Saksana
Members-
Posts
198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Saksana
-
Poznań-jamnikowata wielkoucha Sonia...BRAWO, SAKSANA!!! :-)))
Saksana replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Sonieczka przez święta, pilnowała jedzonka bo miała kolegę na tymczasie ;) -
A po świętach, trochę zamieszania. Chartolek, który był na tymczasie pojechał do domu, a Natanek pogonil po mieszkaniu, innego psiaka. Po prostu, chciał sie bawić, ale nie znały się i młody nie wiedział jakie boksio ma zamiary :p
-
Tak, rankiem przyjechała po niego rodzina z dorosłym whippetem, która mieszka nad morzem. Jest to domek w którym troskliwie się nim zajmą. Bowiem jego nowy "właściciel", od razu zainteresował się oczkiem chartolka. Pierwszy zauważył, że łzawi ono z powodu włosków wyrastajacych z blizny, które podrazniają oko ;)
-
Dzisiaj był ze mną w pracy, ze względu na nocne sikanko i kupanko w mieszkaniu (piszę delikatnie i ), oraz na szczerzące się co chwilę zęby Sonatinki. Oprocz tego, że ładnie jeździ w pociągu, to tramwaj chyba też lubi, bo siedział sobie spokojnie na kolanach. Trochę się boi, albo nie umie chodzic po wysokich schodach. W domu trochę mnie dzisiaj "wkurzył", bo nasikał pod dzwiami na wykładzinę, chwilę po tym jak wszedł, a ja w tym czasie "ubierałam" Sonię na wyjście. Ale przed chwilą na spacerze, wreszcie zrobił obie potrzeby. Pan, który przyjedzie po niego, ma go zabrać już do swojego domu, na stałe :loveu: Czy ma coś z charta whippeta, oprócz wyglądu, oceńcie sami: - na smyczy, ktora go ogranicza, wyskakuje nagle, jakby do biegu - jest ciepły - zapiera się łapkami a także "wyciąga" się pyszczkiem na wysokość - skacze i sięga łapkami na wysokośc stołu - cały może spać pod koldrą - pakuje się człowiekowi obok w kazdym miejscu i sytuacji - gdzy siedzi często podnosi jedną łapkę ;) Nie napisałam jeszcze o najważniejszym, o dziewczynach z Dogomanii i wspaniałych (kompetentnych) pracownikach w pabianickim schronisku, któremu można nadac miano [I]przyjaznego ludziom i zwierzętom[/I], bowiem całe formalności wydania psiaka odbyly sie beztresowo :iloveyou:
-
Mały jest kilka dni na tymczasie ;) Już trochę napisała modliszka84. No więc tak, w pociągu był grzeczny, ale po dwóch godzinach jazdy, nudził sie albo chciał wyjść na kupkę, bo zaczął sie wiercić, z miejsca na miejsce i oczywiście przy "ustawianiu" protestował popiskując. Potem gdy zwolnilo sie miejsce, rozsiadł sie na kolejowej kanapie, na całej jej długości. Bardzo uważnie obserwował podróżnych, zwłaszcza jak pili napoje. Powąchał śmietniczkę i oblizał się, jak na bezdomnego psiaka przystało. Nie wiem dlaczego, chciał pobiec w pociągu, za dziewczyną która zakładała wielki plecak. W czasie drogi nic nie nabrudził, kupę zrobil dopiero na powietrzu. Po przyjeździe został wykąpany, bardzo łapczywie je i zrobil w kuchni siku. Siedzi teraz na fotelu i czasem pipiskuje a blizna na oczku nie wygląda najlepiej. Ma zakupioną suchą karmę dla szczeniąt. Goniu bardzo proszę o sesję zdjęciową, przy okazji odwiedzin Sonatinki :loveu:
-
Mogłam zaoferować chartolkowi tylko tymczas, i jutro po niego jadę do schroniska. Dalej psiak będzie odebrany z Poznania, gdyż są dwie potencjalne osoby do adopcji charciątka, które będą miały bliżej, niż do Pabianic. Obie posiadają już psy i opisały warunki w których piesek będzie przebywał, kontaktowały się z [I]Ambra[/I] i [I]modliszka84[/I] ;)
-
Naprawdę podziwiam dziewczyny z Poznania z dwóch fundacji, które ze spokojem bardzo dokładnie sprawdzają potencjalne domy. Dlatego biorę z nich przykład i bardzo proszę [I]tossaa[/I], o opisanie w jakich warunkach i z jakimi zwierzętami, ma zamieszkać charcik. Także opisz otoczenie, chodzi mi o tereny zielone. Nie musisz pisać na forum, by wszyscy to czytali. Najlepiej na pv, do [I]Ambra[/I] lub [I]modliszka84[/I], ponieważ one już długo pomagają psiakom ;-)
-
Słuchajcie osoba, która chciałaby zaadoptowac chartolka, naprawdę powinna się zastanowić, ze względu na ewentualne koszty wizyt u weterynarza. Bowiem jak napisałam w jednym z postow, psy te często w biegu ocierając się na przykład o krzewy, często przecinają bardzo cieńką skórkę, lub poduchy pod łapkami. Wiąże się to tez z częstą narkozą lub znieczuleniem miejscowym, gdzy trzeba wtedy psa przytrzymać, co nie jest zbyt przyjemne dla kochajacego właściciela. I nie piszę tego by kogoś urazić, tylko w trosce o charciątko ;)
-
Chow chow ze schroniska w W-wie, już w domu. Bardzo szybko odnalazł się właściciel :loveu:
-
Także o tego ze schroniska w W-wie ;)
-
Przeklejone z Klubu Chow chow: " w Pyrzycach(zachodniopomorskie)od dluższego czasu biega bezpański chow chow. (...) Popytajcie znajomych może ktoś przygarnie miśka." [B][COLOR=red]WZORZEC RASY CHOW CHOW[/COLOR][/B] [COLOR=blue][B]Zatwierdzony przez FCI 10 XII 1957 roku pod numerem 205. [/B][/COLOR] [B][COLOR=blue]Kraj pochodzenia: Chiny[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Patronat: Wielka Brytania[/COLOR][/B] Według podziału FCI chow chow należy do grupy V - Szpice i rasy pierwotne. [B]WRAŻENIE OGÓLNE: [/B] Aktywny, żywotny, zwarty, kwadratowy i harmonijnie zbudowany. Podobny do lwa, o dumnej, pełnej godności postawie, mocnej budowie. Ogon noszony zdecydowanie na grzbiecie. Charakterystyczny krótki, lecz elastyczny chód, niebieskoczarny język. Spokojny i bardzo czujny pies. ;-)
-
[quote name='Ambra'] charcik szuka docelowego domu [/quote] Prawdopobodnie charciątko to, jest whippetem. Czyli: lubi spać na mięciutkich podusiach, ze swoim panem :evil_lol: Bawi się wszystkim co popadnie, najczęściej podrzucając to do góry. Biegając i aportując nawet 3 metrowe kije (to nie pomyłka), robi zwroty jak byk w czasie korridy ;-) Nie wolno go przeforsować, jego szybkość, powoduje częste urazy, czyli: rozcięcia cieńkiej skórki, na przykład po otarciu się w pędzie o coś kolczastego, oraz skaleczenia łapek na potłuczonych przez bezmyślnych ludzi butelkach. Zimą lubi paradować w kubraczku, ponieważ trzęsie się z zimna, oraz wydaje mu się że jest w czapraku, na wyścigach. Tak więc, gdyby odpowiedzialna osoba zechciała się o niego zatroszczyć, to psinka czeka w pabianickim schronisku :p
-
[SIZE=3][COLOR=purple]Czy ktoś z Warszawy, wie czy nadal w schronisku na Paluchu, jest chow chow :p [/COLOR][/SIZE]