Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Pies jest tam już od dłuższego czasu. Rok temu już był widziany, gdy chodził samopas i wyjadał karmę kotom, bytującym przy pobliskim osiedlu.
  2. Na razie nici z 'odpsiej" emerytury, bo nowe wyzwanie... Psiak w typie rhodezjana i niewielka sunia. Głodzone, trzymane bez wody. Trzeba na cito odebrać... http://www.dogomania.com/forum/topic/143065-olbrzym-i-male%C5%84ka-ko%C5%9Bciotrupy-bez-wody-jedzenia-w-odchodach-i-b%C5%82ocie/
  3. Olbrzym i maleńka. Kościotrupy bez wody, jedzenia, w odchodach i błocie. Poproszono nas o interwencję na peryferiach Bielska-Białej. To co zastaliśmy, przerosło nasze wyobrażenia ,a zdjęcia nie ukazują pełni psiego dramatu. ON, olbrzym o zapadniętych bokach. Wielkiej łagodności . ONA, malutki, dygocący z zimna , przerażony szkielecik. Głód kazał im zapomnieć o lęku przed obcymi. Rzuciły się do rąk z jedzeniem. Delikatnie wybierały chrupki z pomiędzy palców… Mają właściciela tylko co z tego.? Tygodniami nie trzeźwieje, znika na wiele dni. Podobno nie chce oddać psów. Psy tkwią w zabagnionym kojcu , bez wody, jedzenia, kontaktu ze światem.. Ich schronienie od zimna to betonowa, pełna odchodów ‘buda” pod schodami. Czy tak ma wyglądać ich dalsze życie? Był czas, że samopas chodziły po okolicy. Jedni dokarmiali, inni bali się „wielkiego, żółtego psa” Interweniowała policja , psy trafiły do „kojca”. Malutka podobno na okrągło rodzi. Szczeniaki są, a potem jakoś same znikają… Trzeba im na cito znaleźć nowy dom, zabrać z tego piekła . Sunieczkę prędzej gdzieś upchamy, tylko co z olbrzymem ? Napisałam do rhodezjanów. Może odpowiedzą, a jak nie ? 25.09.2014 Spróbujemy dzisiaj odebrać obydwa psy.Jeśli będa już w naszych rękach, gorąca prośba o wsparcie.Nawet to najmniejsze; 27.09.2014 Psy już nasze. Sunieczka pojechała na odchuchanie do Lecznicy Wet. ALVET w Żywcu. Wielki Roki na 2-3 dni ma schronienie u kochanej tamb, ale pilnie szukamy DT,DS, ostatecznością jest płatny hotelik. 5.10.2014 Roki przeprowadził się do nowego domku aż w okolice Wałbrzycha, gdzie zamieszkał u cudownej, zwierzolubnej Rodziny. Badż szczęsliwy 'malutki". Sunia nadal w Lecznicy... Stowarzyszenie humanitarno-ekologiczne "Dla Braci Mniejszych". 43-300 Bielsko-Biała ul.Łagodna 93/32 46 1140 2017 0000 4202 1012 0220 tytułem : Pomoc dla psów z Wapiennicy. Rozliczenie; + 60,00 zł.............p.Aneta K. (atena21)Bielsko-Biała,25.09.2014 + 10,00 zł.............bela51, 26.09.2014 + 25,00 zł............elficzkowa , 26.09.2014 + 10,00 zł............Maria Marta F. Porąbka, 26.09.2014 + 30,00 zł............Sandra S. Szydłowiec, 26.09.201 - 140,00zł............karma Roki (VIPET) - 70,00 zł.............szelki,obroża Roki - 218,00zł ...........Roki,odpchlenie,odrobaczenie, badanie kału,krwi,karma z Lecznicy( 25,29.09.2014) + 15,00 zł.............Bogumiła K. Inowrocław,29.09.2014 + 20,00zł..............Terra,Zakopane, 30.09.2014 + 100,00 zł...........Agnieszka Ś. Wrocław,30.09.2014 - ?..........zł............Cerenia Roki - 750,00.zł............pobyt Daizy w Lecznicy ALVET Żywiec( od 25.09.2014.