za siatką. Nie wiem jednak czy się załatwiła. Kiedy rano z nia wyszłam była jeszcze zbyt zestresowana i pilnowała drzwi. Teraz zostawiłam je uchylone i bardzo się zdziwiłam kiedy kontenerek był pusty a mała na podwórku. To mała szczekaczka.Szczeka równo z moimi psami. :p Towarzystwo psów bardzo jej pomaga. Obserwuje je i nabiera pewności siebie. Ciekawe jaka będzie dzis kupa. Wczoraj wydaliła z jelit chyba wszystko. Uwielbia być głaskana i przytulana:lol:
  18. Co to za rasa?;) A tak poważnie to jest jeszcze biedniutka.....
  19. zaglądam do małej
  20. Trochę się martwię. Mała miała wielkie rozwolnienie.
  21. Lupus to fajny chłopak, warto go poznać!
  22. Cioteczki, wracam do swiata żywych. Wczoraj w ciagu pół godz. dopadła mnie taka migrena jakiej nie miałam od kilku lat. Myślałam ze zemdleje z bólu i osłabienia. Dzis już lepiej ale tak jakbym miała przyklejony plaster na skroni. Mała w dalszym ciągu jest przerażona. Zasiusiała swoje posłanie, właściwie to popuściła ale nasiusiała na podłogę. Kiedy ją wyniosłam po południu na podwórko siedziała przyklejona do drzwi. Teraz było lepiej, troszkę pobiegała ale się nie załatwiła. Niedługo zrobię kolejną próbę. Myslę, ze jutro będzie lepiej. Bardzo się cieszyła kiedy wróciłam z pracy. Mała wygląda jak piesek pustynny. Wielkie stojące uszy, długa jak jamnik. Własciwie to trudno ja opisać. jest wielorasowa! Zaraz na pw przeslę nr konta.
  23. Zjadła obiadek z apetytem ale w kontenerku. Nie chce z niego wyjsć. Chciałam ją wyprowadzic na dwór ale nie chce się ruszyć.
  24. Mała już u mnie. Jeden wielki kłębek strachu. Lezy sama na dole w kontenerku w którym przyjechała. To jej mały azyl. Na razie dałam jej spokój. Zobaczymy kiedy się ruszy. Ma sliczne oczka i bardzo smutne.
×
×
  • Create New...