-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by maciaszek
-
Tessi - urocza przylepa ma własny kochający dom
maciaszek replied to pela112's topic in Już w nowym domu
Tessi powędrowała na katowicki wątek :). -
Tlenek - mały chudzielec znowu szuka domu...
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Na moje, niewprawne co prawda oko, Tlenek ma podwyższony poziom ALT, a glukozę i mocznik nieco poniżej normy. To może mieć związek z jakimiś zaburzeniami pracy wątroby, ale to tylko takie moje dywagacje. -
Szczepić czy nie szczepić, oto jest pytanie :hmmmm:. Na choroby wirusowe. Byłam dziś z białasem na szczepieniu na wściekliznę. Przy okazji zważyłam sierotę - 54 kg, w kagańcu ;). Czyli troszkę nam schudł (bo i ja schudłam ostatnio, a my tak mamy, że synchronicznie tyjemy albo chudniemy :D ). Chyba pora go porozpieszczać smakołykami ;). Wet zaglądnął w książeczkę i powiedział, żeby Bazyla na wirusówki nie szczepić. Że w tym wieku to spokojnie można już raz na 2 lata. Że przez 10 lat corocznego szczepienia nabył odporności. Powiedziałam, że regularnie jeżdżę do schroniska i wolałabym, żeby białas był dobrze zabezpieczony. Wet upierał się, że ten raz na 2 lata wystarczy. I teraz mam zagwostkę :hmmmm:.
-
Vilaj - uroczy, kosmaty psiak już znalazł dom pełen miłości !
maciaszek replied to WeronikaS.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='soboz4']Weroniko, nie zapomnij zmierzyć i zważyć Vilaja, bo na zdjęciach nie widać jaki jest malutki![/QUOTE]On nie był ważony, mierzony? To skąd mam info, że ma 31 cm i waży 8 kg? :hmmmm: -
Opis zmieniony. link poprawiony :). I tekst po małych poprawkach stylistycznych :). Bufi, porzucona przez opiekuna po 10 latach oddania i miłości. Jej pan wyjechał za pracą i już nie wróci. Najpierw była w schronisku przez 3 miesiące, podczas których zrzuciła całą nadwagę, obecnie jest w domu tymczasowym. Nie radziła sobie w schronisku, nie reagowała na ludzi, spała w boksie zewnętrznym i czekała na śmierć. Już pierwszego dnia w domu tymczasowym zaczęła się zmieniać! Opiekunka nie może się jej nachwalić! Jest bardzo grzeczna, posłuszna, utrzymuje czystość, jedynie boi się nieco kotów, których w jej domu tymczasowym jest sporo, ale wiadomo koty rezydenci zawsze rządzą! W każdym razie Bufi może mieszkać z kotem, czy kotami bez żadnych przeszkód. Na smyczy trochę ciągnie, ale jak upuści energii to idzie całkiem ładnie. Puszczona trzyma się opiekuna, reaguje na imię i przybiega na wołanie. Nie przepada za kąpaniem, ale jest spokojna w czasie mycia. Jest bardzo przyjazna dla wszystkich, obojętne czy to człowiek, pies, czy kot. Ładnie wykonuje komendę siad, łapka, do mnie. Bardzo grzeczna w samochodzie, lubi podróże! Nie jest wybredna jeżeli chodzi o jedzenie, w dt je karmę gotowana, ale lubi też suchą. Ma ładną, kruczoczarną, bardzo gęstą i grubą sierść, którą trzeba co jakiś czas obcinać, względnie czesać by nie miała dredów. Zawodowy groomer bez trudu obetnie ją na sznaucera. Jest średniej wielkości, sięga niewiele za kolano, nie była do tej pory zważona, ale przypuszczamy, że waży między 15-18 kg. Jest zaszczepiona i odrobaczona. Bardzo potrzebuje tej ostatniej przystani, odwzajemni się miłością jaką każdy porzucony pies daje w zamian za dom.
-
O tak, aura wyraźnie lepsza dla białasa :). I w mieszkaniu sympatycznie. Noce chłodne, śpimy z Bazylkiem przy otwartym oknie i jest fajnie :). Co się w ciągu dnia nagrzeje, w nocy udaje się zbić, więc klimatyzator poszedł w odstawkę. Mam nadzieję, że nie będzie już takich upałów, choć co rusz nimi straszą.
-
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-dJRoFR_9fZI/UgzodnTdLSI/AAAAAAAAXxw/qbytYRTuZ54/s720/IMG_5330.JPG[/url] - ładnie wygląda taka zarośnięta :).
-
[quote name='madzia.uje93']Kasiu, a czy 730/13 to nie jest przypadkiem Azor, którym dwa lata temu zajmowała się ewes?[/QUOTE]Też mam takie wrażenie. Mówiłam pracownikom, że jest szalenie podobny do psa, który kiedyś w schronie był, ale twierdzą, że to nie on. Nie wiem czy ktoś się kontaktował z domem Azora, żeby sprawdzić, ale pewnie nie. Zagadasz w biurze na ten temat w sobotę? :)
-
Czaruś zostaje Czarusiem, ma swój własny dom z ogrodem na zawsze!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Powodzenia psiaku :)! -
[quote name='WeronikaS.']Dziękujemy jeszcze raz ;)[/QUOTE] Nie ma za co! [quote name='WeronikaS.']Buziak dla Bazylka ! :* :)[/QUOTE]Przekażę na pewno :).
-
Cieszę się, że wieści tak dobre :) :multi:. Pozdrowienia dla Was, buziak dla Frani!
-
Czaruś zostaje Czarusiem, ma swój własny dom z ogrodem na zawsze!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
No to w takim razie, w obliczu świetnych wiadomości :), nie dopisuję niczego ani nie zmieniam w karcie Czarka. Czekam tylko na potwierdzenie, że jest już u siebie, wtedy zdejmę go z obu stron. -
Całkiem zwykła Misia przegrała wyścig o życie TM
maciaszek replied to soboz4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szlag by trafił tych lekarzy i służbę zdrowia, oszaleć można. Nie dziwię się Iwonie, że jest wściekła... Cieszę się, że Misia u Iwonki zostaje, będzie miała tam jak w niebie :). -
Jeśli Frania ma arytmię i pojawił się kaszel to pewnie, poza Vetmedinem dostanie i inne leki (a przynajmniej powinna, tak mi się wydaje). Nie wiem czy Wasz wet ma "specjalizację" kardiologiczną. Jeśli nie to może warto byście poszli do jakiegoś weta, który jest bardziej w kardiologii "oblatany". U nas w mieszkaniu też jest okropnie gorąco w upały. W tym roku skapitulowaliśmy i kupiliśmy klimatyzator, Bazyl od razu odżył :). W poprzednich latach ratowaliśmy go wiatrakiem, który wędrował za nim po mieszkaniu. Ustawialiśmy go tak, żeby nie wiał na niego bezpośrednio (bo białas tego nie lubi), ale tuż obok. Razem z wiatrakiem włączony był nawilżacz powietrza (razem dawało to poczucie czegoś na kształt morskiej bryzy). Poza tym rolety zasłonięte, żeby pokoje się nie nagrzewały od słońca. W nocy wszystkie okna pootwierane, żeby wietrzyć i ochładzać. A gdy Bazyl czuł się wyraźnie źle (np. tuż po spacerze) to robiliśmy zimne okłady na szyję, w pachwiny i na łapy (w sensie stopy). Doraźnie podawaliśmy mu też Cardiamid (jest duży, więc dawkę jak dla dorosłego: 30-40 kropli). Spacery rzeczywiście bardzo bardzo krótkie, nawet, gdy psiak chce chodzić (trzeba być mądrym za niego ;) ). W duże upały poranny spacer najlepiej bardzo wcześnie, a wieczorny bardzo późno, kiedy jest chłodniej. Na spacer możecie zakładać na szyję Frani (bliżej karku) coś w rodzaju opaski/szalika namoczonego zimną wodą. Ja po prostu obcięłam rękawek z podkoszulki i to wsuwam białasowi na szyję. Bazylek nigdy nie miał problemów ze złapaniem powietrza. Ale on nigdy nie miał kaszlu odsercowego i jego serce jest powiększone nierównomiernie, tzn. jedną komorę ma znacznie powiększoną, drugą bardzo lekko. Myślę, że w takich momentach trzeba przede wszystkim psa wyciszyć, nie dostarczać mu żadnych emocjonujących bodźców, można spróbować podać Cardiamid, można go głaskać, mówić uspokajająco (jeśli w stresie to Frani pomaga), można włączyć wiatrak. Zapytajcie weta co robić w takiej sytuacji, powinien coś podpowiedzieć. Zapytajcie też czy nie warto Frani innych leków nasercowych podać. Mój Bazyl, jak już pisałam, dostaje jeszcze Digoxin i Nilogrin. [I]Digoxin[/I] to lek ludzki: [I]zwiększa siłę skurczu serca oraz zmniejsza liczbę uderzeń serca na minutę. Dzięki temu praca serca jest bardziej wydajna [/I](serce jest silniejsze i mniej się męczy). W kardiomiopatii, w połączeniu z Vetmedinem daje dobre efekty. [I]Nilogrin[/I] jest co prawda lekiem neurologicznym, ale wspomaga i serce, bo jego działanie polega na rozszerzaniu naczyń krwionośnych (głównie w mózgu, ale i serca również), dzięki czemu dany narząd (a zatem i serce) jest lepiej dotleniony. Na pocieszenie powiem Ci, że pies mojej siostry (16-letni jamnik) też ma problemy z sercem. Był już w bardzo złym stanie. Kaszel miał prawie nieustanny (po każdym, nawet najmniejszym wysiłku), duszności (zwłaszcza w nocy). Od ponad roku zażywa Vetmedin. I bywają dni, że źle się czuje (wtedy, gdy wszyscy "sercowcy" narzekają), ale są to pojedyncze dni, poza tym jest w doskonałej formie :). Myślę, że i Frani Vetmedin pomoże! Trzymam kciuki! PS. [I]Cardiamid[/I]: [I]pobudza układ nerwowy, a szczególnie ośrodki oddechowy i naczynioruchowy. Podnosi ciśnienie tętnicze krwi. Przyspiesza czynność serca. [B]Rozszerza naczynia wieńcowe[/B] oraz naczynia mózgu i skóry.[/I] To rozszerzenie naczyń wieńcowych jest bardzo ważne, bo rozszerzone naczynia dostarczają sercu więcej tlenu, a dotlenione serce lepiej pracuje, duszności są mniejsze lub ich nie ma w ogóle.
-
I ja też trzymam!
-
Jak długo Bazyl ma kardiomiopatię nie wiadomo dokładnie, bo miał ją już przed zdiagnozowaniem (ale ile wcześniej zachorował tego nie wie nikt, ale być może choruje nawet od urodzenia). Zdiagnozowany został wiosną 2009 roku i od tamtej pory regularnie zażywa leki - Vetmedin, Digoxin i Nilogrin. Co roku ma robiony komplet badań kontrolujący pracę serca i jak na razie wszystko jest w porządku. A nawet (po Vetmedinie) jest lepiej :). Na tyle, że od kilku miesięcy ma lekko zmniejszoną dawkę. Ten lek (Vetmedin) naprawdę działa cuda. Tylko jak pies zacznie go zażywać to powinien to robić już do końca życia, bo po odstawieniu (takim na stałe) jest niestety gorzej. Pierwsze efekty zażywania widoczne będę za jakiś tydzień-dwa, gdy nastąpi wysycenie organizmu lekiem. Napisałaś, że Frania kaszlała. Czy poza kardiomiopatią ma jeszcze jakieś problemy z sercem? I jeszcze jedno pytanie: jakie jest powiększenie serca? Duże? Całego serca? Którejś komory? Co dokładnie powiedział wet? Nie martwcie się, będzie dobrze. Najważniejsze, że Frania została zdiagnozowana wcześnie. Teraz będzie sobie łykać leki i żyć długo szczęśliwie! :) Tylko musicie na nią uważać w upały i oszczędzać jej wysiłku, żeby nie forsować serca. Przy okazji polecam też zamiennik Vetmedinu - Cardisure. Jest tańszy :). A jakbyś miała jeszcze jakieś pytania, pytaj.
-
Pozytywnie zakręcony RABUŚ szuka kogoś komu będzie mógł skraść serce!
maciaszek replied to Hmmm's topic in Już w nowym domu
Żeby go ściągnąć muszę mieć decyzję schronu w tej materii.