-25,10.2014.)oraz sterylizacja,profilaktyka,badanie lab-diagnost.lecz.pęcherza) + 100,00zł............Aneta K. (atena21)B-B,13.10.2014 na sterylke Dorci. + 50,00 zł.............NikaEla , bazarek"Skarpety,szale od Nikaragua",X.2014 + 100,00zł............Aneta K. (atena21)B-B,30.10.2014 na sterylke Dorci. + 130,00 zł...........jolantina , bazarek ("Daizy zaprasza po ksiazki.."),19.11.2014 + 200,00 zł...........memory i Wiktor 20.11.2014r. + 200,00 zł..........NikaEla,bazarki("Ksiażki,muzyka dla D","Drobiazgi nie tylko świąt.")1.12.2014 - 480,00 zł............Fakt.Vat ALWETŻywiec( pobyt D. od 26.X.2014-4.XII.2014) + 170,00 zł...........Aneta K.(atena21)B-B, 12.12.2014r + .228,25 zł..........WiosnaA , bazarek ("Ciacha wątróbkowe i różności.."),19.XII.2014 - 528,00 zł............Fakt.Vat.ALWET Żywiec( pobyt do 17.01.2015) - 145,00 zł............Fakt.Vat ALWET Żywiec ( profilaktyka i pobyt do 23.01.2015 + 295,00 zł...........NikaEla ,bazarek (""Ciuchy,buty i torebki..") 7.02.2015 ------------------------------------- - 597, 75 zł 5.10.2014 Koszt transportu Rokiego do Brzegu, gdzie został odebrany przez nowych Państwa to 160,00 zł (136,00 zl koszt paliwa i 24,00 autostrada) pokryłam z własnych pieniędzy, ale nie ukrywam że będę wdzięczna za jakiekolwiek wsparcie. 27.10.2014 na moje prywatne konto jolantina wpłaciła 100,00 zł tytułem zwrotu kosztów transportu Rokiego. 10.11.2014 również na moje prywatne konto 50,00 zł wpłaciła p.Kasia B., nowa 'mamusia" Rokiego. Ogromnie dziękuję ! Kontakt; mniejsi.adopcje@onet.pl tel;502329612 Bielsko-Biała
  4. To ja może wstawię tą ostatnią fakturę , tam jest wyszczególnienie co i za ile..? :smile: I jedzonko;
  5. Ależ to kocisko perfidne. Szok !!!! :eek2:
  6. Dziękuję pami555. Na Ciebie zawsze można liczyć... mar.gajko, doceniam Twoją pomoc i bardzo, bardzo dziękuję ! Brzmi baaardzo obiecująco, Nikuniu. ;-) Kaduniu, jutro powpisuję gdzie trzeba, dzisiaj padam,, Dziekuję kochana. Alficzku, Oneczko03, kochane jesteście jak zawsze... Czas myśleć o dogomaniackiej emeryturze...
  7. Dziękujemy pięknie ! Vetoryl juz u Irenki. Wystarczy na pół miesiaca ! Super że się znalazł ! A to poniżej , to sprawka memory !!! nie wiem co powiedzieć , jak dziękować.??? Memory, nie możesz sama ponosić tak ogromnych kosztów. Pozwól sobie oddać choć odrobinę z jakiegoś bazarku? Bardzo proszę... Irunia policzyła że do końca lutego Misiak będzie zabezpieczony !!!! :klacz: A oto i dzisiejszy ON we własnej osobie; oczka wesołe, chłopak żwawy i zadowolony z życia. Tak trzymać, Misiulku !
  8. Colette, ogromnie dziękujemy !!!. :calus: Psie oczyska mogą zdziałać cuda. Wiem o tym jak nikt, gdyż sama dwukrotnie stałam się ofiarą psiego wejrzenia... Witaj WiosenkA !!! Witaj kochana !!! Planujemy zawieżć Duszka do W-wy 4 pażdzienika, ale cały czas szukamy wczesniejszego transportu . Jest umówiony punkt kontaktowy i jeśli by zaszła taka potrzeba, Tanitka ( Wawer) zaofiarowała się przetrzymac Duszka kilka godzin, aż do odbioru Go przez Wiosenkę. Przyszła faktura za pobyt w Lecznicy i kastrację. Jest tez kilka wpłat z fb. Zaraz pouzupełniam wszystko na 1-szej stronie.
  9. Prawie każdego dnia odbieramy telefony , e-maile z prośbami o pomoc. Nikt nie rozumie że jest nas garstka, że nie mamy środków a doba ma 24 godziny. Raz po raz spadamy na dno z którego coraz trudniej się odbić. Na zapłatę czekają dwie gigantyczne faktury z 'Naszej" Lecznicy i pomniejsze z 3 innych. Po wyleczeniu, czy to psy czy koty, najcześciej trafiają do domów tymczasowych. Wtedy potrzebna karma, żwirek... Adopcje idą jak krew z nosa. Brakuje czasu na ogłoszenia. Dlatego tak bardzo jesteśmy wdzięczni naszym dogomaniackim przyjacielom za pomoc i obecność na wątkach.. Za czaso i pracochlonne bazarki, za domy tymczasowe, za dobre słowo i zaufanie. Ależ mnie naszło dzisiaj, ale już padam z sił... Lipiec; 3278,00 zł Faktura sierpniowa; 3899,00 zł
  10. Uroczy! Ryteczko, a jak tam jego podogonek ? Goi się chłopak?
  11. Wczoraj wieczorem. To warunki w jakich żyją sunie i one same. W kółeczku buda. A to ostatni do zabrania maluszek. Podobno 'pinczerek" , więc w domowych warunkach . Wnuczka ma do mnie zadzwonić jak mały zacznie samodzielnie jeść. Wtedy trzeba będzie wymusić zgodę na sterylkę suk pod grożbą zgłoszenia procederu handlu szczeniakami. Ciekawe czy uda sie ich zmusić do sterylki suki rodzącej 'pinczerki' po 30,00 zł??? Lecznica, w poczekalni;
  12. Hope, ojejku !!! a cóż to za sirotkę masz do smarowania ? Podobno Sudokrem się sprawdza. Lolo profilaktycznie niczym nie jest smarowany, ale jak już się coś przydarzy ( na szczęście baaardzo rzadko), to wet. naciąga nam do strzykawki taki żel w lazurowym kolorze, kilka smarowań i wszystko błyskawicznie przysycha i wraca do normy. Właśnie niedawno musiałam wyjechać z domu na 6 godzin . Wracam, Lolo przelany na wylot , brzuszek zaogniony jak oparzony wrzątkiem. Pewnie Go to piekło, bo wciąż tam pchał paszczę i ściągał pieluchę. Choć byłam dzisiaj poumawiana na wszystkie strony, wietrzymy i suszymy Lolciowy brzuszek na sloneczku. Kora, skontaktuj się proszę na e-mail; mniejsi.adopcje@onet.pl, bo moja skrzynka totalnie zapchana i nie wiem kiedy ją odgruzuję.
  13. Mam fakturę z Lecznicy; Wydatki; Koszt surowicy zakupionej w VETCE 27.08.2014 to 96,00 zł . Koszty weterynaryjne w Lecznicy AS (25-30.08.2014) to 245,00 zł Ręczniki papierowe;24,00 zł ----------------- Razem ; 365,00 zł Wpływy; Od kochanej Poker wpłynęło 100,00 zł i z bazarku NikaEla wpłynęło 177,00 zł. ---------- Razem ; 277,00 zł. Czyli Szczeniule są na minusie - 88,00 zł :-(
  14. Transport, transport się posypał. Na trasie B-B - Warszawa. Możliwe że sie przesunie na 4 pażdziernika Sorry, tak to napisałam że można było różnako zrozumieć.
