Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Warto by było zrobić też USG serca, sporo powie o kondycji i pracy mięśnia sercowego. Jakie leki dostaje Frania? Dostaje może Vetemedin/Cardisure? Pytam z ciekawości, sama mam psa z kardiomiopatią.
  2. [B]Aarione[/B], rzeczywiście kopę lat! Witaj :). U nas niewiele się dzieje. W piątek byłam na pogrzebie K. [i], potrzebowałam chwili, żeby "dojść" do siebie. Wczoraj było Wielkie Gotowanie, więc białas miał dzień pełen atrakcji i podżerania, z wylizywaniem dużego gara na koniec. Pogoda lepsza i psisko nam odżyło, co nie oznacza, że aktywność swą zwiększyło. Leniuchuje jak wcześniej i śpi bardzo dużo. Ale powrócił do zwyczaju balkonowego wylegiwania się. Rano i wieczorem. Naprawdę miło na niego patrzeć i widzieć, że się nie męczy :)! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-UuhWNkH7qCk/UfVyhjhjfCI/AAAAAAAAEr8/VsTDmsDcrWE/s639/Kopia%20DSC_5894.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Srx9FjpnM0c/UfVyhlh1b2I/AAAAAAAAEr4/Cy_G9_jogr8/s639/Kopia%20DSC_5903.JPG[/IMG] I trochę nieostre, ale ta minka :loveu:. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-yvPF8PR8gk4/UfVyi7DAEhI/AAAAAAAAEsI/L6S7T-B5G2g/s639/Kopia%20DSC_5904.JPG[/IMG]
  3. To czekamy na relacje z pierwszej ręki. I na fotki :).
  4. [quote name='soboz4']Zobaczcie ze mną, bardzo Was proszę, czy 732/13 ma guza sutka takiego dużego czy to tylko łapetka, zaczynam mieć już jakieś schizy...[/QUOTE] To jest na 100% guz :(. Zwróciłam na niego uwagę, robiąc zdjęcie. Też mam wrażenie, że sunia 721/13 ma więcej lat. Ale taki wiek mi podano, takie więc wpisałam.
  5. Newton podlinkowany na nowo :).
  6. Zmieniłam mu imię na Czarka i dodałam go: na stronę schroniska, Fundacji i katowicki wątek.
  7. Bulba powędrowała na katowicki wątek i stronę Fundacji.
  8. [quote name='3 x']tylko my dziarsko[SIZE=4][B] 3 x [/B][/SIZE]dziennie z nimi spacerujemy ;)[/QUOTE]I teraz już wiemy skąd Twój nick :D.
  9. [quote name='soboz4']Kasiu, przywróć Alfę![/QUOTE]Przywrócona. Nie wiem dlaczego nie było jej na stronie schroniska. Strona schroniska zaktualizowana (opisy, tudzież nowe karty). [quote name='soboz4']osiągnęliśmy stan, że tylko po 5-6 psów nowych nieopisanych - takich które kończą kwarantannę, lub tych co nie chcą wyjść z boksu pozostało do opisania, bardzo się z tego powodu cieszę i mam nadzieję, że uda nam się utrzymać ten stan juz na stałe. [/QUOTE]Na moje oko jest to ok. 16 psów.
  10. Na poprawę nastroju, przynajmniej mojego ;). [url]http://www.wimp.com/surfsstairs/[/url] [url]http://www.wimp.com/moredog/[/url]
