Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [quote name='Ada-jeje']maciaszek podam ci na PW namiary na Straz dla zwierzat w Katowicach i nr. tel do goscia z ktorym rozmawialam juz jakies dwa miesace temu o suni, on zna te sprawe jesli trzeba bedzie przypomne mu rozmowe z nim jak rowniez to do czego sie zobowiazal odnosnie suni.[/quote] Dziękuję bardzo :).
  2. [quote name='Tengusia']Maciaszek skad pytanie o straz ??? chodzi ci zapewne o straz dla zwierzat ??? [/quote] Tak, chodzi mi o Straż dla Zwierząt, która - jako organ prawny - mogłaby prezentować interesy suni i na pewno zrobiłaby większe wrażenie na schronie niż my... [quote name='Tengusia']ja mysle ze dobrze by bylo ustalic kto jest jej wlascicielem i wtedy mozna by sprobowac z wlascicielem prawnie to zalatwic co pozwoliloby wyciagnac sunie ze schronu juz teraz a nie dopiero za miesiac.[/quote] Wątpię, by udało się ustalić personalia właścicielki, bo jak? W schronie nikt ich nie poda. To raz, a dwa to (tak, jak napisałam w poprzednim swoim poście) wyciągnięcie suni to kwestia kasy - pokrycia kosztów pobytu suni w schronie, a koszty to niemałe... Gdyby była kasa możnaby to spróbować załatwić, ale tak to... :-(.
  3. [quote name='andzia69']żeby nie skończyla jak Maniuś:placz::placz::placz:[/quote] Nie, jej sytuacja jest inna. Nie jest agresywna, siedzi w schronie już rok (albo nawet troszkę więcej) i generalnie nie ma podstaw do usypiania jej. Myślę, że w tym wypadku wszystko rozbija się o kasę :(...
  4. A co to za arie operowe ??? ;)
  5. Ok, to wszystko już chyba wiem (muszę wybrać odpowiednią strategię działania, co nie znaczy, że uda mi się coś zdziałać... :( ). Czy ktoś z Was ma może kontakt ze Strażą dla Zwierzą, która powstaje w Katowicach?
  6. [quote name='VitisVini']Bazyl jeżdzi autobusem?:crazyeye: Jak go nauczyłaś?[/QUOTE] A kto powiedział, że on grzecznie jeździ :evil_lol:? Nie, no nie jest tak źle. Trochę próbuje się plątać i zaczepiać ludzi (żeby go głaskali :loveu:), ale jak mu się każe to się kładzie i czasem tylko wstanie. Problemem są tylko zatłoczone autobusy, bo Bazyli zajmuje spory kawałek podłogi i ludziom ciężko się przechodzi :evil_lol:. A jak go nauczyłam? W ogóle go nie uczyłam. Myślę, że wyniósł tę naukę sam, z jeżdżenia pociągiem. Przez pierwsze dwa lata życia jeździł bowiem ze mną, średnio raz na dwa tygodnie, pociągiem na trasie Łódź-Katowice, Katowice- Łódź. Zajmował sobie kulturalnie kanapkę (na której oczywiście leżał rozłożony koc) i spał :evil_lol:. Za to zupełnie nie umie jeździć samochodem...:angryy: [quote name='VitisVini'] I w lesie bez kagańca, zgrrrrroza :-) U mnie to więcej strazy lesnej niż drzew w lesie i zaraz ochrzniają, ze smyczy tez nie wolno spuszczać więc ja do lasu mało chodze. A co jakby tak zajonc albo jakaś inna sarna wyskoczyła ? Nie goniłby?[/quote] No widzisz... myśmy znaleźli taki las, w którym praktycznie w ogóle nie ma ludzi. Wczoraj na ponad 2 godziny łażenia spotkaliśmy z 4 osoby. Zdziwiłabym się gdybym zobaczyła tam jakichkolwiek strażników :roll:. A gonienia zwierzyny to bardzo się boję (ale nie aż tak bardzo, żeby odbierać Bazylemu przyjemność biegania... może głupia jestem, ale...). Raz złapał trop i pognał gdzieś w głąb lasu, ale szybko zareagował na tubalne porykiwania TZta i przygalopował z powrotem. Boję się jednak, że gdyby zobaczył jakiegoś zwierza to momentalnie by ogłuchł. Pocieszam się tylko tym, że białas nie jest typem sprintera i szybko by zrezygnował (bo generalnie nielubi biegać)...
  7. To powiedz mi jeszcze dwie rzeczy i już wszystko będę wiedziała (z kim rozmawiałaś, to dość ważne...) - o której mniej więcej rano dzwoniłaś i o której byłaś po pracy (też mniej więcej). Jak będę w schronie (co prawda nie wiem dokładnie kiedy, ale jakoś niedługo) to podpytam o sunię i spróbuję wybadać jej sytuację.
  8. Furciaku, specjalnie dla Ciebie dowody na to, że Bazyl był: - w rozruchu ;): [url]http://www.youtube.com/watch?v=E7LnyEZnsaE[/url] - w ruchu: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=O-OwT8o0TyU[/URL] - i w bardzo ruchu ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=xL9cNKIFVQ4[/URL] To nie koniec dowodów!
  9. Opowieść spacerową (w odcinkach) czas zacząć! :) Część I. Był piękny, słoneczny, jesienny dzionek. Jak już wiecie postanowiliśmy wybrać się na spacer do lasu. Samochodu nie posiadamy (niestety :placz:), trzeba było skorzystać zatem z autobusu. Kiedy dotarliśmy na przystanek okazało się, że mamy jeszcze kilka minut czasu. Bazyli szybko znudził się staniem i.... ....białas z lotu ptaka :evil_lol:: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/100/e07a309fb3094628.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/100/e68ce2b19a9b3361.jpg[/IMG][/URL] Zdjęć w autobusie nie robiłam, bo był tłok. Trochę żałuję, bo w pewnym momencie Bazyl doszedł do wniosku, że na ziemi jest bardzo niewygodnie i (tak delikatnie) przycupnął sobie zadkiem na krześle koło TZta :evil_lol:. Chciałam zrobić fotkę, ale ciężko było w tym ścisku. Ludzie mieli radochę, a białas był bardzo zadowolony z wreszcie wygodnego siedzenia :evil_lol:. Po jakichś 45 minutach dojechaliśmy. Zostawiliśmy (tzn. kto zostawił ten zostawił...:eviltong:) za sobą tonę białych włosów (czy Wasze psy też tak łysieją? To koszmar jakiś. Bazyl pełnowartościową karmę, dostaje do tego jeszcze biotynę. Przez dłuższy czas dostawał tran. I nic. Wszędzie włosy i to w ilościach hurtowych.... :shake:) i ruszyliśmy w stronę lasu. Na rozdrożu. Gdzie iść? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/174/fa483f830aea95d2.jpg[/IMG][/URL] Zaznaczanie nowego terenu = już jestem u siebie :). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/174/079430798d594349.jpg[/IMG][/URL] Jak przystało na porządnego psa prowadzę to moje stado ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/93/86a8c85ca0a1ef80.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='Tengusia']Kilka dni temu pojechalam do schroniska by moc ja zobaczyc i ustalic mozliwosc zabrania jej z tego paskudnego miejsca. Niestety nie zostalam wpuszczona do schroniska, nie pozwolono mi zrobic zdjec.[/QUOTE] A jaki był powód niewpuszczenia Cię i odmowy robienia zdjęć? [quote name='Tengusia']Uslyszalam ze sunia nie jest do adopcji i ze bedzie mozna rozmawiac o jej zabraniu dopiero pod koniec miesiaca.[/quote] Czyli pod koniec października? A powiedziano Ci coś więcej?
  11. [quote name='furciaczek']Nie uwierze poki nie zobacze:diabloti:[/QUOTE] Będziesz musiała poczekać jeszcze z kilkanaście godzin... A potem UWIERZYSZ, bo nie będziesz miała wyjścia :eviltong:. [quote name='furciaczek'] A jak tata sie czuje??[/quote]Dziękuję, znacznie lepiej. Od poniedziałku jest już w domu :multi:.
  12. [quote name='furciaczek']Super ze spacerek sie udal:multi::loveu: Juz sie foteczek doczekac nie moge:loveu: Biegajacy Bazyl bedzie:cool3:?[/quote] Będzie Bazyl biegający. Są zdjęcia "w ruchu" i filmiki też!
  13. [quote name='Werka'][COLOR=royalblue]Jaki śliczny pycholll :loveu:[/COLOR] [COLOR=royalblue]Hejka:mdrmed:[/COLOR][/quote] Hejka :loveu: i dzięki. [quote name='Rybka_39']UUH jaki pyvholek śliczny:loveu: Witanko maciaszkowa....! Wpadniesz do nas w koncu czy nie:cool3:[/quote] Witanko. Już wpadłam :). [quote name='Lenorka']Pycholek pycholkiem, ale jakie ma cudne łapki! :)[/quote]No, no, no.... Fanka łapek się trafiła ;). Nikt ich jeszcze nie wychwalał - jesteś pierwsza! [quote name='furciaczek']piekna mordka Bazylkowa:loveu: I co z tym spacerkiem:cool3:[/quote] Spacerek był. Długi i piękny. Fotek cała masa. Pojawią się tu dopiero jutro, bo teraz walczę z kompem, żeby szybko je pochłonął, potem powalczę z fotosikiem, a potem padnę na ryjek :roll:. [quote name='mia_mia']sliczny pychol:)[/quote] Dzięki :loveu:. Pychol leży za moimi plecami i chrapie (jedyny rozsądny, my zarywamy noce...).
  14. No i wreszcie wpadłam :). Witam! Jak ja nadgonię te wszystkie strony? Aaaaaaa.....
  15. [quote name='Niki-lidka']"proszone"...[B]monita[/B] trafil nam sie elokwentny kot...nie jest zle:evil_lol:[/quote] Kulturalny :eviltong:.
  16. [quote name='monita']OOO kotecek wrócił ;) Powiedź mu, że całe dogo czeka na foty :p[/quote] Ano wrócił, wrócił... A foty jeszcze jakieś mam. Ale oczywiście śpiące :roll:... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/92/2c7d5a91a286c22d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images22.fotosik.pl/172/a2aa5e977e6d6683.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/99/671a933aa7e40d20.jpg[/IMG][/URL] Bazyl to taki leniuch, że wczoraj nawet na muchę polował na leżąco :evil_lol:. Mucha wkurzała go strasznie, ale nie chciało mu się za nią biegać, więc się położył i czekał aż nadleci. Wtedy od niechcenia kłapał gębą i oczywiście nie udawało mu się jej złapać. Po 3 próbach zrezygnował i zasnął :evil_lol:. Mucha została złapana przez TZa i podana na tacy Bazylemu :eviltong:.
  17. O matko.... :( Podnoszę, bo sprawa ważna i pilna !!!
  18. [quote name='Niki-lidka']nie pogoni, nie pogoni...bo netu nie ma:diabloti:[/quote] Właśnie, że ma. JUŻ (odpukać we wszystko, co się da) ma :eviltong:. [quote name='monita']AAAA więc jak kota nie ma, to myszy harcują ;)[/quote]Kot wrócił, myszy proszone o spokój...:evil_lol:. Kochane, pogoda piękna, mam wolne, urabiam TZa, żebyśmy pojechali gdzieś do lasu na spacer (TZ dopiero się obudził i nieco oporny jest) - trzymajcie kciuki (wtedy będą foteczki Bazylka W RUCHU!) !!!
  19. Ależ on ma ucholce :evil_lol: :loveu:. Jak sie czuje chłopak po ciachaniu? Doszedł już zupełnie do siebie? A z tym zaświadczeniem i podleczeniem to bardzo dobry pomysł. Może Torres rzeczywiście ma uczulenie na jakąś część kagańca? A zaświadczenie zawsze lepiej przy sobie mieć, bo kiedyś może znaleźć się policjant, który podejdzie, a do tego będzie koszmarnym formalistą :roll:.
  20. [quote name='Betbet']heh ja z neo przezywalam koszmar. miałam ją 3 lata temu i na caly rok gdy byla dzialala lacznie moze przez miesiac. bylam tak wsciekla ze za jak juz przyszlo do placenia to ja im powiedzialam ze ich do sądu pozwę i to jeszcze oni mi beda placic. suma sumarum przeprosili, nie zaplacilam ani grosza za ten...miesiac w sumie:P i nigdy wiecej neostrady miec nie zamierzam.[/quote] Jeszcze chwila i nie będę ich straszyć, a pozwę do sądu :angryy:. Problem tylko w tym, że mieszkamy w mieszkaniu wujka i telefon oraz neo jest na niego. Mam upoważnienie do załatwiania różnych spraw, ale do sądu chyba nie wystarczy :evil_lol:. Dziś net był króciutko i znowu zdechł, a ja usłyszałam po raz 85 o awarii na centrali, z którą KTOŚ COŚ zrobi :mad: :angryy: :angryy:. Nie mam już do nich siły. Nie skutkują ani groźby ani prośby. A do tego sami wyciągają sobie bzdurne wnioski (np. widzieli, że 9.10 było połączenie z netem, doszli do wniosku, że awaria się naprawiła, ale nie raczyli zadzwonić i zadać pytania, a wtedy dowiedzieli by się, że net owszem był, ale pół godziny...:angryy:). [quote name='VitisVini']I jak zwykle zaoffuje, maciaszek w końcu mnie z tego wątku na zbity pysk wywali:evil_lol:, ale widze tu dogomaniaczkę z łyżwem [/quote]Nie wywalę, nie wywalę. Trzeba pomagać! Zatem wszelkie offy pomocowe mile widziane. [quote name='VitisVini']Maciaszku, uderzyłaś kiedy Bazyla????[/quote] Nie będę udawać, że nie, bo zdarzyło się kilka razy. I zawsze miałam koszmarne wyrzuty sumienia :placz:. Ale nigdy nie było to jakieś mocne bicie (wiem, wiem, bicie w ogóle jest złe i nie powinnam się tłumaczyć). Mocne lanie dostał tylko raz - jak miał ok. roku i coś mu się tam nie spodobało (nie pamiętam już dokładnie, ale chyba chodziło o to, że nie podobało mu się, że karcimy go za to, że znowu wygryzł nam dziury w kanapie. Karcenie polegało na ochrzanieniu oraz konieczności wykonania kilku komend) i postanowił pokazać nam, że to on rządzi i zaczął na nas warczeć. Dostał kilka razy w zad, a potem był ignorowany. Teraz zachowałabym się inaczej, ale wtedy nie byłam jeszcze wyedukowanym dogomaniakiem. [quote name='ewatr']przyszłam sie przywitac i juz lece dalej ;)[/quote] Witaj się zatem ;). Bry, bry :loveu:. [quote name='Lenorka']No nie - przychodzę po pracy, zmęczona, spragniona relaksu, a tu żadnych nowych zdjęć Bazylka? Nawet jednego???? :([/quote] Lenorka jaki masz fajny avatarek :). Pochwal się swoją białą pociechą (czy białymi pociechami?). A zdjęcie? Proszę bardzo. Nawet 4 :) Ale ten pan się rozpycha... Jak tu się ułożyć? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/93/f8a8b463d8bab401.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/93/b94a3eb25b6ead56.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/94/12335e7cbb8fc346.jpg[/IMG][/URL] O, tak chyba będzie najlepiej :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/94/6233c72b5b6efb56.jpg[/IMG][/URL] [quote name='furciaczek']maciaszku znowu Ci net szwankuje ze cie nie ma:-([/quote] Dokładnie tak. I strasznie mnie to wkurza...:angryy: Teraz jestem w pracy. Ale jutro wolne, więc pojawię się w czwartek po południu... [quote name='VitisVini']Gdzie maciaszkek? Wkurzył się, że gadamy tu o innych:eviltong:[/quote]Maciaszek doszedł do wniosku, że jak jej nie ma to temat żywiej się kręci i postanowiła nie wracać :eviltong:. [quote name='VitisVini'] dziewczyny a co wy możecie powiedzieć o biciu psa- czyt, karze za przewinienie tutaj- gryzienie ludzi- stosowałyście takie środki i jak wasze psy zareagowały?[/quote] Nie mam dużego (dzięki bogu) doświadczenia w tym temacie, bo Bazyl nigdy nikogo nie ugryzł. Dwa czy trzy razy w życiu zdarzyło mu się burknąć na nas. Raz (o czym pisałam powyżej) dostał lanie. Dwa razy porządną przećwikę (waruj, siad, waruj, siad....), która od razu sprowadziła go do parteru i pokazała kto tu rządzi. Od tamtej pory (odpukać) spokój i cisza. Jednego w każdym razie jestem pewna - agresja u naszego białasa rodzi agresję. Uderzony w takiej sytuacji nakręca się jeszcze bardziej i gdyby chciało się go w pełni zdominować trzeba by chyba się z nim pogryźć :evil_lol:. Pokazywanie mu miejsca w stadzie za pomocą komend daje o niebo lepsze efekty, choć i to ma różne fazy (najpierw robi, bo wie, że coś przeskrobał, kładzie uszka po sobie, unika wzroku itd.; potem zaczyna wykonywać komendy coraz leniwiej, widać, że rodzi się bunt, zaczyna patrzeć wyzywająco komenderującemu w oczy; w końcu olewa, kładzie się i udaje głuchego i tu jest najtrudniej - ma się go ochotę zabić, w tej fazie zmienialiśmy się 3 razy, żeby stanowczo, ale spokojnie do niego mówić; i na końcu przełamanie - widzi, że nic nie wskóra, że przegrał i wykonuje wszystko jak w zegarku i znowu unika spojrzeń prosto w oczy). Mam nadzieję, że wszystko napisałam zrozumiale :). Piszę z pracy, piszę szybko i jeszcze co chwilę szefowa mnie nawiedza...:roll:. Do zobaczenia....
  21. Jakoś tak zamarł ten wątek... :( Czy jacyś ew. sponsorzy się odezwali? Kiedy Maxio miałby jechać do hotelu?
  22. [quote name='diabelkowa']"Fur to rozpal ognisko na srodku pokoju;][/quote] Ja kiedyś rozpaliłam w takim zamykanym pufie. I jak mama coś zwęszyła ("coś się chyba pali, czujecie?") to puf szybko zamknęłam i udawałam, że to nie ja... Ale zdradził mnie dym, który zaczął wydobywać się spod zamknięcia...:evil_lol: Witam Wszystkich, a przede wszystkim biednego, chorego Furciaka :loveu:. Antybiotyk powinien już zacząć działać, lepiej Ci choć troszkę?
  23. [quote name='Ulaa']Hodowczyni suczki hovawartki odpisała mi: [I]"Sprawa została już wyjaśniona, a suczka zostanie odebrana ze schroniska". [/I]Miejmy nadzieję, że tak się stanie.[/quote] Hodowczyni dzwoniła wczoraj do schroniska, dzisiaj miała przyjechać po sunię. Jedna z tych wystraszonych suń znalazła domek tego samego dnia, którego przeniosłyśmy je na wybieg szczeniąt :multi:. Druga jeszcze jest do wzięcia (i na pewno tęskni za siostrzyczką...:placz:).
  24. A ja właśnie chciałam zapytać kiedy będą fotki Arnika :). No i są. Piękne, jesienne i dostojne!
×
×
  • Create New...