Bismarck dziękuje bardzo za psi McDonald's:loveu: :loveu: :loveu: Wcinał dzisiaj na śniadanie, a jaką miał minę jak się skończyło;)Ja mu wcześniej nie dawałam, bo moja mama miała straszne wyrzuty sumienia, bo Cenzorowi czasami kupowała, a potem ten nowotwór i winę zwaliła na saszetki-więc Bismarck jedynie dostaje czasami suche chrupki i psie ciacha. Od kilku dni robi żebracze miny, ale nie w stylu jestem biednym i przestraszonym psem, ale takie łobuzerskie z postawionymi uszami i wesołymi oczkami:cool3: Mam nadzieje, ze się rozrusza i przestanie chować sie do łazienki przy gościach:shake: