Wesołych świąt dla wszystkich ciotek, które tutaj zaglądają:tree1::x-mas:. Wczoraj stuknął nam rok odkąd mam Bismarcka w domu, z tej radości skoczył mi na twarz i hamował pazurami po nosie:mad:a przedwczoraj rozbił mi wargę łepetynką i krew się nawet polała, oczywiście po mojej stronie:mad: tak więc w wielkiej miłości szykujemy się do świąt:diabloti: może jestem nudna, ale wielkie dzięki Jagódko za to ogłoszenie u weterynarza, bo inaczej pewnie bym niuńka nie miała, bo już się rozglądałam za jamniolami we wrocławskim schronie:roll: