-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by maciaszek
-
[quote name='furciaczek']Jakiegos oskara czy nobla powinnas dostac za to nadrabianie:loveu:[/quote] Też tak pomyślałam :diabloti:. Ale ktoś musi mnie zgłosić, takie chyba są zasady... [quote name='agaciaaa']maciaszek - gratuluje wytrwałości :evil_lol:[/quote] A dziękuję, dziękuję :oops:. [url]http://images4.fotosik.pl/264/b642c2a0e38910f6.jpg[/url] - ładnie razem wyglądacie :loveu:. Hmmm... ja nic nie chcę mówić, ale skoro ciężko znosisz TE dni to wiesz 9 miesięcy (+ kolejnych kilka na karmienie) to może jest jakieś rozwiązanie :evil_lol:.
-
[quote name='furciaczek']Bo maciaszek jest dobra pancia i traktuje psa jak przyjaciela, sa na rowni i nie chce zeby wrazie cos doczepili sie ze licencji na zabijanie nie ma:evil_lol:[/QUOTE] Trafiłaś w samo sedno :diabloti:. Teraz może w nocy spokojnie odgryźć mi np. nogę :evil_lol:. A propos nocy - czasami Bazylowi coś się śni. Czasem coś fajnego (przebiera wtedy łapami i pomrukuje), czasami coś strasznego (piszczy i wyje), a czasami coś złego (wtedy warczy). Pewnej nocy śniło mu się coś złego i strasznie się rozwarczał. Chciałam go obudzić (po co biedak ma się męczyć i stresować), ale to nie takie proste... On wtedy bardzo mocno śpi, a jak już zacznie się wybudzać to nie wie do końca co się dzieje i osobę budzącą go traktuje jak element śniącego się wydarzenia. A zatem budzenie go kiedy warczy jest dość ryzykowne :roll:... Ale zawzięłam się. Efekt był taki, że najpierw zamarłam w bezruchu, a w końcu zlazłam z łóżka i z bezpiecznej odległości przywróciłam go do świata jawy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. Same widzicie, że te teksty o tym jak to Bazyl może mnie kiedyś w nocy załatwić niekoniecznie są takie bezpodstawne... :evil_lol: :eviltong:. [QUOTE] Mizianko dla psa z listy:diabloti:[/quote] Wymiziany :). A tu bardzo krótki filmik spacerowy, nr 1: [url]http://www.youtube.com/watch?v=iZRFwFSjKxU[/url] i taki trochę dłuższy, nr 2: [url]http://www.youtube.com/watch?v=jP3hDulC_ms[/url] na którym widać wyraźnie, że Bazyl to nie jest taki normalny pies - cały zbudowany jest z pikseli :evil_lol:.
-
[URL="http://images2.fotosik.pl/304/805b18f77d6d2305.jpg"]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: http://images2.fotosik.pl/304/805b18f77d6d2305.jpg[/URL] - boska fota :evil_lol: :evil_lol: [URL]http://images4.fotosik.pl/259/9d0ad4c208b8ec38.jpg[/URL] - a tu wygląda jakby właśnie chciała sie rzucić na osobę, której rękę widać ;). Powiem Wam, że jestem z siebie bardzo, bardzo dumna! Nadgoniłam, przeczytałam WSZYSTKIE zaległe strony z ostatnich dni. HA! :multi:
-
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
maciaszek replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
Właśnie przelałam 36 zł za mój Bazarek :). -
Śliczny sznaucer średni znów w schronisku :(MA DOM
maciaszek replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiddy']Maciaszek po prostu zaangażowałam sie w wyciąganie psów ze schronisk a że w domu u siebie nie mam warunków na DT wiec [B]proponuje hotelik bo to są ludzie zaprzyjaźnieni[/B] i już w wielu adopcjach bid ze schroniska wrocławskiego pomogli. A od momentu jak zaczęłam ogłaszać amstii stwierdziłam ze zajmę się głównie ratowaniem bullowatych( poza tym hoteliki nie chętnie biorą bezdomne amstafy [B]a ten jest bardzo przychylnie nastawiony i pomocny[/B]). Czy już wyjaśniłam wyczerpującą???[/quote] To ja przyjmę na siebie rolę upierdliwej, a co mi tam ;). Piszesz, że to zaprzyjaźniony hotelik - a mail jakiego od nich dostałaś i jaki tu zacytowałaś: [COLOR=#000080][FONT=Arial][QUOTE][COLOR=#000080][FONT=Arial]Cena za dobę to 30,- bez wyżywienia. Hotel dla psiaków jest przy naszej hodowli psów i niestety ilość miejsc mamy ograniczoną (a zainteresowanie bardzo duże). [SIZE=2]Prowadzimy akcje pomocy dla psów do adopcji. W tym roku przez 4 m-ce mieszkały u nas dwa psiaki z fundacji.