-
Posts
603 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dona20
-
wychudzona i zaniedbana Rea po 11 latach wyrzucona z domu! ;( MA DOM!
dona20 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Reunia to przekochana sunia, tak jak napisała Mysia z psami dogaduje sie bez problemu, nigdy nie wdaje sie w żadne bójki, nie powarkuje na inne psy..... Uwielbia aportować, biegać, bawić sie..... Łapeczki faktycznie odmawiają jej posłuszeństwa, niestety schronisko i do tego jeszcze zima nie sprzyjają takiemu wiekowemu psiakowi. Czarna anda trzymamy kciuki i czekamy!!!!! -
[quote name='Bożka']Śliczna sunia, może się zgubiła i ktoś ją szuka:-([/quote] Też mam taką nadzieję.Ale sunia w schronisku jest juz od 8 stycznia(czyli juz prawie dwa tygodnie), a mi sie wydaje, że pierwszym miejscem w jakim szukałabym swojego zaginionego psa byłoby schroniska.Trzeba byc jednak dobrej mysli, mam nadzieję, że Fanta szybko znajdzie dom.Dzisiaj postaram sie napisac jakis tekst, który nada sie do ogłoszeń(zobaczymy czy starczy mi czasu)
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/445/4778022b0c6613d8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/51/2e4ed2454b31e4d5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/51/be488f7fb2a71791.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/51/291650792d578a7d.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/50/7982bc3b156d6a4e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/51/21d1835bbab895f6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/51/b16c96e7565aa80f.jpg[/IMG][/URL][URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL]
-
Już jestem i przepraszam, że tak późno.Zrobiłam trochę zdjęść suńce, ale wstawie je dopiero po 22, bo mój facet zabrał ze sobą aparat:angryy: Fanta jest przesympatyczna sunia, nie ma w niej cienia agresji, daje sobie ze sobą wszystko zrobic.Na spacerku puściłam ja ze smyczki i cały czas dreptała sobie za mna pomalutku, co chwilke przystawała i zaczynała tarzać sie w sniegu(wkładała pod snieg cała sznupe:)).Na początku pomyrdała troszke do mnie ogonkiem, ale nie była za bardzo wylewna, jest troche zobojetniała(w sumie nie ma jej sie co dziwic)Nie chciala wracac do boksu, ale jak jej kazałam to grzecznie weszła(widać, że to bardzo grzeczna, posłuszna i ułożona sunia, na pewno nikomu nie uciekła).Zaraz po wyjsciu za brame schroniska zrobiła siusiu. i kupke.Na spacerku często się potykała i zdarzyło jej się przewrócić, łapeczki niestety nie są juz takie sprawne, a do tego jeszcze było w ten dzien duzo sniegu i miejscami bylo ślisko.:shake:Do psów jest bardzo pozytywnie nastawiona, myrdała ogonkiem do kazdego napotkanego psiaka. Bardzo przypadl jej do gustu mój Miki, wszędzie za nim chodziła, ale na zabawe nie dała sie namówic mimo tego, że on bardzo ją do tej zabawy zachecał:cool3:Sierść ma bardzo gęstą i sliczną, oczywiscie teraz nie robi wrażenia bo jest skołtuniona i brudna.Zdjęcia nie odzwierciedlają jej urody. Ona na prawdę potrzebuje naszej pomocy, strasznie mi jej szkoda i serce mi sie kroiło jak musiałam odprowadzic ją do boksu:-( SS postaraj sie ponegocjować z rodzina, tej suni bardzo potrzebna jest pomoc
-
Cześć! Jestem siostrą Madzi ;) Przeczytałam ten wątek i poprosiłam ją czy mogę się wtrącić. Moje koleżanki w LO kiedyś znalazły suczke collie w lesie - musiała się długo błąkać, bo opadała z sił - do domu ją niosły. Pamiętam, że strasznie chciałam ją wziąć ale długo musiałam prosić, wręcz błagać rodziców. Nie chcieli się zgodzić, bo byliśmy w trakcie przeprowadzki ale w końcu ulegli. Niestety, było za późno... Okazało się, że psiak znalazł dom - pamiętam, że bardzo wtedy płakałam ale wiem, że to był bardzo dobry dom. Mniejsza z tym, bo się za bardzo rozpisałam nie na temat. O co chodzi? Otóż moje koleżanki dały ogłoszenia w poszukiwaniu właściciela suczki. Nie zaznaczyły w nich jakiej płci jest pies :))) Zadzwonił facet, któremu zginął pies collie. Był pełen nadzieji, że to ten jego i bardzo posmutniał kiedy usłyszał, że colliak to suczka. Dziewczyny zaczęły go namawiać, że może jeżeli nie znajdzie się jego pies to weźmie sunię. Kategorycznie odmówił. Za 2 dni zadzwonił i dał jej dobry, ciepły dom ;) Tak więc warto pytać!!! trudno po utracie psa zdecydować się na nowego - właściwie człowiek zarzeka się, że nigdy więcej nie chce przeżywać utraty innego psa, że woli go nie mieć niż przeżywać co przeżywa kiedy go zabraknie... ale któż lepiej zaleczy rany po stracie pupila jak nie nowy psiak? Może warto zapytać tej Pani, może się zdecyduje, może ją urzeknie ten piesek??? My z Madzia teraz też pracujemy na rodzicami żeby pozwolili nam przygarną nowego pieska :))) jest trudno ale jestem pewna, że nam się uda ;) Powodzenia
-
Przekochany staruszek Rufik, już w nowym, kochającym domku:)
dona20 replied to dona20's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zadzwonie, bo wczoraj nie miałam jeszcze numeru telefonu do tej Pani -
Przekochany staruszek Rufik, już w nowym, kochającym domku:)
dona20 replied to dona20's topic in Już w nowym domu
Zapraszamy, zapraszamy:)Jutro z pracy zadzwonie do tej Pani, bo dzisiaj juz jest troszke za późno.Bede najszczęsliwszą osobą na świecie, jak Ruficzek znajdzie swoj wymarzony domek:) -
wychudzona i zaniedbana Rea po 11 latach wyrzucona z domu! ;( MA DOM!
