olgaj
Members-
Posts
1421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olgaj
-
Moze sa jacys wolontariusze z tamtych stron? Moze zrobic zrzute na karme dla psiaka tej pani. Jesli bedziesz sie z nia jeszcze widziala zapytaj, jak mozna jej pomoc, cos zorganizujemy.
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Tolcia prawdopodobnie jest po sterylce. Upewnimy sie jeszcze -
*FPR-ZwP*- Max nareszcie w swoim domku!!! :-)
olgaj replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Natalko a co to za zdjecie.? Poznaje psiaka, ale watek chyba nie ten ? :) -
Roczny DobeK PO OPERACJI MA Dom WE FRANKFURCIE ,a Olga płacze :P
olgaj replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Ciesze sie, po prostu sie ciesze. Dzis wlasnie dowiedzialam sie od mojej mamuni, ze bardzo jej trudno bylo oddac naszego " stefanka " Gdybm wtedy o tym wiedziala, nie pojechalby :eviltong: Ale jestem zadowolona, ze ma sie dobrze i cieszy mnie kazde jedno zdjecie z baronkiem. -
A ja powie Wam tak: Są jeszcze lekarze, ktorzy lecza bo kochaja to co robia, ktorzy nie maja wypasionych lecznic, a tylko ogromna wiedze i serce tacy, ktorzy nie domowia pomocy nawet kiedy drzwi do lecznicy sa juz zamkniete od poł godziny, a ktos dobija sie z psem, my mamy takiego lekarza :) Mamy zreszta samych wspaniałych lekarzy, czasem tylko medycyna przegrywa, pomimo zaangazowania tak wielu osób. Uspic, nie uspic... kazdy kto stanie przed takim dylematem nigdy do konca nie jest pewiem czy dobra decyzje podejmuje. Nie wybrazam sobie rozstania z moim Kubkiem, to moj pierwszy pies, a wiem ze taka chwila przyjdzie, co wtedy zrobie... nie wiem, ale wiem, ze do ostatniej chwili bede z nim, odejdzie w domu, wsrod ludzi, ktorzy go kochaja. Mam nadzieje, ze odejdzie sam, ze nie bede musiała mu pomagac. Widze po nim upływ lat, wiem ze nie jest juz tym samym Kubusiem co 6 lat temu, dlatego robie badania kontrolne, kazdy najmniejszy symptom jest dla mnie syganałem, nie chce nic przeoczyc. I chocbym miala wcinac suchy chleb, Kuba bedzie leczony do ostatniej chwili. Po to go bralam, zeby go kochac, a kochac znaczy byc odpowiedzialnym. Bo poprostu Kubus jest moim wielkim psem bojowym, o wielkim serduchu, w ktorym jest miejsce dla kazdej innej czterołapki. Nalezy podziwiac ta strasza pania i pomoc jej w miare mozliwosc.
