-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Martens
-
Nie wiem, czy dziś będę coś robić, bo wychodzę wieczorem, ale postaram się chociaż ująć szamanie skrzydełek ;)
-
No, nareszcie za spacerków :) Bo jeszcze byśmy pomyślały, że agaciaaa sunię w domu więzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='M&M']Rozumiem ze ty jestes aktywnym dzialaczem na rzecz powyzszego. Chociaz twoja negatywno-niechetna reakcja raczej o tym nie swiadczy. w koncu ktos, komu zalezy na dobrobycie zwierzat laboratoryjnych bylby zadowolony, ze na takim forum oprocz dywagacji na temat legowisk, pileczek, obrozek i innych jest tez jakies, minimalne chociaz, zainteresowanie psami ktore nie maja tyle szczescie co nasze.[/QUOTE] Nie chciałam Cię urazić stwierdzeniem, że nie zrobiłaś nic dobrego w tym kierunku. Wstawiłaś temat na forum, czyli nagłośniłaś sprawę. Ja chciałam tylko zwrócić uwagę, że wiele osób wejdzie na ten wątek, dojdzie do jedynego wniosku "nie kupować Eukanuby" i już tu nie wróci. A można zrobić więcej. A co do zainteresowania psami które miały mniej szczęścia niż nasze, to na dogo nie ma chyba powodu narzekać. Wiele zarejestrowanych tu osób nie wychodzi poza dział "Psy w potrzebie". A ja osobiście nigdy nie interesowałam się tematami o piłeczkach, obróżkach i legowiskach. Co do tego czy jestem aktywnym działaczem - podpisuję petycje i rozsyłam je znajomym, od czasu do czasu robię coś dla klubu Gaja, typu roznoszenie ulotek czy rozsyłanie informacji. Z kasą u mnie krucho, więc finansowo jestem w stanie pomóc rzadko. Samochodu też nie mam, a do najbliższego schroniska mam ponad 100 km - gdyby nie to naprawdę chętnie zostałabym wolontariuszką. Proszę bardzo, oceniaj mnie. Choć chyba tak czy siak dawno już to zrobiłaś.
-
[quote name='M&M']Martens, czy akceptujesz testy i warunki zycie zwierzat przedstawione w filmie i opisie? czy moze nie chcialo ci sie zajrzec na strone podana przeze mnie, i piszesz na temat szeroko pojetych 'testow'? przeciez mozna testowac karme w mniej szkodzacy i bolesny sposob, wszyscy to wiemy, nie trzeba doprowadzac do takiego piekla![/QUOTE] Przecież dlatego napisałam, że "należy walczyć o poprawę warunków życia zwierząt hodowlanych i laboratoryjnych", bo nie akceptuję takich warunków! Chciałam tylko uświadomić, że pojedyncze działanie nielicznej części właścicieli psów którzy te linki widzieli, polegające na niekupowaniu karmy tej firmy tak naprawdę nic nie zmieni. Eukanuba i tak znajdzie klientów. Walczyć trzeba o to w inny sposób - nagłaśnianie sprawy, petycje, etc. Samo "ja nie kupię Eukanuby" nic nie da. Linki widziałam, oglądałam też inne filmiki na temat Eukanuby z tematów na dziale "Żywienie". I uważam, że nie ma szans, przynajmniej za naszego życia, na całkowite wyeliminowanie testów na zwierzętach. Ale można i trzeba walczyć o poprawę ich warunków życia. Ale bardziej konkretnie.
-
Z tym się w pełni zgadzam. Eksterminacja drapieżników nie jest dobrym wyjściem. Przyroda rządzi się swoimi prawa. W Ameryce mordowano wilki w obronie stad - udało się, ale na tereny zajmowane przez wilki wkroczyły kojoty - sprytniejsze i łatwiej adaptujące się do nowego środowiska. Efekt jest taki, że wilki wymierają, a zwierzęta gospodarskie są atakowane przez kojoty. Podobnie w Australii - miejsce wymarłego mięsożernego torbacza zajął przywieziony przez ludzi dingo. A w Polsce zamiast wilków czy rysi po lesie hulają wiejskie pieski. Gdyby w lesie bytowały naturalne drapieżniki, działalność owych dzikich i nie dzikich psów zostałaby w naturalny sposób wzięta w karby.
-
[quote name='Karmi']Kiedyś czytałam o małym Burku zaatakowanym przy budzie. Oczywiście gospodarstwo nie było ogrodzone , pies był na łańcuchu i nie należał do tych największych ;) [/QUOTE] A jakie są dowody na to, że to był wilk, a nie wygłodniały pies sąsiadów..? Widzieli tego wilka czy po prostu nadwerężonego już pieska?
-
[quote name='TuathaDea']Ze strony wydawnictwa "Zielone Brygady": [URL]http://www.zb.eco.pl/article/12-kompleksowa-ekologizacja-gminy-przeglad-zagadnien-br-12-7-lowiectwo-a393l1[/URL][/QUOTE] Artykuł jest mądry, tylko kilka uwag: 1. Skoro rodzime drapieżniki powodują szkody w stadach hodowlanych, to czemu nie powrócić do starej i bardzo skutecznej strategii trzymania psów pasterskich broniących stad przed drapieżnikami? Ano między innymi dlatego, że polowanie na wilki to bardzo ekscytująca impreza dla myśliwych :cool3: A także dlatego, że wilczki upolują i zjedzą to, co panowie myśliwi będą chcieli ujrzeć na talerzu :roll: 2. Czemu u licha wszystkie szkody zwala się na drapieżniki? A wspomniane wielokrotnie w tym wątku zdziczałe i "zdziczałe" psy? Cóż, rolnicy mają głowę na karku - wypuszczają wygłodzone psy, zeby same się wyżywiły... Wilki rzekomo wolą zwierzęta gospodarskie od leśnych. A takie pieski to nie? Może to z tym należałoby zrobić porządek? Ale nie poprzez strzelanie do psów (jakichkolwiek), tylko zrobienie porządku z rolnikami, którzy wypuszczają psy na samodzielne łowy, a potem zgarniają kasę za zagryzionego przez "wilki" cielaczka...
-
[quote name='eria']Kreona który poszedł siusiać z piłką w pysku (przecież wszyscy wiedzą że z piłką siusia się lepiej:evil_lol:) [/QUOTE] Będzie taka focia? :evil_lol:
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Martens replied to betty_labrador's topic in Galeria
[url]http://img89.imageshack.us/img89/7838/dscf8243xp6.jpg[/url] A co Tosia taka mokra? Tarzanko było? :) -
[quote name='betty_labrador']Wchodze dzis do kuchni..a Tosca wcina cala miske po brzegi zupy ktora zostala, z chlebem! ja sie pytam mamy czemu jej dala to a ona na to tak: ze Tosca przez surowa diete jest glodzona (!!) i nie jest taka zywotna jak kiedys -tylko na spacerze szaleje a w domu nie ma energii (!!) :roll: bosz..przeciez ona w kwietniu skonczy 5 lat, jak moze byc wiecznie szczeniakiem... Wkurzylam sie niezle, ale zadne argumenty do mamy nie docieraja, ja swoje, ona wie swoje..ze pies musi jesc gotowane bo jak mozna tak glodzic psa....on jest nieszczesliwy przez taka diete!! I weźcie tu miejcie dobre argumenty :([/QUOTE] Oj znam ten ból... "Ale przecież jej nie zaszkodzi.." "Ale to tylko troszeczkę.." - i tak by jej wciskali a to ciastka a to chleb a to cokolwiek innego... A ja próbuję ją odchudzić, co przy chorej tarczycy nie jest proste.. W domu jeszcze ujdzie, bo mieszkam z mamą, która psów nie lubi i nic mojemu nie daje, ale znajomi to po prostu koszmar :shake: wszystko by psu dali, od piwa po kilo pączków. A ja to jakaś dziwna jestem, że nie pozwalam, przecież pies powinien zjeść wszystko. Albo znajomy dziadka, wielki miłośnik psów, który kiedyś mojej suce dał pół talerza ciastek, po cichaczu pod stół. Skończyło się awanturą - byłam wtedy na studiach i przyjeżdżałam na wekendy, i dziwiłam się dlaczego pies dostaje coraz niższą dawkę karmy a tyje... I wyszło szydło z worka. A jaki stosunek do barfu ma wasza rodzina czy znajomi?
-
Nawet się tak bardzo nie zmienił ;)
-
Agaciaaa u mnie też 4, i uwierz, nie ma w czym wybierać :p Betty ona często leży tak że głowa jej dynda z posłania :) A za tyłkiem ma mnóstwo miejsca. Chyba tak lubi po prostu. Fotki barfowe będą na wieczór, bo wczoraj nie miałam za bardzo czasu, a dziś na śniadanie był kefirek :) A ogólne barfowe wrazenia mamy bardzo dobre. 1. Pies który do miski z suchą karmą szedł jak na ścięcie, zamiast każdego posiłku ma święto narodowe i trzęsie się z radości na widok swojej porcji. 2. Moje obawy że wszystko połknie w całości i się udusi/pokaleczy są bezpodstawne - o dziwo wszystko ładnie gryzie i nie jest łapczywa. 3. Skończyła się corrida na spacerach. Znalezione stare gotowane kości puszcza na jedną komendę i może wszędzie chodzić bez kagańca :multi: 4. Na karmie zawsze mieliśmy od 1 do 3 wielkich kup na dzień. Teraz przez 24 h była tylko jedna mała kupka, wyglądająca jak najbardziej w porządku. Co dalej będziemy informować na bieżąco :)
-
Posrebrzana Morka i podpalaniec Hasan:) Azuś [*] Negruś [*]
Martens replied to Dobcia's topic in Foto Blogi
[quote name='eria']mina na ostatniej focie wymiata :evil_lol:[/QUOTE] Oj tak :evil_lol: -
Młoda suczka mix husky i owczarka niemieckiego- W NOWYM DOMU
Martens replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nareszcie Hasia ma prawdziwy domek! :multi: Czekamy na zdjęcia. -
O problemach z tchawicą jest na weterynarii chyba cały wątek, poszukaj. Trzymam mocno kciuki za pieska, żeby jego stan udało się poprawić. Nie dajcie się!
-
Jak już wiele osób powiedziało, KAŻDA karma jest w jakiś sposób testowana. Z jednej strony są osoby przeciwne testom, z drugiej chciałyby żywić psa jak najlepiej, kupując mu jak najlepszą karmę. Tego nie da się pogodzić. Przecież producenci nie będą sprawdzać karmy na sobie. Co do barfu - kurczaczki i świnki zjadane przez nasze psy żyją często w o wiele straszniejszych warunkach niż psy, na których testuje się karmę. I należy walczyć o poprawę warunków życia zwierząt hodowlanych i laboratoryjnych, bo samo "to ja nie kupię więcej eukanuby" i spoczęcie na laurach tak naprawdę nie zmienia niczego i jak dla mnie brzmi jak dziecinne "to ja się nie bawię".
-
A tak teraz wygląda mój pies :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/165/f81e36be19e4fbcd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/157/c03232ed72ba58a7.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='bellatriks'] Dobrze, że chociaż niektóre dzieci (mam tu na myśli te, które usilnie próbowały pomóc collaczkowi) są jeszcze wrażliwe na krzywdę zwierząt...[/QUOTE] Dla mnie to w tych dzieciach cała nadzieja :shake: O ile rodzice, rówieśnicy, środowisko i polska rzeczywistość nie pozbawią ich tej wrażliwości.
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Martens replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
A jak znoszą zostawanie w domu? -
Tak, jest śliczna - dosłownie na pocztówkę :) A Gliss Kura używam właśnie do włosów i jest świetny :)
-
W Polsce zdecydowanie za takie rzeczy powinien być zakaz trzymania zwierząt. Dożywotni i odpowiednio egzekwowany. I to pomogłoby zwierzętom o wiele bardziej niż śmiesznie niskie wyroki w zawieszeniu. Po niektórych wypowiedziach jestem w szoku... :-(
-
Bardzo zaintrygowały mnie aporty wodne. Ile takie cudo? Bo moja suńka jest wodną aportoholiczką ;) A psiak naprawdę śliczny. Budzi respekt i ma piękne kudełki :)
-
[quote name='Szarik']Hej! Mam nadzieję, że w samej trawie! ;)[/QUOTE] Na szczęście ;) Choć raz było w martwej wronie, a raz w bliżej nieokreślonych zwłokach znalezionych w krzakach :evil_lol: Jak to Szarik nie umie się tarzać :crazyeye: [quote name='tygra']to się nazywa szcześliwy pies :) [url]http://images33.fotosik.pl/155/81ea573d1f9daa4d.jpg[/url][/QUOTE] Oj, tak.. Ale te chwile szczęścia są krótkie i ciężko uchwycić je na aparacie ;) [quote name='agaciaaa'][URL]http://images29.fotosik.pl/164/2671c78b2883edc0.jpg[/URL] ja też jestem fanką jęzorków :loveu::loveu:[/QUOTE] Postaramy się uchwycić więcej jęzorków, specjalnie dla [B]agaci[/B] :) [quote name='Dobcia']Dziękuję za kopareczkę:loveu::lol: Przynajmniej sama po kopaniu sie wyczyści w trawie:) Negro to z całym błotem by sie najchętniej od razu do domu wpakował:diabloti:[/QUOTE] Jak zrobi się cieplej, obiecujemy zdjęcia suni, jak robi kopareczkę w mokrym piachu po wyjściu z rzeki :diabloti: Nie macie pojęcia ile się go mieści w mokrej sierści. Ja przekonuję się dopiero jak kilka godzin później wdeptuję w wydmy na podłodze ;) Ja dziś przeżyłam rajd po makowskich weterynarzach. Żaden nie chce się zgodzić wypisywać na stałe recept suni! Ona ma na stałe dawkę 400 mikrogramów tyroksyny na dobę. Dla człowieka sporą dawką jest już 50 na dobę, a dla takiego psa 400 to i tak mała dawka. A nieduczeni weci tutaj sugerują się ludzką dawką chyba czy też podejrzewają mnie o jakieś przekręty? :shock: Recepta z zaleceniem 400 mikrogramów na dobę od weta z sggw oraz wyniki badań, które na tej dawce są w normie jakoś nie trafiają im do przekonania. A niewykonalne jest dla mnie jeździć na sggw co 3 tygodnie po samą receptę! To jest jakiś cyrk! :angryy: Jutro jeszcze idę do ostatniego i jak nie wypali, to poszukamy weta poza miastem. Zawsze myślałam, że weci mają na celu pomoc w leczeniu psa, a nie jego utrudnianie :angryy: A tak poza tym od dzisiaj barfujemy :) Baterie do aparatu się ładują więc postaram się wrzucić wieczorem sunię walczącą z kurczakowym korpusem :) Pozdrawiam :)
-
My od dzisiaj barfujemy :) Na razie bez sensacji. Na śniadanko były skrzydełka, a na wieczór pójdzie reszta korpusika. Pół lodówki mam zapchane świńskimi nogami, skrzydłami z indyka i różnymi częściami kurczaka :evil_lol:
-
Ona-bita młotkiem,On-wyrzucony jak śmieć...Shilla i Seth moje ANIOŁY
Martens replied to darunia-puma's topic in Foto Blogi
Witamy się z wilczkami :)