dona20 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Rea jest po sterylizacji. -
Bardzo sie zasmuciłam jak weszłam na Prysiowy wątek:(Wierze w to, że to tylko chwilowe osłabienie i Prysio za pare dni dojdzie do całkowitej formy.Renatko a weterynarz nie jest w stanie nic konkretnego powiedzieć?Jestem z wami i dziekuje za tak troskliwą opiekę nad Prysiem.Wszystko będzie dobrze, musi byc!!!!!Wysciskaj i ucałuje go ode mnie.Renatko prosze zdawaj nam relacje codziennie, bo wszyscy bardzo sie martwimy.
-
Tego staruszka sama zgłaszałam, leżał przy ulicy bez ruchu(straszne biedactwo).Porozwieszałam ogłoszenia w okolicy, może zgłosi sie właściciel(mam taką nadzieję). Mysiu ostatnio spotkałam twoją Rerełke, spacerowała sobie ze swoją panią(nawet nie wiedzialam, że ona zamieszkała na miom osiedlu)Moj Miki chciał się z nią bawic, ale ona chyba troszke się go bała.Jej Pani jest bardzo sympatyczną osobą i widać, że jest bardzo zżyta z Perełką.Ponoć na początku mieli z nią troszke problemów wychowawczych, ale już jest ok:)
-
Pakuś na dom czeka od szczeniaka czyli ponad 5 lat!!! :( MA DOM
dona20 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Wspaniała wiadomość!!!!Aż łezka mi się w oku zakręciła, ze szczęscia oczywiscie.Bidulek tyle się naczekał.Mysiu na pewno będziesz za nim tęskniła, bo bardzo go kochasz, ale przecież tego dla niego chciałaś(on miał szczęście, że przez te wszystkie lata spędzone w schronisku maił Ciebie).Czekam na relacje z nowego domku:multi: -
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
dona20 replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Ja oglądam zdjęcia i jak zwykle Mysiu są sliczne:)A Salwo jak się wkręcił na spacerek?:) -
Ostatnio ze względu na swoje problemy nie miałam nawet siły śledzić wątku Prysia.Zdjęcia super, jestem po prostu nimi zachwycona.Wspaniale Renatko, że wszystko wam się tak dobrze układa.Najważniejsze, że ze zdrówkiem Prysia wszystko w porządku.Renatko a jak Prysio reaguje na twojego Kotka?. Moja rodzina kazała Ci przekazać, że jesteś spaniałą osobą(oby więcej takich ludzi), razem ze mną sledzą wątek Prysia.
-
wychudzona i zaniedbana Rea po 11 latach wyrzucona z domu! ;( MA DOM!
dona20 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Reunia wczoraj szalała na spacerku, jak ona uwielbia patyczki.Biegałyśmy i szalałyśmy jak małe dzieci:)Strasznie kochana z niej sunka. -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
dona20 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Czemu życie jest takie niesprawiedliwe :shake: Czemu nikt nawet nie chce dać mu szansy.Jedni maja wszystko,a inni nie maja nic, ten świat jest strasznie pokopany. -
Przekochany staruszek Rufik, już w nowym, kochającym domku:)
dona20 replied to dona20's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Ruficzek był na podwójnym spacerku, cieszył się strasznie:)Ostatnio ze względu na osobiste problemy długo nie było mnie w schronisku i powiem szczerze, że strasznie się stęskniłam za tymi wszystkimi psiakami i za spacerkami z nimi.Powiem szczerze, że w schronisku sie relaksuje i odprężam, te psiaki dają mi duzo pozytywnej energii, tak strasznie je kocham.Ile ja bym dała żeby Rufi znalazł w koncu swój wymarzony domek, tak długo juz czeka:(To jest na prawdę wspaniały psiak, wierny, oddany i kochany, jego nie można nie kochac(wszyscy którzy go znają to potwierdzą)Robaczku mój kochany cały czas wierze w to że Ci sie poszczęści.