Jump to content
Dogomania

Saksana

Members
  • Posts

    198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saksana

  1. Przeklejone z pierwszej strony: "Sunia straciła niedawno swoje dzieci, terrirkowata, bardzo smutna". Możecie napisać jaka jest psinka duża i mniej więcej ile może mieć lat ;)
  2. Będą fotki w domku u boksia. Ta cwaniara, nie spała tam na kanapach, tylko na lego Natanka i jak chiciał się łepkiem na swoim położyć, to warczała na niego :p
  3. A bo Natanek nie może jeść normalnego psiego jedzonka, bo kupki ma wiecej niz luźne, musi być na razie na diecie weterynaryjnej. Będą zdjęcia razem z Sonatinką ;)
  4. Dziewczyny, czy nie mógłby mi go ktoś przywieźć do Poznania, najpóźniej jutro wieczorem, nocleg zapewniony. Ja wyjeżdżam we wtorek o szóstej rano :loveu:
  5. [SIZE=3][COLOR=black]Mysia czeka na swój domek, u dobrych ludzi, bo boksie to bardzo wrażliwe psiarnięte [/COLOR][/SIZE] :Dog_run:
  6. Są też może lepsze "strony medalu" całej historii :user:, ponieważ możliwe, że Artisiątko w ogrodzie, czyli na wolności ma lepiej niż u mnie w mieszkaniu. A ja wzięłam z poznańskiego schroniska jamnikowatą, wielkouchą Sonię, no i też bokserek Natan znalazł domek :painting:
  7. Witam dziewczyny, opowiem może o tym jak chciałam adoptować charciastego Artisa, też z Korabiewic. Gdy zadzwoniłam, powiedziano, że piesek ma kwarantannę dwa tygodnie, bo może odnajdzie się właściciel, i wtedy powinnam była osobiście po niego pojechać. widząc jednak, że pieski przewożone są po całej Polsce, stwierdziłam że przy jakiejś okazji, za dopłatą, piesek trafi do mnie (podpisałam nawet umowę adopcyjną). Później po kilku telefonach i mailach, poinformowano mnie, że Pani właścicielka schroniska "zakochała" zię w Artisie i dołączyła go do swego stadka biegającego po ogrodzie. Tak więc wniosek, wysnujcie sobie same, jurto wykasuję tego maila. Pozdrawiam serdecznie ;)
  8. Właściciel pięknie Natanka wychowuje, a ja nie jestem tak konsekwentna. Ma swoje lego i nie wolno mu wchodzić na tapczan. Dlatego nie przyznałam się, że mu pozwoliłam wleżć na łóżko :oops: Co do jedzenia, to też tylko ze swojej miski i żadnych słodyczy, ale to w trosce o jego zdrowie ;) [SIZE=5][COLOR=purple]I w ogóle, to boksie są super :loveu: [/COLOR][/SIZE][COLOR=black][SIZE=5] [/SIZE][/COLOR]
  9. Gdyby byli na patrolu: [CENTER][SIZE=5]05-100 Nowy Dwór Mazowiecki[/SIZE][/CENTER] [LEFT]Telefon dyżurny 775-22-01, 775-22-02 Słuchajcie, poprosić ich żeby nie mówili, żę ze zgłoszenia, tylko że byli na patrolu i zauważyli tak okaleczonego psa[/LEFT]
  10. Nazwa:[B]Posterunek Policji w Pomiechówku[/B]Gmina:PomiechówekAdres:Brody - Parcele, ul. Nasielska 1a, 05 - 180 PomiechówekTel (0-22) 785-42-27Uwagi:Kierownik posterunku asp. Marek Dylewski
  11. Słuchajcie cioteczki byłybyście dumne z Natanka i Sonieczki, bowiem książę grzecznie i cierpliwie czekał na poczekalni u weta gdy księżniczka miała czyszczone ząbki. I najważniejsze, chłopak przybrał prawie dwa kilogramy :klacz:
  12. Nieszkodzi, nie musi być balanga ale oczywiście juz po egzaminach. A właśnie musiałam nie tylko artystkę ale i podłogę trochę opłukać z tej czerwieni. Jutro wezmę ją chyba do pracy, bo wgramoliła się na kanapę i nie wiem czy też nie zmieni jej koloru na kropeczki ;)
  13. Słuchajcie cioteczki, Natanek dzisiaj widział się z Natalką, potem pędził do wetków jak na spacer i oczywiście szalał ze smyczą w gabinecie, ale gdy Sonieczka miała czyszczone ząbki, bardzo grzecznie siedział na poczekalni. Aha najważniejsze przybrał około 2 kilogramy :multi:
  14. Co do ryb i gówienek na trawniku, to także whippet ma do nich upodobanie, i to nie tylko tarzanie, ale jeszcze ... tak, że czasem musiał biegać na dworze w kagańcu. Ale dzisiaj była akcja p.t. "ząbki Sonatiny", oczyszczone, że tak powiem gruntowny remont, no i właśnie już zaczęła się czołgać :p Mam jeszcze pytanie do Moniczki, a propos egzaminów, czy ta balanga aktualna :evil_lol:
  15. Jeśli potrzebny jest dla Pikusi kołnierz, to mam w domu i chyba będzie dla niej odpowiedni, bo na dużego psiaka ;)
  16. Witam, jadę do Elbląga ale dopiero 12 lub 13 lutego ;)
  17. Jeszcze ma jedną manierę, że tak powiem śmietniskową wywleka sobie z pojemnika na śmieci opakowania po jedzonku i je wylizuje, albo też pochlipuje sobie na spacerze wodę z kałuży :evil_lol:
  18. A racja, przecież bokserki, tak jak kobiety o wagę się nie pyta :loveu:
  19. Małgoniu bardzo miło z twojej strony, że zdajesz dokładne relacje i dodatkowo dokształcasz nasz w angielskim ;) Sonieczka idzie w czwartek z ząbkami, a Natanek przy okazji załapie się na kontrolę i będzie "wash and go" :loveu:
  20. A przy okazji Pikusiowych opowieści, prosimy jeszcze o lekcje angielskiego :multi:
  21. No bo kto to widział, arystokratce zakładać kaganiec ;)
  22. Moniczko poczytaj sobie proszę na wątku Myszki albo Natanowym, co ci artyści wcześniej zmajstrowali, nie wiem czy wizyta kontrolna u weta mogła być dla nich karą. A obroża, oczywiście charcia, co do sierści Soni, to musiałam ją jeszcze wieczorem miejscowo przy ogonku wyszorować, bo chyba jeszcze tam gdzieś były pchiełki. Ale jak mówią słowa piosenki, "hop sa sa, hop sa sa, czy kto widział bez pchieł psa".
  23. A ja nie żartowałam z tym zaproszeniem, już sprzątnęłam choinki i wrzuciłam obrus do prania, bo przyjechał młodziak i trzy godziny były same ... Sciągnął słodzycze z talerza, który stał na stole a na podłodze leżały papierki po tych słodkościach "z dwóch stron wylizane" (to z relacji telefonicznej), i inne rzeczy (też onuplana kasa na weta, bo szły dzisiaj do kontroli), obrus jeszcze był na stole ale usmarowany czekoladą ale o dziwo, wazon stał cały. Natan dziwnie się trząsł i schodził z drogi (a przecież nie miał być uczony jedzenia słodzyczy), a księżniczka miała taką minę (chociaż do wylizania tych papierków na pewno się przyczyniła) jakby mówiła: "przyjechał taki i narobił bajzlu", słodziak jeden. Zapraszam, nawet z psiarniętymi.
×
×
  • Create New...