  11. Bulba podmieniona, resztą zajmę się jutro :).
  12. Dodany na stronkę :).
  13. A teraz inna sprawa, smutniejsza. Trochę ku przestrodze ją piszę. Dziś dowiedziałam się jakie były okoliczności śmierci kolegi, o którym pisałam kilka dni temu. To jakiś cholernie kiepski żart losu :shake:. Powiem szczerze, że wszyscy myśleliśmy iż do śmierci doprowadziła jakaś choroba, której nabawił się podczas prowadzenia bogatego życia seksualnego, bez zabezpieczania się. I że dlatego, iż ją miał unikał kontaktu z nami wszystkimi, myśleliśmy, że może się wstydzi, że może mu głupio (bo wszyscy wiele razy go ostrzegaliśmy przed ryzykiem takiego życia), że może nie ma pewności jak zareagujemy. Gdy dowiedzieliśmy, że odszedł, każdy z nas był na niego w pewnym sensie zły, że choć chciał tak żyć, to w ten sposób się zabił (co nie nie zmieniało faktu, że było nam smutno, przykro). Niektórzy wściekli byli, że w ten sposób zrobił krzywdę rodzicom (przez głupotę zostawiając ich w tak koszmarnej żałobie), że może i innych ludzi skrzywdził (być może zarażając ich). Wszyscy byliśmy w błędzie... Półtora roku temu u K. zdiagnozowano jaglicę, powoli tracił wzrok, najpierw w jednym oku, potem drugim, brał tony leków, nie działały, momentami było lepiej, ale generalnie coraz gorzej, w końcu w ogóle stracił wzrok. Przez półtora roku szanowny pan profesor faszerował go sterydami w dużych dawkach, tiwerdząc, że pomogą. A on i jego mama wierzyli. To byli prości medycznie ludzie, ufający lekarzom, autorytetom, jak większość. Kilkanaście dni temu matka K. została (po znajomości) skontaktowana z panią profesor okulistką. Poszła z K. na konsultację. Okazało się, że to żadna jaglica tylko zwykła zaćma. Że wystarczy kilka badań, zmiana leków i za 3 tygodnie operacja, a będzie widział, wróci do zdrowia, będzie dobrze. Położono go na oddział, żeby porobić szczegółowe badania, dobrać leki, przygotować do zabiegu. W miniony czwartek wieczorem pojawiła się gorączka, rano już nie żył :(. Matka zażądała sekcji zwłok. Gronkowiec, osłabiony (m.in. długotrwałym podawaniem sterydów) organizm nie walczył, sepsa rozwijała się błyskawicznie :(. Teraz nie umiem tej śmierci zrozumieć tym bardziej :-(. Nie tak. Nie w takim momencie (gdy miało być lepiej, wreszcie dobrze). Nie w ten sposób (choć żaden sposób nie jedst "dobry"). Pieprzony chichot losu... Mam tylko nadzieję, że mama K. tak tego nie zostawi. I tego szpitala i tego pożal się boże profesora konowała, który rozpoznał jaglicę. Dla siebie, dla K., dla innych pacjentów. Powinni za to zapłacić... Uważajcie na siebie. Nie ufajcie lekarzom do końca. Jeśli sprawa/diagnoza jest poważna zawsze konsultujcie to gdzieś indziej, sprawdzajcie. Tu chodzi o zdrowie, a czasem i życie. A gronkowiec w szpitalach? Przed tym chyba nie da się ochronić do końca, niestety :shake:. Bez sensu. [i]
  14. [quote name='maciaszek']Wilec obrasta go coraz bardziej, zagęszczenie powoli zbliża się do tego, co sobie wymyśliłam/wymarzyłam. Pojawiły się kwiaty :multi:. Muszę zrobić zdjęcie i Wam pokazać, bo są bardzo ładne. [/QUOTE] Dziś o 5 rano udało mi się zrobić taką fotkę: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FhPpFhEocLg/UgJ2isbf-oI/AAAAAAAAEyM/mHUGwbWG33o/s640/Obraz 001.jpg[/IMG] [quote name='Elisabeta']Upieram się nadal.;)[/QUOTE] A proszę Cię bardzo. Nie mam nic przeciwko. [quote name='Elisabeta']Z racji wieku powinien odsikac się dwie, trzy godziny po jedzonku. Nie ważne jest, co było kiedyś, bo latek przybywa. Wszystkim. Maciaszku, zauważ, że jeśli Bazylek je o 22-23, a o 2-3 Was budzi, to znaczy, że minęły te trzy godziny i dalej trzymac chłopak nie może. [/QUOTE] W jego wypadku chyba ważniejsza jest nawet kwestia kupalona, sikanie jakby mniej istotne. Choć zdarza się, że i sikanie jest większe. Różnie bywa. O 2 czy 3 w nocy obudził nas raz. Na ogół budzi później (dziś np. o 7). Wygląda to mniej więcej tak: - kolacja o 22-23, pobudka 5-8 (czyli po 7-10 godzinach), czasem wytrzymuje do 10 (12 godzin) - śniadanie o 10-11, spacer o 15-16 (po 5 godzinach od jedzenia) - obiad po środkowym spacerze, czyli między 15-16, a kolejne wyjście o 22-23 (czyli po 7 godzinach). Nie upieram się, że to coś innego, może to właśnie starość i kwestia przerw między posiłkami a wyjściami, które w związku z wiekiem uległy skróceniu. Sama brałam to pod uwagę wszakże. [quote name='Elisabeta']Byc może noc i sen sprzyja mniejszej wytrzymałości. Jak u mojego Taty...;)[/QUOTE] Może tak być. Tak właśnie pomyślałam jakiś czas temu. Ale chcę jeszcze sprawdzić jedną rzecz, żeby mieć pewność. [quote name='Elisabeta'] Twój balkon jest bajeczny.[/QUOTE]Bardzo dziękuję!
  15. Jestem i ja :). Mogę go wrzucić na stronę schroniska. Tylko poproszę tekst, kontakt i fotkę!
  16. Upieraj się. Z takich rozmów wynikają czasem owocne efekty :). Poza tym lubię takie dyskusje medyczne! A więc tak: - białas wszystkie posiłki je bezpośrednio po spacerach - spacery dotąd były (mniej więcej) o 10:00, 15:00-16:00 i 22:00-23:00. Teraz wygląda to tak: 5:00-9:00 (w takim przedziale godzinowym na ogół nas budzi), 15:00-16:00, 22:00-23:00 - leki dostaje te same od lat - żadne z leków, które dostaje nie działają moczopędnie - leki nasercowe dostaje rano i wieczorem, (ten sam zestaw rano i ten sam wieczorem) To musi być coś innego. Albo wiek robi swoje albo pogoda. Takie wyjścia obstawiam.
