Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Pokerku, jeśli można; Loluś zawsze miał swoje dogomaniackie konto poza Stowarzyszeniem. Najpierw prowadzone przez kado, potem mąż Iwonki go użyczył ale za dwa tygodnie nareszcie przejmie je Oneczka03. Pokerku, jeśli chcesz wpłacić na Stowarzyszenie, bardzo proszę,rozliczymy z tej wpłaty lecznicę, ale wygodniej dla mnie, jeśli rozliczam się bezpośrednio z Oneczką03. Stowarzyszenie nie ma kasy podręcznej, nie prowadzi jej.Posługujemy się przelewami i kartą bankomatową . Żeby kupić np. Lolusiowi pieluchy, muszę najpierw po tą kartę do koleżanki pojechał,dokonać zakupu i znowu jechać, żeby kartę oddać.I tak by było z każdym drobiazgiem.Faktura,opis, potem fakturę dostarczyć do księgowości... Proszę, wstrzymajcie się kochane z wpłatami 2 tygodnie, aż będzie dostępne konto 0na03 . Wożę Lolusia na zastrzyki Nivalinu.Zaraz wyruszamy.Jutro napiszę więcej. Jak dobrze że dogo wróciło.Ufff...
  2. Anulko, jak długo Miki dostawał Nivalin.? Jak go znosił ? Podobno to bardzo bolesne zastrzyki. Lolo 13 lat temu też je dostawał .W Lecznicy dostawał szału; gryzł,szczekał,wył,wyrywał się z rąk.Trzeba było podstępów używać.Wet. która zastrzyki aplikowała, pakowała je w Lolusia niepostrzeżenie już w poczekalni. Pokerku, Loluś dostaje od ponad roku UpCard i Cardalis. Jest też na bieżąco osłuchiwany, miał usg płuc.Lekarz nie stwierdził wody.Prędzej to będzie tchawica. Dusia-Duszka, to jest pomysł. Na razie wspomagamy się szalikiem.
  3. Pokerku nie wiem. Nie mam pojęcia czy podoła ?.Łapki przednie ma sprawne. Gdy Lolusia noszę, podnoszę, zaczyna kaszleć , dusić się. Powodem jest ucisk serca czy krtani? Kaduniu, i wszystkim Lolusiowym "dziewczynom" , dziękuję że jesteście.
  4. Uczymy się Pokerku tej nowej sytuacji. Nie jest łatwo. Lolo już od jakiegoś czasu żle widzi, żle słyszy, teraz te biedne łapki. Na dodatek dom mamy pełen schodów. Cały dzień góra dół, góra dół. Rozumiem Lolusia zdenerwowanie wręcz rozpacz jak tylko zniknę mu z oczu. Dźwigam więc kloca, ale to dźwiganie mnie wykończy. Nie wiem jak to rozwiązać ? A wózeczek przepadł. Ostatni korzystał z niego taki płowy piesio z Zagłębia po wypadku. Leonek?. Pani Babcia, wydała wózeczek komuś obcemu i po wózeczku.
  5. Tak Pokerku, to stare złamanie kręgosłupa się odezwało. Doktor mówił że nie ma co się dziwić że tak się stało, dziwić się należy jakim cudem Lolo przez te 13 lat normalnie chodził. Tak, wożę Lolusia codziennie na magneto. i laser. Jutro będzie 5 dzień, potem ma być przerwa i ponownie zabiegi.
  6. Loluś już nie chodzi i chodzić nie będzie. Tylnie łapeczki z trudem ciągnie za sobą. Nie ma czucia głębokiego. Wciąż nie wierzę że to się podziało.
  7. Łapeczki Lolusia coraz bardziej się plączą. Na śliskiej podłodze nie uniesie dupeczki, ciągnie łapki za sobą. Strasznie smutny widok. We wtorek mamy wizytę w lecznicy. Czy jest jeszcze jakiś ratunek, czy też wracamy do wózeczka.? Jak to wytrzyma Jego serducho? Wózek sam nie pojedzie. To duży wysiłek. Czasami nachodziły mnie takie myśli , co by było gdyby....? Wykrakałam. Przyjechał mój wnusio na wakacje, zobaczył Lolusia i nic nie powiedział, tylko się rozpłakał.
  8. Lolusiowe łapeczki słabe bardzo i nie chcą chodzić. Przykro na to patrzeć. Dostał 9 dni temu w zastrzyku Librelę, ale poprawy nie widzę. A tak to apetyt ma , samopoczucie też dobre . Pewnie by brykał po lolusiowemu, gdyby nie te tylnie łapki. To niesprawiedliwe. Lolo swoje już przecierpiał, niechby starość miał jako taką, a tu wracamy do punktu wyjścia.
  9. Potwierdzam z wdzięcznością. 154,00 zł z Twojego bazarku, 28.04.2022 wpłynęło na stowarzyszeniowe konto. Bardzo, bardzo dziękujemy.
  10. No pewnie że kochany, Pokerku. Najkochańszy na ŚWIECIE. Dzisiejszy Lolo.
  11. Jesteście takie kochane. Dziękujemy z Lolusiem za pamięć . Marzec mieliśmy/miałam okropny. Mąż ze szpitala wrócił z Covidem, a po 4 dniach i ja złapałam. Mimo szczepień, przeczołgało nas to choróbsko strasznie. Bałam się że zarażę Lolusia, bo On i koteczka nie schodziły całymi dniami z mojego łóżka. Zdrówko Lolusia stosowne do wieku. Nie wolno mu się ekscytować, szaleć bo zaraz kończy się to kaszlem i charczeniem. Głuchy, ślepawy to już od dawna. Dupsko też trzeba podsadzić, gdy wskakuje na fotel. Ot ,dziadyga z Niego i tyle.
  12. Może ludzi zniechęca ta obfita szata, perspektywa stałej jej pielęgnacji ?? Tymczasem jest odwrotnie. Szpice te mają sierść samoczyszczącą się. Nie kołtuni się, nie zlepia. Po wyschnięciu, każde błoto samo spada z psa. Wymaga jedynie by 2 razy do roku wyczesać obfity podszerstek, który jak 'dojrzeje" sam odchodzi płatami. Zostaje włos okrywowy,nie wymagający nawet czesania. Myślę że z sierścią Wolfika będzie podobnie.
  13. Na Poznań Grunwald Wolfik ma promowany Olx do 13 marca.;-) https://www.olx.pl/d/oferta/misio-kosmaty-ideal-czeka-na-dom-CID103-IDMcMcy.html
  14. Słuszna obserwacja. O szpicach mówi się nawet że są zakochane we własnym głosie. To z natury psy typowo stróżujące .
  15. Zamiast zdjęć, to mi się takie jakieś faceboki wpakowały i nijak je usunąć.
  16. Iwonko kochana, na Ciebie zawsze można liczyć. UpCard odebrany. Kamień z serca, bo strasznie się zdenerwowałam gdy okazało się że braki w hurtowniach. (Zapłaciłaś majątek !!!) A tak, to nic u nas nowego. Pogoda zniechęca do wychodzenia z domu. W lesie na ścieżkach lód, wokół domu wyłazi błoto, leje, wieje, brrrr.... (2) Facebook.htm (2) Facebook.htm(2) Facebook.htm(2) Facebook.htm(2) Facebook.htm
×
×
  • Create New...