-
Posts
454 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kama_i_ja
-
Faktycznie dobre wieści. Kaduk ma trochę pokrętne myślenie, jak na moją głowę nielogiczne. Jedyne co nam dobrze wychodzi to ogłoszenia, [B]akcje[/B], a na wątku jest nas coraz mniej? Zdaje się, że tak ma być. Pomału brzydnie nam pisanie postów, mi się wydaje, że dojrzeliśmy właśnie do konkretnego działania. A to, że potrafimy działać widać na comiesięcznych akcjach w Silesii. Kwestię robienia zdjęć w schronie pomijam, bo już była tu kiedyś poruszana. Czekamy na możliwość ŚWIADOMYCH adopcji, jak pisała Amikat. Oby do wolontariatu...!:loveu:
-
Gisic musiała nie skojarzyć Twojego tymczasowicza;) Był na ostatniej akcji, beżowy z po-operacyjną łapką. Ja też myślę, że to jeden z fundacyjnych psów;)
-
Jeśli to będzie jakaś dzielnica Katowic, którą znam to ja też mogę zrobić wizytę. Niestety, w części dzielnic w ogóle nie byłam, mimo że uczę się w tym mieście:roll::eviltong: a nie mam GPSa. Konkretniejsze namiary są potrzebne.
-
KOPI - czekoladowy doberman - MA DOM!!!
kama_i_ja replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
Rozumiemy.. Ale szkoda, że Kopsi stracił szansę na domek:-(:-( -
Po TAKIEJ aukcji na pewno znajdzie dom. Przecież to taki śliczny, młody pies.. Naprawdę, w głowie mi się nie mieści, że nikt jej nie chce:shake: Swoją drogą trafiamy na felerne domki w Siemianowicach:shake: Najpierw Fizia, potem Omen... Jutro jadę na inną wizytę poadopcyjną. Mam nadzieję, że na tej będzie lepiej...
-
[quote name='BoUnTy'] Jednocześnie nie bee w stanie zajmowac sie pilotowaniem sprawy danego psa - moge zrobić przesiew domku i kierowac do kogoś z katowic - po prostu byłoby to dla mnie fizycznie niemozliwe...[/quote] Bounty, możesz przekazać potem ludzi do mnie:) Chętnie popilotuję adopcje 1-2 psów. Mogę przynajmniej spróbować, bo mam bardzo ograniczony czas odbierania telefonów, nie tylko przez szkołę.
-
Ja mogłabym przekazać trochę ubrań na bazarek, ale nie wiem czy się sprzedadzą:p Można sprobować w każdym razie. Tylko jeszcze nigdy nie prowadziłam bazarku, może ktoś mógłby...? Mam teraz naprawdę mało czasu, ale jak będzie trzeba to spróbuję wyczarować skądś:eviltong: No i nie wiem czy gdyby ktoś zgodził się poprowadzić bazarek za mnie miałabym przesłać rzeczy paczką? Czy porobić zdjęcia i komuś je wysłać a sama zajmować się wysyłaniem paczek do kupujących? A może komuś mogłabym je przekazać na przykład w Katowicach?
-
KOPI - czekoladowy doberman - MA DOM!!!
kama_i_ja replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
Ja już się poczęstowałam:) Piękny bannerek. -
Właśnie sprawdzałam rozkłady pkp i nie ma za bardzo możliwości takiego przewozu. Po pierwsze trzeba by jechać z przesiadką z odstępem czasowym między jednym a drugim pociągiem 5 min. To za duże ryzyko, mogłoby być opóźnienie i klapa. A powrót (zakładając wyjazd o 6 rano) byłby po 1 w nocy. Ja odpadam, rodzice mnie nie puszczą:shake: Mogłabym przewieźć np do Poznania, bo tam jest bezpośredni pociąg. Może uda się znaleźć kogoś kto przewiezie z Poznania do Gorzowa? I na gadu dostałam wiadomość ze to w okolicach nowego roku. Tak?
-
[quote name='DG32']Długo się hamowałam, ale to, co się tu dzieje i to, co się nie dzieje wymaga chyba małego komentarza. Może wpierw odniosę się do tego, co mnie dotknęło osobiście, a mianowicie sprawa Viki. [...] Więc tak droga Kamo ja nie prosiłam o pomoc w leczeniu Viki, no chyba, że chcesz pomagać w leczeniu psa, bo trzeba by pomagać do końca życia psa, czyli jakieś 10 lat. Ja poprosiłam o coś, co normalnie nie wykracza poza obowiązek dt, czyli o zdiagnozowanie psa, bo ja osobiście nie wyobrażam sobie wyadoptować chorego niezdiagnozowanego psa, a był chory, bo wet nie zaszczepił go w ciągu całego kilkumiesięcznego pobytu na dt. [...] Po pierwsze na psa w ds. nie można robić bazarków, bo gdyby można to bym taki zrobiła. Ale to chyba nie ja powinnam się poczuwać do tego, to nie jest pies z mojego dt i to nie ja go wyciągałam ze schronu i nie będę przypominać, kto przepraszał Timonka, że naciska na niego w sprawie psa. Ja tylko pojechałam na wizytę po adopcyjną, której nikt inny z „wolontariuszy” katowickich nie mógł zrobić przez 3 miesiące. I chyba też nie lunarmermaid powinna się tym psem przejmować, bo to nie ona go wyciągała ze schronu, ona tylko dała dt, a że była tu nowa to nie wiedziała, co ją czeka biorąc psa na dt.[/quote] Szczerze mówiąc nie chciało mi się odpowiadać na tego posta, ale to nie świadczyłoby chyba o szacunku, którego mam dużo dla DG. Odpowiem jak najkrócej. Nie wiedziałam, że na psy w DS nie można wystawiać bazarków - nigdy ich nie wystawiałam stąd nie znam regulaminu. Proszono mnie o zdanie to powiedziałam. Głupio teraz się kłócić o sprawę już dawno zamkniętą. Twoje uwagi są cenne, ale trzeba było powiedzieć coś kiedy sprawa była rozstrzygana. Jak wiadomo wszyscy zdecydowali inaczej i pieniądze na Vikę zostały wpłacone w całości. Nie mam o to żadnych pretensji i nie robie z tego problemu, bo też nie mam prawa. Nie rozumiem więc po co rozjątrzać spór skoro i tak zakończyło się po Waszej myśli. Nie wiem gdzie to wyczytałaś, ale nigdy nie obarczałam Cię powinnością za Vikę. A za zwrot 'wolonatriuszy' w cudzysłowiu dziękujemy.
-
KOPI - czekoladowy doberman - MA DOM!!!
kama_i_ja replied to Klementynkaa's topic in Już w nowym domu
Jaaakie piękne zdjęcia:-o