-
Dziękuje Agnieszko. Ciezkie chwile za nami, przed nami .... kto to wie. Szansie kibicuje wiecej osob, nie ujawniaja sie na forum. Znaja jej losy z czasow jak byla u mnie, nie moga sie nadziwic, jaki to szczesliwy pies. I wlasnie takim niedowiarkom dedykuje te zdjecia. :multi:
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Po tym wszytkim zdarzyl sie mały cud. Postanowilismy pojechac do lecznicy zabrac probowki na rano i oddac zastrzyki, chyba dopiero wtedy dotarlo do nas co mielsmy zrobic, chcielismy dac jej jeszcze troche wody przed wyjsciem, cud polegal na tym, ze po raz pierwszy Sega nie napiła sie powachala i odeszla. Nie wiem czy to przypadek, czy ona rozumie co sie dzieje, po co wszyscy tam przyjechali...? Jutro powtorzymy badania na innych aparatach, podamy jeszcze inne leki, jeszcze raz wykluczymy moczówke prosta, pewnie jeszcze 1000 razy wykluczymy inne schorzenia :roll: sprobujemy ja wyciszyc lekami, moze to ma podłoze psychogenne, skonsultujemy to jeszcze z dwoma lekarzami. Jesli to nie pomoze bedziemy jej szukac domu z ogrodem, gdzie bedzie mogła pic i sikac. To prawie niewykonalne, bo musiałby sie trafic ktos, kto swiadom całej sytuacji podejmie sie opieki, ale moze akurat... To jednak ostatecznosc. Ja ciagle wierze, ze sie uda. A co do Tolci to: - biega - gryzie - ciagle jest nie nienajedzona - coraz bardziej atakuje Kube, wiec dom bez psa i dzieci jak najbardziej wskazany, bo ja osobiscie nie znam drugiego takiego, ktory by sie nie odgryzł. Kazdy normalny pies na jej zaczepki wreszcie sie wkurzy, moj jest nienormalny, wiec to inna bajka :) a... i niestety ubranko cioci Octawii jest super, ale Tolka predzej na zawał zejdzie lub nas pozagryza niz da sie w nie ubrac. - zastanawiam sie zatem nad tym, jak powinno sie pielegnowac jej siersc bo absolutnie zaden fryzjer nie wchodzi w gre. - szczeka rzadko, wlasciwe tylko na Kubka. - lubi przesiadywac na kolanach, ale z pieszczotami trzeba ostroznie, nigdy nie wiadomo kiedy nasza dama sie rozmysli :diabloti: Ogolnie bardzo sie lubimy, czesto sie kł€cimy, mnie sie wydaje, ze ja ją wychowam, jej sie wydaje, ze jak mnie ugryzie, to sie rozmysle, wiec czasem pokłucimy sie nie na zarty. Generalnie kłucimy sie o Kube :P -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Nie dalismy rady, zastalismy rodzine Łukasza, przyjechali posiedziec z Sega, strzykawki wyladowaly z powrotem w torbie, jutro rano robimy po raz juz nie wiem, ktory te same badania, jedziemy na jeszcze jedna konsultacje. Chcielismy zeby odeszla w domu, ale nie dalismy rady i pewnie jeszcze długo nie damy rady. No coz, cały czas liczym na cud. Zadne z nas tak naprawde chyba nie mialo odwagi zadecydowac o jej zyciu. Przepraszam, napewno wielu z Was sie martwilo, ale ciesze sie, ze nie dalismy rady. Jeszcze sprobujemy jej pomoc. -
*FPR- ZwP*Łódź- SOS DLA DT DAJMONA - juz w nowym domku
olgaj replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Natala ma racje, ja go wczoraj nie poznałam :O Cieszył sie jak wariat, mysle ze wcale nie wiedzial kim jestem, ale poprostu sie cieszył. To naprawde fajny psiak. -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Nawet nie wiem co mam wam napisac :( Czekam, az Łukasz wroci z dyzuru :( Nie wiem co dalej mamy ze soba zrobic :( Bezsilnosc, to najgorsze co moze sie czlowiekowi przytrafic. Nie moge sobie znalesc miejsca. Nie duzo czasu nam zostało. Dzis po 22. 00 bedziemy musieli sie z tym zmierzyc, modle sie o cud. -
Łódź - Sega ma problemy ze zdroweim,szuka nowego domu z ogrodem!!
olgaj replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
No niestety... wiecej napisze jutro :( -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Bardzo prosze o cierpliwosc i wyrozumiałośc, dzisaj sie nie doczekacie zadnych informacji. Dzis podejmujemy niestety najgorsza, jak do tej pory decyzje, musimy rozstac sie z nasza sunia. Prosze nie wywierac presji, nie mamy glowy do robienia nowych dobrych zdjec, ani do napisania nowych informacji. -
Agus u mnie tez kiedys w nocy zdarzylo jej sie nabrudzic, obudzilo mnie wlasnie jej sprzatanie, probowala zjesc wszystko co nabrudzila, a ze bylo to rozwolnienie, to mozesz sobie wyobrazic... :roll: Ja ją przeglodzilam prze 24 h, nie dostala nic oprocz wody. Po jednym dniu przeszlo. Nie dawaj jej nic do jedzenie, lepiej jak sie przeglodzi, nic jej nie bedzie. A i jeszcze cos, Szansa nie moze jesc karmy dla mlodych psów, nie wiem moze zmienilas jej jedzenie? Ja zauwazylam, ze jak dostala pare razy chrupki dla mlodzików, tak na pochrupanie, rozwolnienie bylo jak ta lala.
