Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. A Allegro zrobiłaś? Z Allegro naprawdę bywa duży odzew!
  2. Choć nikt tu nie zagląda :eviltong:, spieszę donieść, że karta Bazyla się odnalazła! Okazało się, że kiedy wet przenosił info o tymczasowiczce Ziutce do karty nowych właścicieli, przeniósł przy okazji i dane Bazyla :evil_lol:.
  3. [quote name='Klementynkaa']rozmawiałam z panem z Olkusza, wady FIZI go nie przeraziły, formalności w postaci kontroli przedadopcyjnej, sterylki itp również przyjął spokojnie. teraz pytanie - czy ktoś po weekendzie mógłby z panem się spotkać i pogadać?[/quote] Znalazłam na mapie dogo następujące osoby z Olkusza: dogomanka i Nanami.
  4. Na allegro też MARNE zainteresowanie :(. Kiepsko widzę jego przyszłość...
  5. Nie rozmawiałam z wetem, tylko z panią z biura. Wet jest w schronisku w godzinach, które, z racji mojej pracy, są dla mnie środkiem nocy...
  6. Dzwoniłam do Klementynki, ale była jeszcze w pracy i była zajęta. Powiedziałam, żeby weszła na gg jak będzie miała chwilę i przesłałam jej info.
  7. Ale pisać za to możesz :)!
  8. Wysłałam na stronę owczarka maila z prośbą o dodanie tego psiaka do tych, które już na stronie są.
  9. A tak w ogóle to jakaś straszna cisza zapadła na wątku... :(.
  10. Nie wiem... Ale nawet jeśli nie wiedzą to mają czas na kwarantannę. Wyjeżdżają po wakacjach, a więc 6 miesięcy na kwarantannę jak znalazł :).
  11. Dostałam drugiego maila od pana. Oto on: "[FONT=PrimaSans BT,Verdana,sans-serif][I]W ostatnich dniach ja i moja rodzinka straciliśmy psiaka który był z nami przez dwa lata, była to niewielka sunia niestety była chora i już jej nie ma. W rodzinie mojej żony chyba zawsze były w domu psy a jeśli chodzi o mnie to od kąd pamietam czworonogi były nieodłącznym elementem domu. Mieszkamy w Olkuszu pomiędzy Katowicami a Krakowem, w domu prywatnym z dość sporym ogrodem. Jestesmy zdecydowani na przyjęcie nowego czworonoga który będzie mógł z nami zamieszkać. Nie szukamy żadnego rasowca, zdecydowaliśmy się na zwyklego pospolitego burka. Właśniwe takiego który szuka z za krat schroniska szuka nowego domu. Myśle że sunia będzie miała u nas dobrze, warunki myśle sa odpowiednie, jest ogród, dzieci no i częste wypady na spacery. Jestem wędkarzem i zawsze na wyprawy nocne czy tez dzienne zabierałem psa do towarzystwa. Prawdo podobnie po wakacjach sunia zmieniła by miejce zamieszkani, razem z żoną i rodziną wyjeżdzamy na styałe do Angli. Oczywiście sunia leci z nami, takie plany były co do naszego ostatniego psa i takie są co do następnego. Jeśli jest możliwość abysmy to właśnie my stworzyli jej nowy dom to byłbym wdzięczny.[/I]"[/FONT]
  12. [quote name='marmara_19']maciaszek!! mieszkasz w kato.. wiec przy kazdej okazji tj widoku psa bez kaganca chociazby a jescze gorzej bez smyczy i kaganca dzwoni na policje.. kolega dzwoni i przyjezdzaja za kazdym razem...[/quote]No tak, ale zanim oni przyjadą to właściciel z psem pójdą sobie dalej...
  13. [quote name='mrowka']:crazyeye: Ojej to co opowiadasz, niie mieści mi się w głowie, jak może zniknąc kartoteka Bazylka?! Jakim cudem pod Twoim nazwiskiem jest inny pies? Jaki bałagan tam panuje :crazyeye::shake:[/QUOTE]Myślę, że po prostu program im fiksuje. To niemożliwe, żeby ktokolwiek zrobił taki bajzel... [quote name='mrowka'] A tak poza tym to Bazyli śliczny białasek :loveu: Niech szybko wraca do zrdowia![/quote]Dzięki :).
  14. Trzeba jej koniecznie zrobić Allegro! Jo mogę wystawić, ale potrzebuję namiarów na Ciebie [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=69494"]malutka_2007_87[/URL], kilku informacji o suni (wiek, charakter, stosunek do innych zwierzaków, do ludzi).
