nic trudnego, a wcześniej na co była szczepiona. Opiekun Adki nauczył się robić zastrzyki tak że ja już nie jeżdżę. Juto jadę bo ma znów kontrolę u weterynarza. Uszka to chyba lepiej. Jednak kupki rzadkie, a je tylko ryż z kurczakiem- według zaleceń.Jednak jest coraz weselsza, apetyt ma wspaniały nawet się uśmiecha- widać na zdjęciach. Czekam na decyzję