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Jednak teraz nie jesteśmy w stanie zaproponować Pani znacznej obniżki ceny. Możemy ustalić cenę na 25,- za dobę (z wyżywieniem).[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Psy do adopcji przyjmujemy na okres miesiąca (z możliwością przedłużenia) i opłata pobierana jest z góry (rozliczana za rzeczywisty czas pobytu).[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=navy][COLOR=navy][FONT=Arial]Zachęcam również do zamieszczenia ogłoszenia o adopcji na naszym forum: [URL="http://www.forum-psiarskie.yoyo.pl"]www.forum-psiarskie.yoyo.pl[/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][/QUOTE][/FONT][/COLOR] wygląda raczej jak mail pisany do kogoś, kogo nie znają... Jeśli czujesz się urażona tym dociekaniem, to przepraszam, ale jestem po prostu ciekawa i chciałabym pewne rzeczy zrozumieć. -
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
maciaszek replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='emi230']troche sie trzesie tak jkby mu bylo zimno... nawet pod kocem.. to normalne? strasznie mi szkoda biedaka...[/quote] Normalne. To reakcja organizmu na narkozę. Przykryj go ciepło i czekaj. [quote name='emi230']dziekuje w imieniu Torreska za mizianki, buziaki... staram sie przy nim byc i glaskac non stop... dzisiaj sie raczej nie wyspie... bo w sumie nie mam sie gdzie polozyc bo Toniek zająl moją kanape... ale moze sie jakos zmiscimy :) jakos nie mam sumienia go zwalac na jego poslanie... :)[/quote] Skąd ja to znam... Jak Bazyli miał zabieg (kastracja + jeszcze drugi) to spałam z nim na ziemi, a potem zabezpieczyłam całe łóżko foliami (bo troszkę rany krwawiły), żeby mógł ze mną spać :). -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
maciaszek replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Dorkaa']Wspominanie o policji? No myślę że tój pies jest dla ciebie na tyle ważny ze w końcu tę policję wezwiesz, bo wspominanie to se kożesz wsadzic za przeproszeniem. Ten facet wie doskonale że policji nie wezwiesz więc po co ma się poprawiać?[/quote] I tu nie masz racji... Nie ja jedna mam z nim na pieńku. Wiele osób wzywało policję w różnych sprawach, ale ten facio nic sobie z tego nie robi, ma to głęboko w d... Ja sama też dwukrotnie rozmawiałam z policjantami, ale jeśli nie zdążą dojechać w momencie dziania się zdarzenia i facet pójdzie sobie do domu (przecież nie będzie czekał...) to mogą tylko pójść do niego i go pouczyć, a takie pouczenia to on ma w głębokim poważaniu :angryy:. A ja mogę sobie w takiej sytuacji złożyć wniosek w sądzie grodzkim. I jedyna rzecz jaka w miarę tego chopa przekonała do zapinania psa w okolicach bloków to gaz jaki pokazałam i obiecałam jego psa potraktować jak tylko się zbliży. -
Śliczny sznaucer średni znów w schronisku :(MA DOM
maciaszek replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[B]Kiddy[/B], mam takie pytanie - na wszystkich wątkach na jakich się pojawiłaś wchodziłaś po to, by zaproponować wysłanie/wzięcie psa do hotelu - jak mamy to rozumieć? Nie obraź się, ale dziwi mnie to, że jesteś na dogo od lipca (czyli już ponad 2 miesiące), a 90% Twoich wypowiedzi dotyczy ściągania psów do hoteli ( wjednym poście napisłaś nawet "mamy miejsce"), tak jakby inne problemy i tematy na dogo nie istniały. Pytam, żeby nie było żadnych niejasności... -
[quote name='doddy']Czy w schronisku amstaffy sa kastrowane? Albo czy jest taka mozliwosc w najblizszym czasie? Mysle nad wyciagnieciem psiaka ze schroniska, ale wolalbym aby byl juz wykastrowany.[/quote] A to zależy od schroniska. W Katowicach nie kastruje się psów. Jest taka możliwość jeśli adoptujący sobie tego życzy, ale wtedy dostaje się psa po kastracji i do siebie dochodzi on już w nowym domu.