  15. Obawiam się, że mała szarpanina będzie... Trzymam kciuki. Za wszystko!
  16. Ja wierzę w takie rzeczy! Mogłabym przytoczyć kilka przykładów sytuacji tego typu... Tak miało być! :)
  17. Gratuluję samozaparcia - 130 stron to nie tak mało.... :) I witam w Bazylowej galerii! :multi: [LEFT]A my spokojnie zaczynamy dzień ;). Byliśmy na spacerze. Bazyl zjadł śniadanie, teraz jem ja :), a Bazyli wypoczywa na kanapie (oczywiście!). Za półtorej godziny wybieramy się do weta. Pisałam tu już kiedyś, że białas ma nawracające stany zapalne łap na tle alergiczno-drożdżakowym. Jakiś czas temu, wylizując się pod ogonem przeniósł te świństwa tam i teraz ma różowy tyłek :eviltong: (bo drożdże zabarwiają tak paskudnie włosy i skórę). Może nawet zauważyliście to na jakichś zdjęciach. Ostatnio zaczął się znowu intensywnie wylizywać. Poszliśmy więc do weta (we wtorek). I co? Wkurzyłam się :angryy:. A dlaczego? Bo okazało się, że po raz drugi ktoś zrobił zamieszanie w Bazylowej kartotece. Za pierwszym razem (z miesiąc temu) dopisali "nam" jakiegoś psiaka i jego szczepienie. I to był pikuś, bo tym razem cała karta Bazyla po prostu znikła :angryy: :mad:. Nie ma... Cała historia choroby poszła w.... Pod moim nazwiskiem widnieje jakiś Kajtek, mały, rudy piesek (ciekawe co właściciel Kajtka na to? :shake:). I teraz nie wiadomo czy Bazyl przeskoczył do kogoś innego, czy w ogóle zniknął :roll:. A jeśli przeskoczył to jak go odnaleźć... Dobrze, że mam część historii chorób Bazyla wydrukowaną i że zawsze każe robić wpisy do książeczki, ale wszystkiego nie mam... Poza tym Bazyl jest ubezpieczony w PZU i mogą kiedyś chcieć jakiś wydruk, albo coś skontrolować i co??? Wet obiecał, że do czwartku, czyli dziś postara się kartę Bazyliszka odnaleźć - zobaczymy czy mu się udało. [/LEFT]
  18. Dziś nad ranem dostałam takiego maila (poprzez Allegro): "[I]Witam serdecznie. Dziś w godzinach popołudniowych skontaktuje się w sprawie suni która czeka na nowy dom. Myśle że już go znalazła.[/I]" Trzymam kciuki !!!!
  19. Zgadza się. Na dokarmianie poszedł dzisiaj rano.
  20. Trzeba mu znaleźć jakiś dom! Koniecznie! Bo gdy wróci z dożywiania to wszystko się zacznie od nowa...
  21. Miejmy nadzieję, że będzie lepiej, ale DOMEK i tak POTRZEBNY !!!!
  22. No to trzymam po cichutku kciuki, tak bardzo, bardzo po cichutku :).
  23. Jacku, ale Klementynkaa nie ma zamiaru usypiać Fizi. A już na pewno nie z tego powodu, że Fizia szczeka! Klementynkaa po prostu rozpaczliwie szuka domu dla suczki, która jest już u niej troszkę długo. Za długo. I nie może tam już zostać. A zainteresowanie Fizią zerowe :(. Czas się kurczy, 29 lutego już pojutrze. I co zrobić z Fizią??? :(
  24. Nalewka, jasne, że żeby nauczyć psa przychodzenia trzeba go spuszczać ze smyczy, ale można to rozwiązać tak, żeby wszyscy byli zadowoleni (np. umówić się z "zaprzyjaźnionym" psem, że na nim się potrenuje). [B]A prawda jest taka, że 90% właścicieli, których psy nie przychodzą na zawołanie, nie uczy swoich czworonogów posłuszeństwa... [/B]Po prostu to olewają! I psy beztrosko puszczają... Praktycznie każdego dnia muszę się zatrzymywać, chować za krzakami, blokiem, zmieniać trasę, żeby właśnie taki nienauczony pies do nas nie podbiegł. Bardzo często są to duże psy. A ja nie mam ochoty rozdzielać dwóch walczących samców, bo jakiś nienauczony posłuszeństwa pies zaatakował mojego... Mój chodzi na smyczy w kagańcu. I dlaczego do cholery dlaczego to ja mam się wiecznie stresować na spacerach?
×
×
  • Create New...