Mariusz to taka była dobra dusza, który całym sercem był z psiakami.To Onwydawał Figusię, ja po adopcji sie z nim jeszcze kontaktowałam.Nagle odszedl-owiane było to tajemnica
Jest wątek bardzo aktywny szukały pomocy a znalazły smierć , coś takiego- Czestochowa