  15. Doszło mar.gajko. Doszło. :calus: Jutro powpisuję gdzie trzeba.
  16. A mnie to multicytowanie Pokerka zatkało. A to Ci zdolniacha !!!
  17. Jutro poprosze o zważenie malucha. Myślę że z 8 kg juz waży. Jak wspominałam , to dogomaniacki domek z najwyższej półki. Domek który sam od lat wspiera różne inne biedy. Lepiej Duszek nie mógł trafić. Oczywiście że będziemy musieli zadbać o specjalistyczną karmę dla maluszka, enzymy czy ew. wizyty u weta, ale sprzatąnie Duszkowych placków i wycieranie siurków jest absolutnie gratisowe... (Domku...nie bij.) Transport Duszka pokryje kochana Pani Ewa, która już nie jeden raz ratowała nasze biedy. Teraz tylko to logistycznie ogarnąć. Wczoraj już wydawało sie że wszystko gra, ale się pozmieniało i znowu d... blada.
  18. Co miał protestować , jak miał Panią Babcię do towarzystwa? ryteczko kochana, wierzę w Twój talen praco-ręczny; tekturka, nożyczki, flamaster, tasma klejąca i adresówka będzie jak talala... Faktura za kastrację dzisiaj przelana. Całe 270,00 zł. Możesz się śmiało wetowi pokazywać na oczy... Timon cały, zdrowy, młody. Nikłe nadzieje że ktoś wpomoże. Będę musiała się fantami zająć, pofocić i może jakaś dobra dusza wystawi bazarek na gamonia, bo ja w tym mało kumata.
  19. Do tej pory nikt sunią się specjalnie nie zajmował, nie wychowywał.Dzieciaki podobno dawały jej w skórę. Boi sie każdej wyciagnietej w jej kierunku ręki a nawet pokazuje zębole. Wysłałam Monice zdjęcia i tekst do ogłoszeń. Mała choć narazie mocno kłopotliwa, ma wielka urodę., Pewnie będzie spore zainteresowanie.
  20. Niespodziewanie szykują sie u Marcela zmiany i to już niedługo. :razz: Domek z ogródkiem , psim dziadeczkiem i stadem kotów, a Ludzie przemili i zwierzolubni. Sercem patrzący. Państwo chwilowo za granicą, ale po powrocie mają się odezwać.
  21. Mała na razie jest straszna. :mdleje: Na pewno bardzo tęskni za poprzednim domem. Piszczy,szczeka,drapie jak tylko na sekundę zostanie sama. Oczywiście leje gdzie popadnie. Nie zna smyczy.Wyprawia na niej tańce i chce ją przegryżć. Na szczęście w stadzie u Irenki się jakoś poukładało. Do mamalwaszki dzwoniłam. Oj,będzie z młodej charakterna pannica.
  22. Zalewają nas koty. Ciupeństwa z piwnic,staruszki, schroniskowce. Co kot, to dramat, cierpienie, choroba, często śmierć... Ale czasem możemy się nacieszyć takim to oto głupstewkiem. Sunieczka ma niecałe 3 miesiące. Jej 'Pańcia" wraz z maleńkimi dziećmi dostała eksmisję i nie miała gdzie szczeniula zabrać .. Na szczęście psica fizycznie jest zdrowa. Po odrobaczeniu i odpchleniu trafiła do Naszej Irenki. Boję się myśleć, co tam się wyprawia ? Ósmy pies ?
  23. Białystok....!!! 600 km w jedną stronę....
  24. Juz nikt do dziadeczka nie zagląda. No cóż, starość jest smutna czy to ludzka czy to psia.
  25. Znalazłam nareszcie Tolę. Widzę że u Was po staremu....
×
×
  • Create New...