Rozmawiałam dzisiaj z opiekunem Adki. Piesek coraz weselszy , tylko nadal brzuszek. Cały czas ich pocieszam że to minie a Oni się tak bardzo martwią. Apetyt jednak ma wyśmienity
Też jest bardzo zazdrosna i groźna do innych psów. To znaczy Tabi najpierw potrafi przegonić nawet wilczura a potem sama zmyka.Tabi już chodzi za mną abym szła spać- tak jest co wieczórDobranoc
Myśmy wzięli bernardyna ze schroniska też miał biegunki spowodowane stresem a spacery wyglądają JESZCZE tak że wychodzimy poza ogrodzenie chwilkę pochodzi i tak ciągnie . Czuje się bezpiecznie poza bramą.
A piesek taki mały którego dostałAM od Znajomej tam nie załatwił się w domku a u mnie na początku sikał gdzie popadnie po powrocie ze spaceru. [B]TO WSZYSTKO NERWY[/B]
Jaka ona jest kochana. Cały czas śledzę jej wątek.Gdyby moja suczka 4 letnia była inna. Są do siebie bardzo podobne- Tabi ma jedno uszko klapnięte. Jednak Tabi jest strasznie zazdrosna- nie mozna pogłaskac innego psiaka na spacerze
Dobrze. Gdyby Kasia nie mogła poproszę syna lub męża. Na pewno załatwimy. ja niestety nie mam prawa jazdy i nigdy mieć nie będę- nie nadaje sie do tego. A nieraz by sie przydało. Z pracy wrócę około 16 o 18;30 muszę coś załatwić. Po 19 jestem wolna. On przyjmuje do 20
Ja wcaje nie neguję że nie jest mądry. Mój mąż lubi z nim rozmawiać. No to kiedy wstępnie się umawiamy. Myslę że najlepiej wieczorkiem. Sobota odpada.
Mała jesteś śliczna
A do tego 3 spacery dziennie. Adka nie lubi wychodzić poza ogroczenie.Szybko sie załatwia i potwornie ciągnie do ogrodzenia. Przy bramie czuje się bezpieczna. Biedna tak sie jeszcze boi. Ale to dopiero 6 dni.
Tak, ja tak naprawdę nie nie za bardzo umię z nim rozmawiać. Chodzi przeważnie mąż. ja idę tylko wtedy jeśli muszę. Kasia się do niego wybiera bo Adka dostała lekarstewko do uszu ze schroniska. nie wystarczy do kolejnej wizyty.