-
Jaki on jest piękny !!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Ja chcę Bandosia, ja chcę Bandosia :placz:. Szkoda, że nie mam domu z ogrodem i suki, a nie psa... :shake: I fury pieniędzy... :-( Gdybym nie miała psiaka Bandoś byłby już mój. Miejmy nadzieję, że szybko ktoś się zakocha w nim tak, jak ja. On coraz bardziej do doga niemieckiego się robi podobny!
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
maciaszek replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Urwis']Tylko weź pod uwagę,że Berek ma starszą suczkę yorczka (swoją czy mamy),o której wielokrotnie pisała i ciągle jest narażona na chamskie zachowanie właścicieli dużych psów,które sobie na yorczku pozwalają (czy też próbują) na paskudne zachowania - a mimo wszystko jakoś zachowuje spokój i kulturę. Czyli da się :) Ja w 100 a nawet 200% :) zgadzam się z Berek (jak zwykle zresztą). [/QUOTE] Tylko yorka w razie czego można wziąć na ręce, a doga już nie... Nie przeczę, że ludzie potrafią być bardzo chamscy, czasami zupełnie niepotrzebnie. Prośba o odwołanie/zapięcie psa powinna działać w obie strony - zarówno jak prosi właściciel małego pieska, kiedy zbliża się duży, jak i właściciel dużego psa, kiedy zbliża się mały. Ja należę do tej drugiej grupy i wielokrotnie na prośbę odwołania malego psa słyszałam "ale on nic nie zrobi", odpowiadałam spokojnie "ale mój może zrobić" i reakcje są pół na pół - część zabiera malucha, część dalej uparcie twierdzi, że tylko się poznają... Mój pies nie jest krwiożerczą bestią, która rzuca się na wszystko, co się rusza, ale wolę nie prowokować pewnych sytuacji i nie ma chyba w tym nic złego. I jeśli 3 razy grzecznie proszę o odwołanie psa, jego właściciel nie reaguje, a pies się zbliża coraz bardziej to ja nie mam zamiaru w razie czego szarpać się ze swoim, tłumacząc cały czas kulturalnie, żeby ktoś tam jednak psa zabrał... I niestety z moje praktyki wynika, że ostre słowa nie tylko pomagają, ale załatwiają problem na przyszłość. [QUOTE]Przykład - mam w bloku po sąsiedzku shar-peia, który jest dosyć agresywny i kompletnie niezsocjalizowany (...) I już widzę, że ten problem mam dożywotnio rozwiązany. Więc da się.[/quote] No niestety nie zawsze się da. Opisywałam tu już, wcześniej, historię kilku spotkań z facetem z sąsiedniego bloku. Facet ma rottka, dużego i agresywnego (zarówno w stosunku do psów, jak i do ludzi). Najczęściej prowadzi go bez kagańca, smycz trzymając (dosłownie) 1 palcem, a często zdarza się też, że pies jest spuszczony (jak wracają sobie ze spaceru, z wybiegu). Facet jest dość tęgi i nieszczególnie ruchliwy (nie obrażając nikogo) - w razie czego nie dogoni psa. Sama mam dużego psa, który nie przepada za innymi samcami. Ale mój pies chodzi zawsze na smyczy i w 99 przypadkach na 100 w kagańcu. Miałam z tym panem już kilka starć, np. takie, podczas którego usłyszałam (zaraz po tym jak jego pies skoczył na mnie i prawie mnie przewrócił, tylko dlatego, że przechodziłam obok), że nie patrzy się psu w oczy... A gdy kiedy indziej przypomniałam mu tę sytuację to powiedział, że nic takiego nie było. Wspominanie o policji też nic, kompletnie nic nie daje. Mój pies jest dla mnie na tyle ważny, że nie chcąc doprowadzić do jatki między tymi dwoma samcami, wolę się zamienić w chama, bo niestety tylko to na tego pana w miarę działa (przynajmniej