Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Już dawno mnie korciło, żeby wziąć drugiego pieska. Kiedy miałam jeszcze Zucha, godzinami można było patrzeć jak psiska się bawią. I weselej było :evil_lol: A teraz moje suczysko skapcaniało zupełnie, w domu by tylko leżała :shake: Psinka raz dwa ją rozrusza - już ją zaczepia do zabawy, a i ona ma dużo roboty z "wychowaniem" go po swojemu. Nie pozwala mu wchodzić na moje łóżko :evil_lol: Cóż, wracałam wczoraj do domu, ujrzałam to biedactwo i... :loveu: :loveu: :loveu: Wygląda jak welsh corgi pembroke z dłuuugim zakręconym ogonem :lol: :lol: :lol:
  2. Nie wiem czy to nie przez problemy z żołądkiem - wiadomo co on biedak na ulicy jadł :-( Bo koopka za piekna nie była. Ale z siusianiem wytrzymał pięknie przepisowe 8 godzin ;) Moja mama ujrzała dziś drugiego psiura jak myła zęby i ze względu na szczoteczkę w buzi nie udało jej się wrzasnąć wniebogłosy :lol:
  3. [quote name='marerka']"tobie pewnie [COLOR=Red][B]***[/B][/COLOR][B][COLOR=Red][/COLOR][/B] z mordy bardziej niz temu psy kretynko!! a zeby ci ten bahor zdechł!! trzeba było nie robic bahora jak sie z teściowa mieszka! na własne mieszkanko nie ma pieniażków? [B][COLOR=Red]***[/COLOR][/B]! co to za życie!! porazka! umyj zęby śmierdzielu!!!" "biedny jest jak tesiowej nie ma? daj numer do tesciowej to jak jej powiem to cie na zbity pysk z bahorem [COLOR=Red][B]***[/B][/COLOR]! bo zwierze wazniejsze od takiej kretynki nie czułej jak ty!!" I NA KONIEC CYNICZNY TEXT: "p.s. wybacz jak Cię uraziłam"[/quote] Jeśli to prawda, to cóż.. Szkoda że niektórzy Dogomaniacy zapominają, że wystawiają w ten sposób świadectwo o miłośnikach psów ogółem. I dziwić się, że mają taką opinię.. :cool1:
  4. Właśnie rzecz w tym, że nie prosi :shake: Ja to mam szczęście do tych nieśmiałych piesków, co się wstydzą poprosić o pójście do ubikacji :roll:
  5. To i ja dołączę się do kółka wsparcia osób z zasikaną podłogą :evil_lol: Od wczoraj mam psiaka z ulicy, który pierwszej nocy zrobił kupkę - o 4 nad ranem :cool1: W związku z tym mam pytanie - psiak mieszkał na ulicy, załatwiał się o takiej porze jak mu pasowała i obawiam się, że może być przyzwyczajony do koopki nad ranem - lepiej będzie wstawać koło tej 4 rano i go wyprowadzać (ale to znów się przyzwyczai do załatwiania o takiej dzikiej porze?!) czy dzielnie przeczekać, w nadziei że się przystosuje do terminów spacerów Baryłki? Psiak jest dość młody, ale już dorosły.
  6. No to czekam na rezultaty ;) Zgadzam się z tym na temat staffordów - rozumiem że dogomaniacy, którzy sami je mają, bronią tych ras, ale niestety moda jest teraz taka a nie inna i to właśnie psy tych ras i w tym typie trafiają w nieodpowiednie ręce. W Niemczech ustawa dotyczy również psów w typie, a u nas nie dość że TTB nie ma na liście, to nawet jakby były, to bez rodowodu są traktowane jak niegroźne kundelki. Zresztą nawet to że rasa jest na liście, niczego nie zmienia :cool1:
  7. Właściwie to ona do tej pory nie piszczy ani nie kręci sie pod drzwiami. Po prostu siada obok i namolnie na mnie patrzy. Co najzabawniejsze to działa nawet kiedy śpię :evil_lol:
  8. No ja tez nie bardzo, ale dziś już nie ma siły się zagłębiać :evil_lol: Pewnie mailem.
  9. Myślę, że "drogą elektroniczną" ;)
  10. W takim razie nie mam pojęcia :niewiem: Spróbuj może na forum Krakvetu. Może jakis doświadczony hodowca albo sędzia znający tą rasę coś Ci wyjaśni.
  11. Ba :) Zaznaczam, że nie stosowałam żadnych brutalnych metod ani nie karciłam za sikanie (czasem pomamrotałam pod nosem jak scierałam jezioro z podłogi) - raczej chwaliłam za sikanie na dworzu, a złapaną "na gorącym uczynku" szybciutko wyprowadzałam na dwór. Dopiero jak suńka miała koło 7 miesięcy, odważyłam się położyć z powrotem dywan ;) Z tym że to nie było tak, że na okrągło lała w domu (bo regularnie ją wyprowadzałam), tylko po prostu kiedy jej się zachciało. to nie miała zupełnie odruchu dawania mi o tym znać.