-
*FPR-ZwP*- Max nareszcie w swoim domku!!! :-)
olgaj replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Maks jest przecudownym psem, lagodny, grrzeczny, swietnie jezdzi autem. Moze ktos chciałby mu dac domek, chocby tymczasowy? -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Przed nami badania kontrolne i mam nadzieje, ze wyniki beda dobre. Tolka juz przytyla, tylko na tych zdjeciach tak biednie wyglada, ale nabrala juz troche tłuszczyku :) Ona poprostu jest taka mini mini, ze trudno uwoezryc ze to west. Postaram sie zrobic lepsze zdjecia :oops: -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Mysle ze czas myslec powoli o szukaniu domu dla naszej Tolci. W tym tygodniu badania komntrolne i jak wszystko bedzie ok, Tola moze isc do nowego domu. -
Agus, nie proponuje Ci zabrac w przyszłym roku Szansy z Wami na dwor, nawet na smyczy. I mowie to z własnego doswiadczenia, ja tez ktoregos roku tak zrobilam, kubka na smycz i na dół. Do tamtej pory moj pies nie reagowal na petardy. A od tamtej pory... Poprostu tak strasznie przestarszyl sie, ze o mało mu serduszko nie wysiadlo, a ja glupia nie moglam sobie darowac, ze jestem taka bezmyslna. To co dla mnie stanowiło przyjemnosc, dla niego bylo koszmarem, dobrze ze w pore zauwazylam, ze z nim cos nie tak i pozwolilam sie zawlec od klatki schodowej. JEszcze nigdy tak szybko nie wial do domu, przerazony. I od tej pory mamy problem, jak tylko gdzies nawet w dali słyszy wybuchy spina sie i do domu, nie ma mowy o zadnym sikaniu. Dlatego odradzam, gdyby nie moja bezmyslnosc, nie mielibysmy problemu, bo Kuba nie ragowal na strzały.
-
[B][SIZE=5]Żeby magia Nowego Roku wypełniła ciepłem wszystkie mroźne dni,[/SIZE][/B] [B][SIZE=5]a blask gwiazd niech przypomina,[/SIZE][/B] [B][SIZE=5]że czasem wystraczy tylko wypowiedzieć życzenie.[/SIZE][/B]
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Wyniki obu dziewczyn sa powalajace, obie postanowily ze nas wykoncza nerwowo, ale sie opamietały w pore :P Zycze Wam wszystkim [B][SIZE=5]Żeby magia Nowego Roku[/SIZE][/B] [B][SIZE=5]wypełniła ciepłem wszystkie mroźne dni,[/SIZE][/B] [B][SIZE=5]a blask gwiazd niech przypomina,[/SIZE][/B] [B][SIZE=5]że czasem wystraczy tylko wypowiedzieć życzenie.[/SIZE][/B] -
Nam sie udalo, nie poddawajcie sie, trzeba wierzyc, ze mozemy choc na chwile polepszyc zycie naszym nerkowcom. Choroba podstepna, ale my mamy serca i sile zeby z nie walczyc. A strach o naszych najmilszych musi nas tylko mobilizowac. Zycze Wam, zdrowia i wiary - dla Was i Waszych milusinskich.
-
[quote name='Agmarek']Moja krówka w swoim wyrku :rolleyes: [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/1804/dscn0671bf4.jpg[/IMG] [IMG]http://img530.imageshack.us/img530/8149/dscn0672mn5.jpg[/IMG][/quote] Ona chyba tez popijała szampana :eviltong: