Saksana
Members-
Posts
198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saksana
-
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Saksana replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
No dobrze, więc tak księżniczki sesja fotograficzna ciąg dalszy, no i jako gwiazda medialna je jak dama, czyli delikatnie i w małych ilościach. A co do kupek: przed jakąś pół godziną, normalna ;) Za to książę nadal "capi" i posikuje, a kupeczki nadal bardzo luźne, ale już bez krwi :multi: -
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Saksana replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
No patrzcie, jeszcze się pyta. No to Ci powiem super Małgorzato: ten tymczas, co to jak te prowizorki w PRLu, na stałe :eviltong: -
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Saksana replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
"No ładnie", jak to mówi Powolniak, to wyżej, to pisze ta Pani, co to wszystko namieszała :lol: -
Dziękuję po wielokroć, za podpowiedzi, nakierowanie, pomoc i nie wiem co jeszcze. Właśnie chuda jak chart bestia pochłoęła swoję porcję kurczaka z ryżem i jakiś czas stała pod pralką, dlaczego ? Otóż, mając dwa lub więcej psów mam taki swój sposób, na to, żę gdy jeden wsunie michę, a drugi nie jest głodny, albo je mniej ale często, wtedy miskę z przydziałem niezjedzonego żarcia kładę na pralkę. I gdy podchodzi wtedy ten niejadek, lub idzie pod pralkę i piszczy lub stoi pod nią, stawiam mu miskę na podłogę i ze spokojem sam sobie swoje resztki pojada. Może to niekonsekwentne i niepedagogiczne, ale niech tam ;) P.S. Teraz mi się przypomniało, że boksiu po wyjscia zza ogrodzenia z kwarantanną, zachowywał się jak wypuszczony z buszu, odstawiał takie kręcioły, że smycz stawała sie za krótka, i nie chce nic mówić, ale Supergoga jednak namieszała, oj namieszała (oczywiście w pozytywnym tego slowa znaczeniu)
-
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Saksana replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Sonia umie podawać jedną i drugą łapkę !!!, i chyba poczuła się Panią na "włościach" bo odszczekuje się pod drzwiami wędrującym po klatce psom -
Chodzi o to, że on cały czas jeśli spał, to tak na siedząco czyli w zasadzie czuwał, o ale teraz właśnie sie rozciągnął cały na boczku, może stres juz minął (chociaż co jakiś czas trochę posikuje w domu). A z łapkami, między poduszeczkami ma zaczerwienione, a gdzie niegdzie nawet rany, ale już bawił się zabawkami i plastikową butelką
-
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Saksana replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Przeglądając stronę naszego schroniska, pierwotnie inny piesek zwrócił moją uwagę, dzisiaj opowiadałam o tym Gosi. Jednak to co napisała o nim Monika w tym wątku, te wielkie gackowate uszyska i imię, spowodowały że gdy Artis pozostał w Korabiewicachm zdecydowałam sie na Sonię. -
Moniczko Natanek ma coś z jelitami, dostaje antybiotyk i w środę do kontroli, łapki też ma otarte i nie leży na boczku jak śpi, czyli cały czas jest na "czuwaniu"
-
Templum, Gonia i wszystkim, wszystkim podziękowania od Beaty. Ze stoickim spokojem u weta, Natanek znosił wszyskie zabiegi, nawet nie drgnął przy zastrzyku a za swój azyl i legowisko upatrzył sobie lekarską wagę, teraz pokrążył trochę po mieszkaniu i wreszcie zasnął chudo charci bokserek.
-
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Saksana replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Super uszasty "gacek", miał rozwolnienie, byliśmy z Gonią u weta, no i szczerze mówiąc buntowała sie trochę przy zabiegu, cos tam miała u uszku. Teraz zamiast spać, czuwa z łapkami przed sobą, tylko czasem drzemie, może to paradoksalne, ale jak każdy jamnik ona ma coś z charta -
Kobieto, przecież napisałam
-
Fajnie, to psiarnięte maluszki bedą miały się czym bawić i nie przejmuj się, może jakiś zabiedzony chartolek mi się przyplącze ;)
-
No dobra, tylko zostaw zabawki ;)
-
No, tak jak pisałaś jesli będzie potrzeba odbiorę i przetrzymam psiaka, bo Supergoga naprawdę namieszała ponieważ, Artis chyba zostaje w schronisku :p
-
Oczywiście, ciotki klotki ;)
-
No to czekamy [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=http://img207.imageshack.us/my.php?image=cnv000008yb8.jpg][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/113/cnv000008yb8.th.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
-
Natala jeszcze mówiła, że jest bardzo ufny, bo jak na niego "cmoknęła" to podszedł do niej i jej psiaka merdając ogonkiem.
-
Dzięki Supergogo, za opowiadanie, ale pisałyśmy z Natalią w pracy jak go znalazła i coś nie tak kliknęłam i zniknęło, juz potem nie miałyśmy czasu. Mówiła, że wieczorem popisze, oczywiście jak się dopcha do komputera, a o Artisie na razie cicho. [URL="http://img442.imageshack.us/my.php?image=cnv000008rh5.jpg"][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/3020/cnv000008rh5.th.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/<script type=text/javascript src=http://img442.imageshack.us/rnd_disp.php?g=cnv000008rh5.jpg></script>[/IMG]
-
Przepraszam, ale Natalka próbowała się zalogować, lecz nie ma jeszcze swego maila ale zrobi to wieczorem ze spokojem, bo teraz jesteśmy w pracy. Nati dyktuje: szukam wspaniałego domu dla kruszynki, może kolega z pracy, spokojny facet, lub jakis inny dobry człowiek. :shake: P.S. buziaczka wybrała sama
-
a może Nati, bo Natalia go znalazła, za chwilę sie zaloguje na forum i ona coś zaproponuje