jest skutek na kilka dni). Takich przykładów mogłabym mnożyć. Mogłabym opowiadac o psach małych i dużych i o ich właścicielach. Ot choćby taka sytuacja - u mnie w bloku mieszka psiak, nieduży, obszczekujący i atakujący wszystkie duże psy. Prosiłam juz kilkakrotnie, grzecznie i bardzo kulturalnie, że jeśli spotakmy się - ja ze swoim i ktoś z tamtym, żeby brali go na krótką smycz. Efekt? Zerowy. Pies był wypuszczany na maksymalną długość smyczy, doskakiwał do mojego (krótko prowadzonego przy nodze), próbował go kąsać po nogach. Gdyby mój w tej sytuacji się wyrwał i zaatakował tamtego to ja bym się nie dziwiła, ale ludzie by pewnie doszli do wniosku, że winna jest ta duża bestia, która zaatakowała takiego małego pieska... Dopiero, gdy za którymś takim razem spokojnie powiedziałam, że pewnego dnia mogę swojego psa nie utrzymać, a wtedy marny los tamtego to państwo jakoś w miarę swojego pilnują (ale tylko w miarę). I jeszcze jedno. Nie zauważyliście, że 80% opisywanych tu przypadków to właśnie takie, gdzie ktoś z dogomaniaków świetnie nad swoim psem panuje, prosi o odwołanie jakiegoś tam psa i nie spotyka się ze zrozumieniem, tylko z głupimi odzywkami, głupim tłumaczeniem? Nie każdy ma anielską cierpliwość, nie każdego pies będzie spokojnie siedział za jego plecami, gdy właściciel będzie kulturalnie próbował przemówić do rozumu właścicielowi innego psa. Po prostu nie mozna generalizować. Śledzę ten wątek na bieżąco i w większości podawanych przykładów nie widzę innego wyjścia jak ostra reakcja (tym bardziej, że często liczy się czas i nie ma go na spokojne, bzdurne dyskusje...). -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
maciaszek replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Tylko sytuacje tu opisywane naogół należą do takich, w których grzeczne proszenie nie pomaga... :(. -
[quote name='Klaudia :-)']cudne fotki białaska[/quote] Dziękuję :loveu:. [quote name='Niki-lidka']Fur!!!!!!!!!!! nie dosc, ze ten pies ja kiedys w nocy zalatwi to ona jemu na to zalatwila pisemne pozwolenie!!!!!!:evil_lol::evil_lol:[/quote] Widzisz jak go kocham? Jak dbam o to, żeby nie miał kłopotów nawet jak narozrabia? :evil_lol: :eviltong: [quote name='Werka'][COLOR=royalblue]Witaj![/COLOR] [COLOR=royalblue]Jam tu po raz pierwszy... Śliczny jest Twój dog:loveu:Wymiziaj go i wycałuj de mnie i mojego Vectorka:kiss_2:[/COLOR] [COLOR=royalblue]pozdrawiamy :loveu:[/COLOR][/quote] Witamy :multi:. Mamy nadzieję, że to nie będzie ostatni raz! A Bazylka wymiziam (z przyjemnością) jak wrócę do domu.
-
[quote name='furciaczek']hehe ale mu sie faflunce zawijaja:evil_lol:[/quote] O tak, Bazyl potrafi z tymi faflami robić przeróżne "żeluj-modeluj" :evil_lol:. Może nawet poświęce temu kiedyś jakąś sesję zdjęciową :roll:. [quote name='Niki-lidka']slodki jest...ale jest na liscie psow agresywnuch hihihih uwazaj maciaszek...my juz z firciakiem rozmawialysmy na ten temat...jak to zgieniemy z rak (zebow) naszych psiurow:)[/quote] Wiem, wiem, że DA są na takowej liście. Kiedy Bazyli zbliżał się do 5 roku życia załatwiłam sobie nawet zezwolenie na posiadanie takiej agresywnej bestyjki :diabloti: (nigdy nic nie wiadomo, lepiej mieć). Nikt z urzędasów nie wnikał nawet co i jak i nawet się nie zdziwili, że rejestruję go tak późno (trzeba to zrobić w 3 miesiące od nabycia psa) :evil_lol:.
