Jump to content
Dogomania

Saksana

Members
  • Posts

    198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Saksana

  1. przeklejam z Brutusika "Nie wiem, ile trzeba by dać "kasiorki" na miesiąc, by gdzieś Brutusa i resztę piesków umieśćić, może któreś ze schronisk w Polsce zgodziłłyby sie na to"
  2. Nie wiem, ile trzeba by dać "kasiorki" na miesiąc, by gdzieś Brutusa i resztę piesków umieśćić, może któreś ze schronisk w Polsce zgodziłłyby sie na to
  3. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/24A_0112[/IMG] Witam i plisek, czy ktoś mi napisze jak się wkleja zdjęcia ?
  4. Trzeba przyznać, że przystojna z niej brunetka ;)
  5. Myślę, że Malwinka też znajdzie dom, bo to przecież siostra mądrego i kochanego Glusia ;)
  6. Witam wszystkich, a więc tak od Moniki otrzymałam takie instrukcje: jak będzie piszczał albo rozrabiał to dać mu jeść, lub pić, lub wyjąć z pudła i wziąć "naręcznie". Okazało się że wyciągnęłam go nie dlatego, żę rozrabiał, ale na prośbę miłej dziewczyny która podróżowała w tym samym przedziale, zresztą której siostra chce iść na weterynarię. Wchodząc standartowo spytała czy jest wolne miejsce, ja że tak ale tu jedzie pies. I w tym momencie nie wiedziała czy usiąść czy nie, zaczęla się rozglądać i mówi że boi się psów. Na to ja pokazuje maleństwo, a ona że myślała że tu jedzie duży pies. Chłopak, który ją odprowadzał, na to do niej: że może polubi, czy przyzwyczai się, więc usiadła. I po jakichś paru czy parunastu minutach, chciała bym go wyjęła z "budy". Gdy opisywałam Monice smsami sytuację spytała czy, to "forma terapii" i jak wypadło. Odpisałam, że Gluś baraszkował trochę na siedzeniu a ona go głaskała, tak że "terapia" wypadła pozytywnie. Napił sie potem, troszkę pochrupał suchego i przed Wrocławiem zasnął. Póżniej też wsiadła bardzo miła kobieta, która w trosce o niego doradziła bym wysiadając okryła go polarem, co też zrobiłam. Anecioreczek z ferajną czekali na dworcu w Sosnowcu, podziękowania dla niej i jej mamy, ponieważ oczywiście coś tam z pociągami było nie tak (być może ja się nie doinformowałam) i wracałam dopiero po 23.00. Jedno mogę stwiedzić, choć nie miałam jamnika, że Gluś jest cwaną "bestią", był grzeczny i wiedział w czasie podróży że w "budzie" będzie mu najbezpieczniej. Pozdrawiam
  7. Witam, wysłałam informację do Rybki z charciego forum, której znajomy chciał adoptować takie pieski. Pozdrawiam
  8. Witam serdecznie. Tak, to ja chcę adoptować charta "po przejściach" i na razie czekam na chartopodobnego Artisa z Korabiewic. Miałam nadzieję, że przed świętami bedę mogła go zabrać, ale piesek ma jeszcze kwarantannę. Wiem, że zależało na borzojach jeszcze Rybce z charciego forum. Pozdrawiam, miłych Świąt
×
×
  • Create New...