Skoro tak...
Jeśli wizyta przedadopcyjna wypadnie pozytywnie, to myślę, że trzeba będzie interesować się psiakiem przez jakiś czas. Może panią zprosić na dogo do wątku?
I jeszcze jedno, trzeba zasugerować, żeby pies do czasu całkowitego oswojenia sie z warunkami życia w mieście, chodził na szelkach. Było kilka przypadków wymsknięcia się przestraszonego psa z obroży. Nie chce nawet myślec.