-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by maciaszek
-
Kciuki zaciśnięte!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A wymiotuje w nocy/nad ranem/rano czy w ciągu dnia/wieczorem też? To mogą być problemy z żołądkiem - nadkwasota - dlatego wymiotuje pianą, dlatego dużo pije, dlatego jest niespokojny. To oczywiście takie moje domniemywania, Bazyl miał bardzo podobnie, pies moich rodziców też. Spróbuj mu może podać Ranigast albo coś innego o podobnym działaniu, powinno pomóc. Jak pomoże to teorię potwierdzi, jak nie pomoże to będziesz szukać dalej. Zaszkodzić nie zaszkodzi w każdym razie. -
[quote name='soboz4']Naświetlanie lampą bipotron bardzo dużo pomogło!!!!![/QUOTE] Mówię Ci, spróbujcie też bioptrona na stawy Gai!
-
Oj, biedne stadko. I mąż też... Mam nadzieję, że już wszystko wróciło do normy! A może obetniesz Viki na... grzywacza? Tak jak sacred_piranha tnie swojego yorka :). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-1QgQzbLCXB4/UCJrT_tut1I/AAAAAAAAFo4/FwhgvwWzvaI/s512/P8080044.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-N8kUkpJEFEQ/UCJrN5QNUNI/AAAAAAAAFoI/fIT9ytAs-tQ/s512/P8080027.JPG[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/76933-Timek-Fila-*-Ayo-i-Miya/page130[/url]
-
Są pytania na które nikt nie odpowie, bo psa w schronie (jak sama zresztą zauważyłaś) nie poznasz dobrze, bo jak np. dowiedzieć czy pies potrafi zostawać sam w domu? To mogliby powiedzieć ludzie, którzy go zaadoptowali i oddali, ale osoby oddające psy do schroniska najczęściej mało mówią o zwierzaku którego oddają i chcą jak najszybciej uciec... Poza tym nigdy nie ma pewności czy mówią prawdę :roll:. Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności co czwarty oddawany pies demoluje mieszkanie gdy zostaje sam, co czwarty brudzi, co czwarty gryzie dzieci, a co czwarty powoduje alergie... Jeśli chcesz poznać Verisa lepiej to może przyjedź kilka razy na wolontariat do schroniska i pobądź z nim trochę?
-
[quote name='Jasza']A Bazyl, oprócz tego, że ciągnął w stronę dzików, to jak się zachowywał? Obudził się w nim duch myśliwego?[/QUOTE] Oczywiście, że duch myśliwego się w nim obudził! Ale na szczęście ciemno było, praktycznie ich nie widział, więc nie miał takiej motywacji, by do nich rwać. Nie mniej jednak smycz napinał tak mocno, że na wszelki wypadek zapięliśmy ją na szelkach, w dwóch miejscach (jakby tak zapięcie puściło...). [quote name='__Lara']Ja to się boję spotkać dziki w lesie :eviltong: [/QUOTE]A ja bym chętnie jeszcze spotkała, tylko tak bardziej za dnia, żeby lepiej je było widać :). Może przejadę się kilka razy na katowicki Ochojec albo na Ligotę? Tam dziki to norma ;).
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
To ja też, na wszelki wypadek, żeby mi nie umknęło... :oops: już dziś życzę Reksiowi samych fajnych chwil, no i zdrówka! Ucałuj go ode mnie w czółko :). -
[quote name='gil.marzena']Czy mogę to odbierać jako zgodę na DT dla Ambera i dzwonić jutro do zainteresowanej Pani? Może odezwałby się jeszcze ktoś kto prowadzi nasze konto, czy faktycznie są na to pieniądze? [/QUOTE]Ja prowadzę katowickie konto. Ile jest na nim pieniędzy widać w 1 poście :). Troszkę jest. Ale z tego co napisała soboz4 rozumiem, że Amber miałby być finansowany z pieniędzy zbieranych na akcjach, czyli pieniędzy fundacyjnych. [quote name='jofracy']czy mówiąc o jamniku masz na myśli Rolkę? [URL]https://www.facebook.com/events/452862284753840/[/URL][/QUOTE]Nie ma mnie na FB, więc nie mogłam sprawdzić, ale sprawdziłam na Picassie. Tak, to chodzi o Rolkę. Jeśli chodzi o wydawanie psów na dt to się nie wypowiadam, bo bardziej na miejscu byłaby wypowiedź kogoś, kto współpracuje ze schronem i z fundacją (która, jak rozumiem, te dt potem pilotuje). Jak rozumiem rozmawiamy tu o oficjalnym wydawaniu do dt, czyli takim z umową podpisywaną z fundacją. I tu, jak sądzę chodzi o ograniczone finanse - kasa nie jest z gumy i nie rozmnaża się sama, niestety. Jeśli trzeba pomóc jakiemuś psu/kotu, a pomóc wszystkim się nie da to wybiera się psa bardziej potrzebującego i to jest sensowne wytłumaczenie na dt dla zwierząt starszych czy schorowanych. Ale może są jeszcze jakieś inne. Nie wiem. Natomiast jeśli ktoś chce "nieoficjalnie", bez umowy, poza zasadami wydawania na dt dać psu dom tymczasowy to po prostu jedzie do schronu i adoptuje go na siebie, a potem szuka nowego właściciela. Tak np. ja brałam do siebie Ziutkę, sunię z naszego schronu, już ładnych kilka lat temu. A zatem[B] Malvi[/B], jeśli chcesz dać Verisowi dt to po prostu jedź do schroniska, zaadoptuj go (tak jakbyś brała go na stałe), załóż mu wątek na dogo, zrób opis, porób ogłoszenia. Na pewno wspomożemy Cię jakąś kasą z katowickiego konta, ale zagwarantować płatności za wszystko (jedzenie, ew. leki i inne wydatki) nie możemy. Poza tym, dając Verisowi dt, musisz być przygotowana na ewentualne problemy - np. że pies będzie niszczył albo że będzie hałasował, itp. Nie powinnaś go brać "na próbę" i jak okaże się, że jest problematyczny to zwrócić. Albo gdy okaże się, że szukanie domu trwa zbyt długo, a może tak być... Przemyśl sobie to dobrze.
-
[quote name='soboz4']No i Kasia nie na czarno![/QUOTE]Ale przeca ja rzadko chodzę ubrana tylko na czarno! Zdecydowanie najczęściej ubieram się na: [quote name='__Lara']Czarno - czerwono :diabloti:[/QUOTE] [quote name='Jasza']Piękne zdjęcia i piękna Łódź!![/QUOTE]Łódź jest naprawdę piękna. Ale ciężko docenić jej urok, gdy się tylko przez Piotrkowską przebiegnie i w kilka miejsc w pośpiechu zajrzy. Tam warto przyjechać na dłużej. Poszlajać się po całym mieście, pozaglądać w bramy i na klatki schodowe. Poprzyglądać się elewacjom, brudnym i zniszczonym, ale wciąż pięknym. Po prostu pobyć. [quote name='__Lara']Ciekawe do której się spało po takiej wyprawie :cool3:[/QUOTE]A wcale nie tak długo, bo o 10.00 śniadanie :). [SIZE=3][B]DZIEŃ PIĄTY.[/B][/SIZE] A raczej wieczór późny... [B]Widziałam dziki!!!!! Widziałam dziki!!!! Widziałam dziki!!!![/B] Nareszcie się doczekałam. Od lat marzyło mi się spotkać te zwierzęta w lesie. I jakoś nigdy nie mogłam na nie trafić... I wreszcie się udało! Co prawda nocą, po ciemku, czyli nie do końca tak jak chciałam, ale widać je było wyraźnie :multi: :multi: :multi:. Stały kilka metrów od nas i się nie bały. Białas na szczęście nie widział ich tak dobrze jak my, więc nie narobił wrzasku okropnego, ale nos mówił mu wyraźnie gdzie ma ciągnąć ;). Zdjęć nie ma. Ani ze spotkania z dzikami, ani z dnia piątego. Jakoś tak weny nie było.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza'][SIZE=1]Ja zawsze pisze i rysuję do szuflady. ;-)[/SIZE][/QUOTE]Pora to zmienić!!!! [quote name='Patmol']to normalnie strata, że takie piękne i straszne leży w szufladzie zamiast np ozdabiać książki [/QUOTE]No właśnie! Jaszo, ruszaj na podbój świata rysunkowego! A jeśli chodzi o kleszcze to chyba zależy od rejonu. Na Mazurach jest ich sporo. TZta, mimo zabezpieczania się środkami przeciwko kleszczom, ubierania się od stóp aż po zęby i oglądania co kilkanaście minut, użarły aż 3. I teraz się martwię, bo ta borelioza to straszne dziadostwo, co nie często nie objawia się od razu. Szef kolegi np. nie wiedział, że kleszcz go użarł, nie miał żadnych śladów, żył sobie spokojnie i nagle, z dnia na dzień stracił wzrok w jednym oku i prawie w drugim. Neurologiczna postać boreliozy... Teraz się leczy. Mam nadzieję, że skutecznie. -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
maciaszek replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Dziękuję :). -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
maciaszek replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Hmmm... No to nie zdejmuję go ze schroniskowej strony. Do wyjaśnienia. -
A tu seria zdjęć pokazujących jak pies potrafi się zmienić w ciągu kilkudziesięciu sekund, gdy tylko odpowiednio się do niego podejdzie :). Najpierw była panika na smyczy. Gdy wreszcie przestała się miotać to było tak: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Ft7oLLxKt7A/UDUBPQ3UgEI/AAAAAAAAC-o/o8q4rtBJT8M/s639/783-12-1.JPG[/IMG] Po chwili tak: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ay6CoQAsGTU/UDUBPz5yNuI/AAAAAAAAC-s/_PK4-3O4sBU/s639/783-12-2.JPG[/IMG] Po kolejnej tak: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-AvZ0WwsuyIU/UDUBQMum2rI/AAAAAAAAC-w/getFIpwBCKs/s639/783-12-3.JPG[/IMG] A na sam koniec tak :): [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oCdM8GXMdL4/UDUBQbB6wKI/AAAAAAAAC_E/0Ix1pPpyxJM/s639/783-12-4.JPG[/IMG]
-
Czy Elvis i Ares poszły do nowych domów? Dziś w schronie podano mi ich numery jako wyadoptowane. Mamy w schronisku dalmatyńczyka (ktoś może zawiadomić osoby zajmujące się adopcjami dalmatów?). [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-CedYc4oItMs/UDUBQoNf-MI/AAAAAAAAC_A/A3Vu3kiKbMQ/s639/796-12-1.JPG[/IMG] Jest też kolejny jamnior, a raczej jamniczka. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6wCbpQnKytk/UDUBSX8tLWI/AAAAAAAAC_k/xmqudD-G4L4/s512/798-12-4.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6hXL4un9kZ4/UDUBRlFWu-I/AAAAAAAAC_Y/OEheLOEzuwo/s639/798-12-2.JPG[/IMG] Niestety ten poprzedni jamnior (766/12) nie przetrwał :(. Odszedł za TM. Nie wiadomo dlaczego umarł. Wrócił też Veris. Tym razem nie zaakceptował dziecka. Jak tylko się do niego zbliżało warczał. I ponoć je też ugryzł.
-
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
maciaszek replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj w schronie podano mi numer Aresa jako wyadoptowany. Ares poszedł do nowego domu?! -
Elvis: spokojny, przyjazny kundelek o smutnych oczach błaga o dom
maciaszek replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
Czy Elvis znalazł dom? Jego numer podano mi dziś w schronie jako wyadoptowany. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Kukułka moja..:oops:[/QUOTE] Chylę czoła... i biję pokłony... :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Jestem pod ogromnym wrażeniem! Minęłaś się z powołaniem! Powinnaś zostać ilustratorką książek, na przykład. Pomyśl o tym poważnie. Szkoda marnować taki talent... -
Po zaspokojeniu głodu, przyszedł czas na chwilę odpoczynku. Ja się zamyśliłam, a białas wodził wzrokiem za kotem który wędrował w kierunku pobliskiej bramy, aż w końcu w niej znikł... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8M1GxsbNBMI/UB6SJ4MacSI/AAAAAAAAC2o/XlPnyXzJkOs/s512/DSC_2097.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-3m8jtkwEGK8/UB6SNjLtwvI/AAAAAAAAC20/rQq01WCy61E/s512/DSC_2100.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-OeANUhnSMZE/UB6SRyCBVGI/AAAAAAAAC3s/cF-HPuXdgHQ/s512/DSC_2102.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Z_FIE0wPiKk/UB6SOdHztUI/AAAAAAAAC3E/x_ht7ZI5-DE/s512/DSC_2105.JPG[/IMG] Na koniec zrobiliśmy sobie małą wycieczkę samochodową po naszej ukochanej Łodzi, zajrzeliśmy w kilka miejsc bliskich TZtowi, poprzyglądaliśmy się co i gdzie się zmieniło (a zmieniło się, zmieniło) i w końcu koło 3 w nocy dotarliśmy do hotelu. Białas padł :).
