Jump to content
Dogomania

dona20

Members
  • Posts

    603
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dona20

  1. Oj Renatko to się dzisiaj stresów najadłaś.Strasznie masz dobre serduszko, żadnego zwierzaka w potrzebie nie zostawisz(oby więcej takich ludzi:))Cieszę się, że u Prysia wszystko w porządku:)No i czekam z niecierpliwością na zdjęcia.
  2. Nie masz za co przepraszać.Bardzo przykra historia, szkoda, że musiał odejść w tak młodym wieku :-( Na prawdę mi przykro.Ja cały czas biję się z myślami czy jechać z moją sunia na to badanie(mam mieszane uczucia).To jest starsza psina(ma ok 10-11 lat dokladnie nie wiem bo ponad półtora roku temu wzięłam ja ze schroniska), w schronisku siedziała ponad pół roku, była bita przez wczesniejszego właściciela, jednym słowem nie miała łatwego życia.Od początku mieliśmy z nią problemy zdrowotne, bardzo często odwiedzamy weterynarza, jest pod jego stałą kontrolą.Na początku miała problemy z serduszkiem, ponad pół roku brała leki, teraz funkcjonuje bez nich, no ale wiadomo że nie ma go tak silnego jak młody psiak, dlatego też tak bardzo boję sie narkozy.Boję się zrobić coś czego będe później żałować.w środę wybieram się z nią do naszego b. dobrego weterynarza, porozmawiam z nią jesze raz i postaram się podjąć ostateczną decyzję.
  3. Trzeba pomyslec nad tym allegro.Przecierz ktoś musi go wypatrzeć, on nie może reszty życia spędzić w schronisku:shake:
  4. Renatko nasza kochana teraz to już tylko musi być dobrze.Ja zawsze wszystkim powtarzam, że nasz Prysio trafił do raju(on sobie na pewno teraz tak myśli:)) Leki + miłosc + spokój = dłuuuuugie życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi:
  5. [quote name='bahlsa']Byłam z 2-letnim yorkiem na tomografie w Brnie 2-09-2008 r. Niestety........po podaniu narkozy serduszko Tinusia zatrzymało się...:(. Teraz jestem wściekła na siebie, że nie próbowałam znaleźć lekarza w PL, może inaczej to wszystko potoczyłoby się. A tak...została tylko rozpacz i żal....[/quote] Niezależnie czy w Polsce czy za granicą przy wykonaniu tomografu konieczne jest podanie narkozy.A co podejrzewano u twojego pieska. Bardzo mi przykro z powodu pieska:-(, rozumie twoje rozżalenie i złość. Maja sunka również miała problemy z serduchem, brała leki i powiem szczerze, że tej narkozy też się troszke obawiam.Nigdy nie wiadomo jak postąpi się słusznie:shake:
  6. Chyba juz nie ma.Wiem, że chyba Justyna miała mu robic wyróżnione allegro, ale nie dałysmy jej kasy(ja mogę się złożyć po dziesiątym, bo teraz jestem spłukana)
  7. Reunia wczoraj była na spacerku:)Strasznie kochana z niej sunka.Uwielbia patyczki i butelki, jest posłuszna.Mysle, że w piątek znowu pójdziemy na spacerek.
  8. Masz rację Renatko ja równiez staram się nie zniżać do poziomu takich ludzi, ale czasami nerwy mi puszczaja(zwłasza jak chodzi o moje psy).To babsko na pewno nazywa siebie miłosnikiem psów, a tak na prawdę jest materialistką, bozbawioną jakichkolwiek uczuc.Nienawidze takich ludzi:angryy:
  9. Nie ukrywam Renatko, że troszke zmartwiła mnie ta wiadomość, bo bardzo chciałabym żeby Prysio tym szczęściem cieszył się jak najdłużej(przecież tak długo na to czekał).Mimo tego, że się martwie to i tak jestem pozytywnej myśli, wieże w to, że wszystko się ułoży.Moja sunia jak wżielam ją ze schroniska też miała problemy z sercem(równierz jest wiekowym psem), przez jakies 8 miesięcy brała leki, uważalśmy żeby ją nie przemęczać i na dzien dzisiejszy jest kolosalna poprawa, bo Lenka funkcjonuje bez leków i jej serduszko b.ładnie samo bije.Do dziś pamiętam jak bardzo się denerwowałam, podobnie jak ty sprawdzałam czy oddycha. na początku Lenka w ogóle nie chciała sie kłaść, potrafiła cała noc przestać(ponoć u sercowców to normalne), dostawała takich jakby ataków paniki, przewrcała sie i próbowała sie podnosić(tak jakby tracła grunt pod nogami)to bylo straszne, ale na szczęscie mamy to już za sobą.U Prysiolka też bedzie dobrze, wszyscuy w to bardzo wierzymy i trzymamy mocno za niego kciuki.Trzymaj się Renatko i ucałuj odemnie Prycholka w pysiolka:lol:
  10. Wspaniała wiadomość Renatko:)Widzę, że Prysio robi się o Ciebie zazdrosny.Ja zawsze wiedziałam, że to jest wspaniały Psiak tylko strasznie zamknięty w sobie.Po tylu latach w końcu poczuł, że jest kochany i bezpieczny :multi: Zawsze jak czytam te twoje wiadomości to cieszę się jak dziecko.
  11. Mniejmy nadzieję, że dostaną tą szanse. Myszko zaktualizuj pierwszą stronkę jak możesz(Pryszczyk już w nowym domku:))
  12. Śliczne zdjątka :loveu: Widze, że Inka była rozchwytywana :lol: Super, na prawdę strasznie mi się podobają.
  13. Ja niestety na razie żadnej koncepcji nie mam, ale jak tylko będzie potrzebna pomoc to oczywiscie możecie na mnie liczyć
  14. Na pewno bedzie dobrze, na pewno chłopcy się polubią, moim zdaniem zapoznanie wyszło super:lol: Renatko musisz jak najczęściej brać je na wspólne spacerki, to na pewno pomoże w socjalizacji.Trzymam kciuki i bardzo się ciezę, że wszystko się tak dobrze układa.
  15. W takim razie czekamy z niecierpliwością na zdjęcia:)Myśle, że z Rambusiem to tylko kwestia czasu, na pewno się do siebie przyzwyczają.Ja również tak jak ty Renatko mam sentyment do staruszków, one są wspaniałe.Napisz nam proszę czy Prysio się już bardziej otworzył, czy cieszy się na wasz widok(nie wiem czemu, ale bardzo mnie to interesuje, w schronisku on zawsze był taki zamknięty, nieobecny)
  16. Aspenku nasz kochany cały czas o tobie mysle i bardzo za tobą tęsknie:-(.Mam nadzieję, że jestes teraz szczęsliwy
  17. Ja też uważam, że nie ma co gadać tylko brać się do roboty.Luca napisz kiedy będziesz w schronisku to wszystko obgadamy.Powiesz nam mniej więcej coś o Kiarze, bo przecież ty masz z nią najlepszy kontakt.
  18. Rozumię Renatko i nie wątpię w to, że Figa ma bardzo dobrze u tej Pani(na pewno nie oddałabyś jej w złe ręce:))Z jednej strony się cieszę, że tak się to potoczyło bo Prysio będzie mógł zostać u Ciebie :multi:
  19. [quote name='Mysia_']Ania cały czas pracuje nad rodzinką, ale cięzko jest :roll:[/quote] W takim razie kciuki nadal trzymamy zacisnięte, nigdy nie mozna tracic nadziei.
  20. Może ja też się w trące.Nie mam kompletnie pojęcia Luca dlaczego się tak oburzyłaś, przecież my nie chcemy Ci jej zabrać tylko pomóc(Kiarze oczywiście).Kiara jest psem który wymaga na prawdę ciężkiej pracy i tak jak już wspomniała wcześniej Myszka ona musi mieć kontakt z różnymi osobami, musi w miare często chodzić na spacerki, ona po prostu musi zrozumieć że przebywanie z człowiekiem jest na prawdę przyjemne.My Cię przecież nie ganimy za to co robisz dla Kiary, wręcz przeciwnie jesteśmy Ci wszyscy za to bardzo wdzięczni.Wiem, że kochasz Kiare i chciałabyś dla niej jak najlepiej, ale musisz też zrozumieć, że sama sobie z tym nie poradzisz(chodzi mi tutaj o czas a raczej jego brak).Nikt nie ma go za dużo, ja również chciałabym spędzać w schronisku o wiele więcej czasu, niestety codzienne obowiązki mi na to nie pozwalają :( Przecież jak my będziemy ja zabierały na spacerki nie będzie świadczyło o tym że ty nie będziesz mogła(wręcz przeciwnie im więcej spacerów będzie miała tym lepiej dla niej).Kolejnym problemem Kiary jest to że jest bardzo otyła, ostanio zauważyłam że ma problemy z podnoszeniem sie, na pewno w jej przypadku wskazany byłby ruch, duża ilość ruchu.Luca mam nadzieję, że się jakoś dogadamy, że obejdzie się bez kłótni(przecież nie o to w tym wszystkim chodzi).
  21. Superrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!Jak zobaczyłam to zdjęcie to łezka mi się w oku zakręciła(ze szczęścia oczywiście).Faktycznie ten wyraz jest bezcenny:lol: Renatko za to wszystko co zrobilas dla Prysia i cały czas robisz mam ochotę Cie wysciskać, wycałować i w ogóle.Po pierwszej telefonicznej rozmowie z tobą wiedziałam, że jestes wspaniałą osobą i jak widać nie pomyliłam sie.Nie jeden psiak może Pysiowi pozazdrościc takiego superowego domku. Reanatko a jak Prysio dogaduje się z twoją jamniczką?
  22. Na prawdę nie wiem czemu on jeszcze nie ma domku.Zawsze za wszelka cenę próbuje zwrócic na siebie uwagę, on po prostu kocha ludzi, a w schronisku ma ograniczony z nimi kontakt:(
×
×
  • Create New...