olgaj
Members-
Posts
1421 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olgaj
-
Łódź - Sega ma problemy ze zdroweim,szuka nowego domu z ogrodem!!
olgaj replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Odnowie watek Segi. Mam bardzo zle wiadomosci. Sega jest wspaniala sunia, sprawila nam bardzo duzo radosci. Niezwykle rozumna, zawladnela sercem swojego Pana do granic przyzwoitosci. Od momentu gdy sunia trafila do Łukasza zaczely sie problemy z nadmiernym pragnieniem i ciaglym oddawanie moczu. Łukasz robił badania, podejrzewal moczówke prosta. Dostawala leki, pragnienie jakby troche ustapilo. Jednak w ostatnich tygodniach, wszystkie objawy sie nasiliły. Sunia ma takie pragnienie, ze w zasadzie ile by bylo tyle wypije, natychmiast sika. Zrobilismy wszystkie badania. Po odebraniu wynikow nie moglismy uwierzyc w to co zobaczylismy. Okazalo sie, ze watroba jest w stanie... Na podstawie wynikow i objawow postawiono diagnoze, ze jest to ZC. Podalismy lek, nastapily wymioty. Wczesniej rowniez robilismy test na ZC, wyszedł ok, wiec wykluczylismy ta chorobe. Sega starcila chec zycia, osowiala, lezy, nie interesuje jej nic oprocz wody. Prosimy o pomoc wszytkich, ktorzy mieli stycznosc z ta choroba. Ksiazkowa wiedze mamy, ale ... Bedziemy ratowac ja do konca. -
Cudne poprostu cudne. Miód na mojego kaca i na moje serce. Pamietam, jak najbardziej bałas sie o koty :eviltong: Szansa zdala egzamin na 6+
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Bardzo przepraszam, ze nie pisalam, ale nie bylo nas w domu od wczoraj. Ubranko na pewno sie przyda, tylko nie wiem jak ja ta mała bestie w nie ubiore :diabloti: Adres to Fundacja Pomagajmy Razem- Zwierzeta w potrzebie Łódź 93-239 Ul. Chłędowskiego 1 m 8 Dziekujemy za bazarek :loveu: Wiecej napisze jak nam kroplowka zejdzie. -
Jak nie przestaniesz machac ta paleczka:mad: to wiesz co zrobie ? No juz dwie osoby maja to zdjecie. :diabloti:
-
:laugh2_2:Wstawi, wstawi, jak bedziecie niegrzeczne to wstawi. Jak ja zaluje, ze wy nie mieszkacie w Łodzi. :shake: Napisz jak Szansa spedza dzien.
-
Wilczyca Agmarek :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: i wilczyca Szansa :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
-
zaraz beda zdjecia Agus niewiem czy nie bedzie tamtego... wiesz ktorego :eviltong:
-
Probowala, probowala, u mnie tez zdarzylo jej sie niszczyc, samo nagle przyszlo potem samo nagle przeszlo.
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziekujemy za kazda chec pomocy. Bazarek chetnie przyjmiemy, jestesmy wam bardzo wdzieczni, bez was byloby nam o wiele trudniej. Doszedl nam niestety kolejny problem, nasza dobermanka ma bardzo złe wyniki, teraz juz dwie sunki siedza pod kroplowkami. Dziewczyny, ktore nas znaja wiedza, ze chodzi o Sege Łukasza. Trzymajcie kciuki jeszcze mocniej, Lukasz jest zalamany, wczoraj dziewczyny skonczyły kroplowki o 1.30 w nocy. Najpierw jedna potem druga, podziwiam jego cierpliwosc i sile. -
Agus nie mow do niej, jak wychodzisz. Ignoruj ja przed wyjsciem na jakis czas, nie zwracaj na nia uwagi. Jesli wychodzisz na tak krotko, najlepszym rozwiazaniem byla by klatka, teraz klatki sa bardzo duze. Przez taki krotki czas nic jej sie nie stanie. A ty bedziesz spokojna, ze nic sie nie stanie. O pobycie na dworzu, nic nie pisałam :)
-
*FPR-ZwP*Łódź- ALA JAMNIK szuka domu lub własciciela - Presto ma dom
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Potrzebujemy pieniedzy na opłacenie hotelu w ktorym przebywa Presto. Mamy ogromny dług. -
Ja pomyslalam o zrobieniu czegos na wzor klatki w garazu, jesli oczywiscie jest tam miejsce. W lecznicy przebywala w duzej klatce, bardzo chetnie do niej wchodzila sama nawet wtedy, gdy nie byla zamknieta, szukala tam schronienia, traktowala ja jak swoja bude.
-
Agus, a naprawde nie ma szans tego wszytkiego gdzies wyniesc, tak aby nie było nic? Chociaz teraz na zime. Latem bedzie lepiej, bedzie pewnie caly czas spedzala na dworzu.
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Kotów narazie nie mamy poki co :) Bardzo dziekujemy. -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
Na fotki bedzie trzeba troszke zaczekac, ale beda napewno. Ja nie mam aparatu, musze liczyc na moich przyjaciół. Dzis znowu bylismy w lecznicy na badaniach. I uwaga: Jestesmy prawie w normie!!!!! 1.35 kreatynina 114 mocznik Teraz powalczymy z anemia, bo blada jest niemiłosiernie. Nadal prosimy o wsparcie finasowe, rachunki nas zjedza. Potrzebujemy tez karmy. Tola włazi juz po wszystkim, wykombinowala jak wlazic na łózko Kuby. Wskoczyc jeszcze nie da rady, za to obok łózka stoja jakies tobołki, a po nich juz prosto na łóżko. Dzis rowniez udało nam sie zajrzec Toli w zeby. I uwaga: Ma chyba ze 100 lat :crazyeye: Jej wiek napewno zanizylismy. zalezlismy rowniez drugi slad po szwach, na nodze jest długa szrama po szyciu. Obecnie Tola robi toalete, wykapac jej nie moge, smierdzi jak skunks :evil_lol: Zaraz sie podłączymy po kroplówke -
No tak przepraszam jest jeszcze tamten watek. Oj wstawie tamto zdjecie :diabloti:
-
[B]Olga [/B]gdzie są zdjęcia? Przecież Ci wysłałam. Tylko jedno z nich nie nadaje się dla ludzkich oczu. Wiesz które? :mad:[/quote] Wiem, i jak bedziesz mi tu machac ta pałeczką ( :mad:) to sie zdenerwuje, naucze sie wstawiac i WSTAWIE WLASNIE TAMTO ZDJECIE :evil_lol:
-
ania gdzie sa zdjecia :eviltong: A i dla sprostowania: posty nalezy czytac: agamarek, potem ja, potem agamarek, potem ja :p znowu wariuja :P
-
:):):) Biedna tesciowa :cool1: Ja tez sprawdzilam. Agus dlaczego nie odwiedzasz innych watków? Pobuszowlam po twoich postach a tu tylko Szansa :evil_lol:
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
oczywiscie, ze zrobimy nowe zdjecia, ocencie sami bo ja ja widze przez caly czas wiec nie widze tych zmian, ale wydaje nam sie ze jest duzo lepiej. Teraz wiesci od Toli :) Niech sie nikomu nie wydaje, że ze mnie juz nic nie bedzie :mad: Chodze, jem i spie, zbieram siły zeby grysc ! Ugryzlam juz: -dwóch wetów, -dwóch sasiadów, -jedna pielegniarkę, -ta babe, ktora mnie meczy, -tego faceta, ktory ciagle mnie mnie do jakis rurek podłącza, -tego wielkiego psa, ktoremu sie wydaje, ze jak jestem mniejsza to mniej moge. Planuje ugrysc jeszcze pare osób, :diabloti: Walcze o swoje dzielnie, o nie swoje zreszta tez walcze :) Teraz siedze na kolanach u tej baby co mnie meczy, jakos mi nie wygodnie, ale ten "duzy" zajał mi łóżko :angryy: Chcialam go pogonic, ale dostalam opirepapier :cool1: -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
olgaj replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
dzis zrobilismy pierwszy spacer dookola bloku na wlasnych nogach :multi: -
Szansa w kochającym domu przezyje jeszcze napewno wiecej niz 2 lata, a ta pania wet pozdrow serdecznie :diabloti: moze powinna salon wrozb otworzyc. Zartuje oczywiscie, nie sugeruj sie tym co mowia weci, nawet nasz "osobisty wet" czasem gada glupoty :evil_lol: Co do cieczki to miala ja, jak zabralam ja do domu z lecznicy, musze sprawdzic na watku kiedy to bylo, chyba gdzies okolo 8 strony watku trafila do mnie. Jest dokladnie napisane, wtedy miala cieczke.
-
*FPR-ZwP* - zaginęłą w okolicach Pabianicka/Rudzka, pomocy!!!
olgaj replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Miałam telefon, ze do schronu przywiezli pieska, według mnie tylko kolor sie zgadza, zadzwonila jakas Pani z ogłoszenia. Ale według jej opisu tamten pies miał dłuzsza siersc. Kto moze to jutro sprawdzic ? Ja uziemniona jestem. -
Doskonale rozmumiem problemy z zakladaniem wenflonu, Tola ma takie zyly, ze tylko doswiadczona pielegniarka daje sobie z tym rade, dodatkowo wenflony po jednym dniu sa juz nie do uzycia. Takie zyły, ze albo ich nie widac, albo jak to nazywaja " krzyżaki" i nie mozna tam wkłuc. Mnie tez sie wydawalo, ze to taka prosta sprawa, dopoki nie dostalam od losu Toli. Tez podajemy pod skóre, zeby troche sie zregenerowały. Tylne łapki tez wyprobowalismy, strasznie jej to utrudnia chodzenie. Czasami jest żyła, widac ja dobrze a po wkłuciu, nie leci i trzeba szukac dalej.