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SAB8w6-G_rI/UB6SF4sekTI/AAAAAAAAC2E/gilp21c_q9Y/s639/DSC_2070.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-_VAKQ1mhVmU/UB6SGsvLbtI/AAAAAAAAC2M/DIJlu7fsww0/s639/DSC_2071.JPG[/IMG] Druga część posiłku nastąpiła na Piotrkowskiej, pod Pomnikiem Lampiarza, którego kufer z narzędziami posłużył nam za siedzisko :lol:. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-n4h8Z94dDN0/UB6SHLCRvPI/AAAAAAAAC2U/PVh9a7AGpP8/s512/DSC_2074.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-nOgfUkoLLeE/UB6SSbhcdkI/AAAAAAAAC3w/JUlScF3E0xk/s512/DSC_2077.JPG[/IMG] Była kiełbasa pachnąca, chleb i do picia woda oraz zielona herbata. Full wypas. Jak rzekli mijający nas ludzie: "można i tak" ;).
-
Bardzo fajnie to wyglądało :). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-goYMWyiLDwY/UB6SBr5kvkI/AAAAAAAAC1s/uw2vhJDpLsY/s512/DSC_2053.JPG[/IMG] Białas też spoczął i kontemplował. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5RQykjWp9k4/UB6SFZ2NUBI/AAAAAAAAC2A/ns0DTd4ADhM/s512/DSC_2063.JPG[/IMG] Ale jak zwykle znacznie ciekawsza okazała się kontemplacja jedzenia :evil_lol:. Ponieważ dawno minęła wieczorna pora jedzeniowa naszego czworonoga postanowiliśmy podzielić się z nim chlebem. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-TCAWuGG5nBg/UB6SEH1P1iI/AAAAAAAAC14/Tu0GpBmur1I/s639/DSC_2067.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bl7maArtcGo/UB6SEmCzObI/AAAAAAAAC10/quoaD5W1XrA/s639/DSC_2068.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Mf2J1brHVeg/UB6SFgkq-4I/AAAAAAAAC18/6RbeA7cVj_8/s639/DSC_2069.JPG[/IMG]
-
...udało się uchwycić go tylko w takiej pozie ;). [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-9uikuNnDfsQ/UB6R_F-QbwI/AAAAAAAAC1Y/Fa1JPenp8MY/s639/DSC_2031.JPG[/IMG] Za to ja grzecznie i stabilnie zapozowałam z Ludwikiem Grohmanem... :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-vzMCRDQFnAU/UB6R3iGTMxI/AAAAAAAAC0Q/M1tcxksWEtI/s512/DSC_2030.JPG[/IMG] Nocny spacer po Łodzi nie mógł się oczywiście odbyć bez zajrzenia do... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FScOPxHv9M4/UB6R5V6SJBI/AAAAAAAAC0k/flJjeTofJ1U/s639/DSC_2032.JPG[/IMG] ...gdzie zostaliśmy z białasem uwiecznieni pod moimi inicjałami :lol:. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-WGZFGNTGsZQ/UB6R7MNIb2I/AAAAAAAAC0o/qSLxJMlYR-8/s639/DSC_2039.JPG[/IMG] Połaziliśmy troszkę, a potem odpoczęliśmy na dość interesujących skrzynio-ławkach, których podświetlenie zmieniało się co 2-3 sekundy. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-o7jfcjHNl6Y/UB6R9nrnp8I/AAAAAAAAC1A/bakh_f4xiEM/s512/DSC_2052.JPG[/IMG]