  12. Czyli mini-zlot dogomaniaków przed kundelkową wystawą? :cool3: Ja się na to piszę. Może nareszcie zobaczę jakiegoś Dogomaniaka na własne oczy :lol:
  13. Szczęściary :evil_lol: Moja suka dopiero w wieku kilku lat nauczyła sie prosić o wyprowadzenie - kiedy np. miała problemy z żołądkiem. Ale jako młody psiak po prostu lała, kiedy przyszła pora spaceru. Jeśli wychodziłam regularnie, często, o stałych porach - dostosowywała się i siusiała na dworzu. Ale jeśli jej się chciało, a akurat nie wyszlam - lała bez ostrzeżenia :evil_lol: Do 4-tego miesiąca nie wytrzymywała całej nocy (7-8 godzin). Jak jej się zachciało, a ja nie wstałam sama z siebie jej wyprowadzić, to lała i koniec. Nawet jej do głowy nie przyszło mnie obudzić :shake:
  14. Rozumiem twoje obawy - chihuahua to mały i delikatnie zbudowany piesek, i nie sądzę, żeby zabawa z nieostrożnym labradorem wyszła mu na zdrowie ;) Zawsze możesz poznać na spacerku z psem jakieś nowe osoby - wypatrz kogoś z małym psem lub szczeniakiem i zapytaj czy psiaki moga się pobawić, czy nie jest agresywny, itp. Na pocieszenie dodam, że w Warszawie właściciele psów są o wiele bardziej kontaktowi niż w małych miasteczkach, jak np. u mnie. Jakiś czas byłam z moją suńką u ciotki w Warszawie (Żoliborz) i prawie na każdym spacerku, nawet koło bloku, spotykałam sympatyczne osoby chętne do rozmowy, z miłymi przyjaznymi psami. U mnie w mieście każdy na ogół trzyma psa przy sobie i nieznajomych ze zwierzakami omija sie wielkim łukiem. Trzeba się nieźle napocić, żeby znaleźć psu jakiegoś towarzysza zabaw. Myślę, że w Twoim przypadku najlepszym wyjściem byłoby właśnie psie przedszkole. Z tym że o konkretach na pewno znajdziesz więcej w tym dziale: [url]http://www.dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=377[/url] Oczywiście nawet jeśli problemu z lękliwością nie rozwiążesz do końca, to agresja lękowa w wykonaniu chi to nie to samo co takie zachowanie w wykonaniu ONka :evil_lol: Ale warto nad psiakiem pracować - czy pies waży 2 czy 25 kg, zawsze milej się żyje z dobrze ułożonym :) To szczególnie ważne jeśli myslisz o wystawianiu czy rozmnażaniu suczki - nadmierna bojaźliwość lub agresja = dyskwalifikacja na wystawie (a przynajmniej tak być powinno :roll: ).
  15. Ale chyba nie każdy musi brać udział we wszystkich konkurencjach? ;) Bo moja też tak na zawołanie nie hałasuje.
  16. Najlepiej na otwartej dłoni, nie patrząc na psa, nie próbując głaskać. Można spokojnie coś powiedzieć. Też nie życzę Ci użycia gazu, bo sytuacja musiałaby byc nieciekawa. Ale z gazem zawsze bezpieczniej. Ja sama chyba zainwestuję w niego, bo nasz miejscowy czubek zafundował sobie sukę w typie ASTa - juz kilkuletnia, z powyciaganymi sutkami (może zużyta maszynka do produkcji szczeniaków...), w bliznach... Chyba skończą się wieczorne spacery luzem w parku, bo kiedy ten osobnik sie spije albo naćpa, to nie zdziwię się, jak psa będzie szczuł na wszystko. A co mi z tego, że przyjedzie policja czy SM, koleś dostanie grzywnę, skoro mojej suńce stanie się krzywda..?
  17. Eee to po czym poznawał on tą płeć? Po wyrazie pyszczka? :lol: Co do zmian zachowania, to jedyne z czym się spotkałam, to że kotka stała się bardziej leniwa. To raczej niesterylizowane kotki, zwłaszcza w czasie rui, mogą byc agresywniejsze wobec innych zwierzaków.
  18. A jesteś pewna, że nie są to przebarwienia od śliny, wody, jedzenia? Spróbuj może poszukać w dziale "Pielęgnacja/Sierść" albo w "Grupa IX".
  19. Nie poświęcam mojej suni jakos specjalnie dużo czasu, bo ma juz swoje lata i w domu wiekszość czasu śpi :p Oczywiście spacery i zabawa na dworku to wychodzi różnie, zależy ile mam czasu - tak 1-3 godziny; czasami przy wyjatkowych okazjach więcej. Mieszka w moim pokoju, więc kiedy jestem w domu, cały czas jest ze mną i jeśli nie chrapie to zerka ze swojego posłanka, towarzyszy mi po drodze do lodówki :eviltong: albo wtuli łepek na kolana kiedy siedzę na kompie. Spać ze mną nie chce :shake: Sama zostaje jak dotąd głównie wieczorami na parę godzin, choć nie codziennie - czasem nie wychodzę, czasem biorę ją ze sobą. Od października zaczną mi się studia i będzie musiała siedzieć sama w co drugą sobotę i niedzielę, tak od 5.00 do 21.00, z tym że oczywiście będzie odwiedzana przez kogoś z przyjaciół w celu wyprowadzenia, nakarmienia i podania leków ;) Właściwie to aż mi brakuje tego, jak absorbująca była jako szczeniak albo 2-3 letni żwawy pies ;) Hmm czyżby była pora na szczeniora? :evil_lol:
  20. Ja bym nie liczyła, że psiak sam z siebie z tego wyrośnie - duzo zależy od Twoich reakcji w takich sytuacjach. Każde wzięcie na ręce i odejście, gdy suczka przestraszy się np. większego psa, utrwala w niej poczucie, że obcy pies to zagrożenie. Z wiekiem utrwalane może to prowadzić do agresji lękowej - suczka będzie ujadaniem reagować na psy budzące jej lęk, a takim zachowaniem je prowokuje. Skłonności do takiego zachowania często są dziedziczne, ale można nad nimi pracować ;) - moja własna suczka jest żywym dowodem na to że jednak się da :) Zapewnij jej dużo kontaktu z przyjaznymi psami - zachowuj się przy tym swobodnie, chwal ją, baw się, jakby nigdy nic. Wtedy suczka zrozumie że nie ma się czego bać. Z drugiej strony musisz uważnie dobierać jej towarzyszy zabaw - jeśli w młodym wieku bardzo wystraszy ją jakiś brutalny, gwałtowny pies, uraz może zostać na długo. Z tym że od niepożądanych towarzyszy zabawy zabieraj ją zanim ich zauważy, lub odwróć jej uwagę zabawką, smakołykiem, by nie miała przekonania, że uciekacie przed obcym psem.
  21. Daj znać jak poszło. W sumie możesz wychodząc z domu wziąć ze soba jakiś smakołyk i dać bokserce, gdy do Ciebie podbiegnie - w ten sposób może chociaż stosunki sąsiedzkie z Tobą ulegna poprawie. Bo za oswajanie suczek ze sobą już bym się w tym momencie nie brała :cool1:
  22. Super! Przytulaski dla psicy :loveu:
  23. Broń boże nie mieszaj kilku preparatów!!!!!! Nadmiar mikroelementów najczęściej jest o wiele groźniejszy niż niedobór! Polecam rozmowę z dobrym weterynarzem.
  24. Proponuję spotkać się z panią, kiedy nie będzie z bokserką, i objaśnić problem. Jeśli pies może zaatakować Twoją suczkę, sąsiadka nie powinna swojego puszczać bez kontroli i należałoby to kobiecie uświadomić. Na początku grzecznie, najlepiej powiedzieć że boisz się o swoją sunię, i że miałaś już taką przykrą sytuację z bokserem i masz obawy wychodząc na spacery. Bardzo jednak prawdopodobne że kobieta zareaguje "jak grochem o ścianę" - z nieznanych przyczyn ludzie są tak pewni, że ich pies "nic nie zrobi", że aż oczy mi wychodzą. Ja sama siebie nie jestem taka pewna jak niektórzy swoich dużych nerwowych pupili :cool1: Wtedy pozostanie postraszyć SM i prośbę wprowadzić w życie. :roll: Suki potrafią pogryźć się o wiele zajadlej niż samce. Jeszcze o tyle dobrze, że twoja sunia okazuje uległość tamtej - to w pewnym stopniu hamuje agresję i zmniejsza ryzyko konfliktu. Ale jeżeli tamta suka nakręca się już na sam Twój widok, kiedy nie masz ze sobą psa, to ciekawie nie jest. Lepiej kup ten gaz i wspomnij o tym sąsiadce - jeśli inaczej nie poskutkuje to może będzie psa pilnowała chociaż z obawy żeby mu się krzywda nie stała :diabloti:
  25. Szkoda że tamten wątek zamknęli i nie zdązyłam się wypowiedzieć :diabloti:
×
×
  • Create New...