-
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
maciaszek replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='emi230']juz po... Torres lezy na kocyku... a my czekamy az sie wybudzi... mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.[/quote] Będzie dobrze! Na pewno :). Dzisiaj pewnie jeszcze będzie takim przymułkiem, ale jutro już będzie się zachowywał jakby nic się nie stało. Przeciągły głask dla pacjenta ;). -
Nie było, nie było. Myślałam, że będzie gorzej... :roll: O.... [url="http://www.fotosik.pl"][/URL] ...sole... [url="http://www.fotosik.pl"][/URL] miooooooooooooooooooo..... [url="http://www.fotosik.pl"][/URL] :evil_lol: :evil_lol:
-
Śliczny sznaucer średni znów w schronisku :(MA DOM
maciaszek replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='kiddy']Napisz tylko jakie dane mam udostępnić do tych przelewów bo sie nie znam:)[/quote]Numer konta, swoje imię i nazwisko. -
[quote name='furciaczek']Dziendobry maciaszku:loveu: I jak tam mija pierwszy dzien pracy po tak dlugiej przerwie:cool3:[/quote] Witaj Furciaczku Kochany :loveu: Mija powoli...:roll:, ale nawet nie tak źle. Jakoś szybko się wdrożyłam. Ale wolałabym teraz leżeć w domu i odpoczywać po ostatnich stresach :razz:. A tu jeszcze 3 godziny siedzenia :shake:.
-
[quote name='andzia69']a nie można by tam podejść i cokolwiek poobserwować psiaka??? jeśli byłby na tyle łagodny i niezestresowany to może i zaglądnąć do paszczęki i spojrzeć w zęby...[/quote] Musiałabyś na ten temat zagadać na wątku katowickiego schronu. Może któraś z dziewczyn by podjechała chłopaka oglądnąć. Ja wypadam z tego typu działań jeszcze na jakieś 2 tygodnie. A czy zaglądniecie mu do paszczy coś nam da? Ja np. nie umiem ocenić wieku psa po zębach...
-
Gratulacje z okazji zdanych egzaminów :) :) i trzymam kciuki za poprawkę angielskiego !!! Wymiziaj Ajkę (jak ona się miewa?).
-
W katowickim schronie nie ma wolontariuszy, a wet ocenia psy po zębach. Podobno... Bo owczarka niemieckiego, którego niedawno zabierałyśmy ze schronu ocenił na 2-3 lata, a pies ma 8...:crazyeye: :shake:.
-
[quote name='Ania-shira']Witaj Merdaski dla Bazylka i czekam na piękne foteczki tego białego przystojniaka :multi: Pozdrawiam[/quote] Będą, będą. Nawet wczoraj jakieś zrobiłam :). Tylko muszę je do kompa przerzucić. [quote name='ewatr']A i powiem ,że wstawiłam Bazylka jako modelowy przykład pieknego siedzenia psa na kanapie do watku o Orzechowskim Brunonku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=80926&page=9[/URL] wybacz ale nie mogłam sie powstrzymać jak zobaczyłam małego jak on siedzi na schodach ................[/quote] Dzień dobry :loveu:! Nie muszę wybaczać, bo nic sie nie stało :). Niechaj Bazyl idzie w świat. W końcu to duży chłopczyk już ;).
-
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
maciaszek replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
[quote name='emi230']i jednak Torres bedzie wykastrowany... dokladnie w tą niedziele o 10:30 ma miec zabieg... Nie jest to spowodowane jakas wzmozana agresja... tylko bardzie wzmozonym popendem seksualnym...[/quote] Bazyl miał dokładnie to samo i to był główny powód kastracji. Zmniejszenie agresji było przy okazji ;). Trzymamy kciuki za Torresika, żeby szybko się rozbudził i dochodził do siebie bez problemów.