  17. Najprawdopodobniej tak (wciąż jest na schroniskowej stronie). A dlaczego pytasz? Kroi się jakaś adopcja?!
  18. [B]Elisabeta[/B], witaj na blogu białasa :multi:. Bazyl je 3 razy dziennie (ze względu na sprawy żołądkowe) - rano, w środku dnia i wieczorem. Wieczorny posiłek ma faktycznie po ostatnim spacerze, koło 23:00. Marne szanse, żeby udało się go jakoś przestawić. I ze względu na przyzwyczajenie żarłoka i ze względu na leki (konieczne odstępy czasowe między Vetmedinem/Cardisure a jedzeniem). Wyjście o 1 czy 2 w nocy to nie problem, bo na ogół wtedy jeszcze nie śpimy, większym problemem jest ubieranie się jesienią i zimą, błeee. Też myślałam, że to po prostu z wiekiem związane, że już nie wytrzymuje tak długo, ale teraz już nie mam pewności. Poza tym jeśli by to była kwestia nietrzymania "zamków" to dlaczego w ciągu dnia potrafi spokojnie wytrzymać 8 godzin, a czasem nawet i więcej? Mam wrażenie, że to trochę z pogodą jest związane. Jeszcze nie rozgryzłam do końca ;). Do dalszych badań potrzebna by mi była niższa temperatura przez kilka dni i mniejszy zaduch. Na zewnątrz gorąco, w części mieszkania przyjemnie. Klimatyzator włączony przez większość czasu. Chyba się od niego z białasem uzależnimy, jeśli już to nie nastąpiło :D. Ja na przykład uwielbiam spać w jego chłodnym powiewie. A Bazylek wywala się brzuchem do góry, gdy tylko go włączam. I śpi też lepiej, spokojniej, mocniej. Powietrze naprawdę jest inne. Zero zaduchu, juhuuu :multi:. Na balkonie coraz fajniej. Wilec obrasta go coraz bardziej, zagęszczenie powoli zbliża się do tego, co sobie wymyśliłam/wymarzyłam. Pojawiły się kwiaty :multi:. Muszę zrobić zdjęcie i Wam pokazać, bo są bardzo ładne. Na razie tylko link do jakiejś fotki, żebyście zobaczyły jak wyglądają: [URL]http://www.pomyslnaogrod.pl/zdjecia/d_wilec purpurowy.jpg[/URL] To kwiaty jednego, góra dwóch poranków. Otwierają się o świcie, a koło dziesiątej już po nich. Kiedy wychodzę z białasem na wczesnoporanny spacer lubię patrzeć z dołu na nasz balkon, na tą zieloną ramę z pnączy i te wilcowe kwiatki :loveu:. Niebawem będzie ich jeszcze więcej :multi:. Papryka rośnie jak szalona, zwłaszcza jedna wyrwała do góry i kwiatów ma kilka. Pomidorki już od jakiegoś czasu się czerwienią. Są dobre, smaczne, słodkawe. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-65IqhINtNQw/Uf7tsHPDK5I/AAAAAAAAEv4/DrZMoqWSqes/s639/DSC_5977.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ey1AXytRNeQ/Uf7tsNJ4cMI/AAAAAAAAEvw/gRNBrYExYZs/s512/DSC_5981.JPG[/IMG] I tylko mieczyki nie chcą wyrosnąć. Jakieś takie rachityczne są, same liście, bez sił, bez ducha. A szkoda, bo bardzo lubię te kwiaty. Na szczęście zaczął się na nie sezon i w wielu miejscach można je nabyć :). Do wyboru do koloru :).
  19. [quote name='saphira18']ale tak patrze na stronę schroniska i nie ma tej adnotacji.[/QUOTE]Już poprawione :).
  20. Ciężko będzie sprawę rozgryźć, zwłaszcza iż obserwowany obiekt utrudnia analizy ;). Dziś np. przespał całą noc i ani mu w głowie było wychodzenie. A sik doga rzeczywiście mógłby zmasakrować dywan ;). [quote name='Alicja']Dla takiej minki warto wstawić mebelek [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] [URL="https://lh6.googleusercontent.com/-3a5L03outnE/UfAfYHkpEmI/AAAAAAAAEqo/7vclOQdza7k/s512/Kopia DSC_5881.JPG"]https://lh6.googleusercontent.com/-3a5L03outnE/UfAfYHkpEmI/AAAAAAAAEqo/7vclOQdza7k/s512/Kopia DSC_5881.JPG[/URL][/QUOTE] To minka jeszcze sprzed mebelka, ale obecne minki niewiele się różnią :).
  21. Zyla powędrowała na katowicki wątek i na stronę Fundacji.
×
×
  • Create New...